Bloog Wirtualna Polska
Są 1 268 074 bloogi | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Zdjęcia w galeriach.


Było, minęło i ...?

poniedziałek, 19 września 2011 15:44

miasto
ciemną nocą po schodach uliczek

po gorących mostu kamieniach
pełen piwa łeb niosę w chmurach
i gitarę i pustkę w kieszeniach

żegnam się z miastem które stało się moje
jego wieże jego drogi kroki moje
żegnam się z miastem jego mostem gdzie wieczory
spadały gwiazdy moment za muzykę

nazbierałem po całym mieście
sprawy ważne i te nic nie warte
ot w podeszwach dziury na wylot
bicie dzwonów bramy otwarte

gwiazdy w rzece tu się zaczyna
i tu kończy opowieść moga
chciałbym teraz jak wtedy wieczorem
siedzieć z tobą na moście karola
krzysztof Jurkiewicz

 

Jestem, ale czy tak naprawdę wróciłam już w pełni do rzeczywistości, codzienności? Jeszce w mojej głowie wirują wspomnienia z ostatnich dni, które chciałoby się zapamiętać...

Czasem chciałabym położyć głowę na magicznej kopiarce, aby skopiować wszystkie moje wrażenia i przeżycia tych minionych dni. A może lepiej byłoby wrzucić je do pamięci komputera - tam na pewno nie wyblakną. Wspomnienia są niestety ulotne i wiem, że z czasem nie będą już tak wyraźne jak teraz. Wszak nawet te najpiękniejsze i na początku najbardziej wyraźne czasem bledną jak atrament.

To prawda, że za rok prawdopodobnie znowu będę przemierzać moje ukochane szlaki, jednak wówczas wszystko może być inne. Świat przecież pędzi do przodu i nic praktycznie nie pozostaje takie samo. Dlatego chciałabym skopiować moje wspomnienia na jakieś magiczne urządzenie.

Dziś jednak jestem nimi jeszcze nasycona. Z czasem jednak zaczną one blebnąć. Nawet usiłując przelać je na ekran wiem, że nie zdołam oddać wszystkiego wiarygodnie, trudno uchwycić, tee wszystkie żywe kolory, uczucia...

 Każde wspomnienia, które chce się zachować w pamięci należy zakonserwować, aby w każdej chwilo móc po nie sięgnąć. Staram się zatrzymać czas.

Z mojego wyjazdu nie chcę niczego uronić, ani słońca na błękitnym bezchmurnym niebie, ani wąskich uliczek, ani czerwonych dachów, ani koniczynki wychylającej się zza źdźbła trawy, ani....

Cieszę się, że jednak udało się mi wyjechać, aby choć przez kilka dni znaleźć się w innym świecie. Tam nie musiałam sie śpieszyć, nie miałam spraw, które należy natychmiast załatwić, nie było rzeczy, które mogłyby poczekać.

Tam moje życie toczyło się innym, wolniejszym, spokojniejszym torem. Siedząc na ławce w nieskończoność mogłam podziwiać rozciągającą się piękną panoramą, inną każdego dnia... Cisza i niczym niezmącony spokój.

Jaka szkoda, że wszystko co piękne szybko mija. Z drugiej strony, ktoś kiedyś napisał, że gdyby nie koniec to i początku by nie było. A koniec lata powoli się zbliża, niestety.... Od mojego powrotu odnoszę wrażenie, że świat wokół zaczyna pachnieć już jesienną nostalgią...

Może w najbliższej przyszłości ktoś wymyśli urządzenie kopiujące wspomnienia?



Zaszumiało (8) | Zostaw myśl

Zdjęcia w galeriach.


poniedziałek, 25 września 2017

Przemknęło:  404 922  

Ziarenka myśli

« wrzesień »
pn wt śr cz pt sb nd
   01020304
05060708091011
12131415161718
19202122232425
2627282930  

Przeminęło z wiatrem?

Czy to ja??????

Dziewczyna po lepszej (?) stronie życia
Staram się być optymistycznie nastawiona do świata i ludzi, szukać dobrych stron życia choć w moim życiu nie brakuje trudnych chwil.

O moich stronkach

Piszę więc jestem

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Tropiciel myśli

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Gołąbek pocztowy

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Przemknęło

Zajrzało: 404922
Zostawione myśli
  • liczba: 491
  • komentarze: 4610
Galerie
  • liczba zdjęć: 98
  • komentarze: 45
Liczba uśmiechów: 2598
Szumię : 4139 dni

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Pytamy.pl

Kobieta