Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 267 889 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Zdjęcia w galeriach.


Kiedy w duszy....

czwartek, 28 września 2006 0:00
Kiedy słońce złoci rankiem
Na listowiu krople rosy
Kiedy wiatr jak młode dziewczę
Burzy ręką twoje włosy

Kiedy w duszy czuję pustkę
Pozostawiam gdzieś ulice
Szukam wonnej ściany lasu
Rzucam w zieleń swe źrenice

Kiedy w miastach pot się leje
Gdy kamienie są gorące
Kwiaty blade ze zmęczenia
Tulą wątłe ręce drżące.

Kiedy czerwień puchnie w oczach
Ołów spada na powieki
Szukam miejsca, gdzie się można
Napić dłonią z chłodnej rzeki

Gdy jesienią dym z ogniska
Ponad polem się unosi
Mgły całować chcę namiętnie
I do tańca je zaprosić

Gdy napotkam na swej drodze
Dziką różę rozognioną
Wiem, że szczęście odnalazłam
Gdzie jesienne kwiaty płoną.


Zaszumiało (6) | Zostaw myśl

Po urlopie

poniedziałek, 25 września 2006 9:44

 

  

Urlop minął jak zwykle szybko.Odpoczęłam, zrelaksowałam się, powędrowałam po górkach, podziwiałam wschody zachody słońca, słuchałam całej armii świerszczy, poszwendałam się po znajomych uliczkach wpadając o sklepików, o których marzyłam od roku. Rozsmakowałam się w miejscowej kuchni, chociaż z żalem muszę stwierdzić, ze coraz silniejsze są wpływy światowe. A szkoda. Kuchnie regionalne nie powinny zanikać. Mam jednak nadzieję, że jak wrócę za rok, to niewiele się zmieni.Ciężko było mi wracać do mojego mieszkanka, cały czas mając w pamięci minione dni. Czasem zastanawiam się, czy powinnam wyjeżdżać, skoro tak bardzo przeżywam każdy powrót. Ale z drugiej strony to niesamowite oczekiwanie na wyjazd, dziecięca radość z każdej chwili pobytu…..Marzenia są jednak ważne, są sensem naszego życia, należy je spełniać. Jednak szczęście kosztuje…..

Zaszumiało (5) | Zostaw myśl

urlop na koniec lata

środa, 13 września 2006 12:57

Babie lato

Idziesz sobie.
I nagle granica.
Babie lato na twarzy.
Już jesień.
Lisia czapa na głowie księżyca.
Pomykają brązy po lesie.
Żołędzie na dębach tłuste i zielone.
Biskupi fiolet astrów.
Antonówki w sadzie.
Słońce niżej na niebie, chłodne i zamglone.
Oszroniała rosa na polach się kładzie.
W bezruchu powietrza leniwie się snuje
lekki puszek ostu - senna chęć przetrwania...
Dymy ognisk powoli na świecie wędrują
znacząc smutkiem jesieni przedsmak umierania.  

Zaszumiało (9) | Zostaw myśl

Pani Hilary

środa, 13 września 2006 12:20

Babie lato wolno płynie przez jesienny park….

Dzisiaj maszerując przez park do pracy znalazłam drugiego w tym roku kasztana. Tym razem był już duży i bardzo przyjemnie jest od czasu do czasu wyjmować go z kieszeni i potrzymać. Lubię nosić w kieszeniach te brunatne kuleczki, brać do ręki, czuć w palcach ich kształt i świeżość. Mam jednak nadzieję, że na prawdziwy wysyp poczekamy jeszcze przynajmniej 10 dni. Nie chciałabym stracić tej codziennej porannej przyjemności płynącej ze zbierania tych lśniących brązowych kasztanów. Dlaczego mogłoby mnie to ominąć?

Za kilka dni zaczynam swój długo wyczekiwany tygodniowy urlop. Bardzo już tego potrzebuję. Jestem naprawdę zmęczona. Wczoraj na przykład przez dobrych kilka minut szukałam zegarka, który spokojnie leżał na mojej ręce i wesoło się do mnie uśmiechał. Czemu nie zawołał „tu jestem”?

Pogoda jest teraz piękna. Kocham babie lato. Te zimne poranki są takie rześkie, od razu dają mi siłe na cały dzień. Liczę na to, że będę mogła cieszyć się nimi także podczas mojego urlopu.  

 

Zaszumiało (3) | Zostaw myśl

kłamstwa i kłamstewka

poniedziałek, 11 września 2006 13:52
Ostatnio często zastanawiałam się dlaczego kłamiemy.Może nie zdajemy sobie z tego z prawy, ale kłamiemy kilkadziesiąt razy dziennie. I nie tylko my - ludzie. Cały świat istot żywych oszukuje, jak może. Fantazjowanie, mijanie się z prawdą, łgarstwo, krętactwo, oszustwo - tak wiele jest określeń na kłamstwo. Ale nic w tym dziwnego, skoro nie odstępuje nas ono na krok. Kłamiemy, by nas lubiano: "ślicznie ci w tej sukience" - mówimy, chociaż w głębi duszy nowe wdzianko znajomej uważamy za okropne. Kłamiemy z litości: "wszystko będzie dobrze" - zapewniamy ciężko chorego, chociaż wiemy, że jego dni są policzone. Kłamiemy, aby zaprezentować się godniej, wzbudzić szacunek, uniknąć kary….Często kłamstwem zdobywa się uczucia, chociaż w rzeczywistości chodzi o protekcję, pozycję, czy majątek. Kłamiemy wiele razy w ciągu dnia. Nieprawdopodobne? A jednak. I to nie tylko ludzie oszukują się nawzajem. Zakłamany jest cały świat. Są np. rośliny, które przez całe życie wyglądają jak zwiędłe. Inne wydzielają na liściach specjalną substancję, by oblepił je kurz i piasek. Pod tą ochronną skorupą stają się niezauważalne. By uchronić się przed zjedzeniem, udają nieapetyczne odpadki. "Nie jestem rośliną, tylko kupką błota" - wydają się mówić.
Nasze zwierzaki też lubią sobie pokłamać.
Dorośli kłamią, by świadomie wprowadzić w błąd, ale małe dzieci słabo rozróżniają rzeczywistość od własnych wyobrażeń. Często mówią to, o czym marzą, wierząc, że już to mają. I w danej chwili jest to dla dziecka prawdą.
Trudno ustalić, kiedy zaczynają świadomie kłamać. Tym bardziej, że każde dziecko rozwija się inaczej. Niejedna czterolatka potrafi wyprowadzić w pole całą rodzinę - ale wcale nie musi jej to zostać na całe życie Nie jesteśmy całkowicie bezbronni wobec kłamstw innych ludzi. Uważny obserwator dojrzy, że ktoś go oszukuje. Gestykulacja, mimika, ton głosu, spojrzenie, mimowolnie zdradzają pewne napięcie i niepokój, które zazwyczaj towarzyszą kłamstwu. Jednak czy zawsze chcemy dostrzec to? Może czasem chcemy usłyszeć takie małe, niewinne kłamstewka? Przecież niewinnych, uprzejmościowych kłamstw uczy nas kodeks towarzyski

 

 

Zaszumiało (6) | Zostaw myśl

Wrzesień - Stare Dobre Małżeństwo

sobota, 09 września 2006 0:00

Wrzesień - wrzosem zakwitł las

Jesień - melancholii czas
Z paletą farb przywitał wiatr
Zaplamił cały park
Bolą oczy od tych wszystkich barw

Zrudział mchem porosły pień
Jesień - coraz krótszy każdy dzień
Przyszedłem nasycić wzrok
Nim spadną liście z drzew
Nim umilknie całkiem ptaków śpiew

Zanim spadnie śnieg
Nim oblepi wszystko śnieg
Leśnym duktem bezszelestnie
Idzie jesień pełna barw

Ma woalkę z mgieł


I z babiego lata tren
W zamyśleniu przechodzi
Zwiewna jak z ognisk dym 

 



Zaszumiało (4) | Zostaw myśl

witaj szkoło

piątek, 08 września 2006 8:14
 Rada pedagogiczna w szkole to najbardziej nudna rzecz pod słońcem. Trzy godziny odczytywania statystyk z każdej klasy, to rzeczywiście przesada, zwłaszcza jak ktoś nie jest do tego przygotowany. Całe szczęście, że obok siedziała sympatyczna koleżanka, która cały czas urozmaicała mi nudne wystąpienie dyrektorek. Tylko dzięki temu jakoś dotrwałam do końca.
Co nas czeka w nowym roku szkolnym? Mniej godzin dydaktycznych, ale więcej pracy papierkowej. Czy tak powinno być, ze ważniejsze jest to co w dokumentach, niż to co uczeń ma w głowie? Stare dobre czasy minęły. Teraz liczą się statystyki i to, aby uczeń płacił., Smutne  to wszystko……
Do domu wróciłam padnięta, na szczęście pogoda (burza i ulewny deszcz) sprawiła, że spałam dobrze. Nie przeszkadzał mi nawet pyzaty księżyc, który czasem wyglądał za chmur i mrugał do mnie wesoło, jak zwykle starając się zakłócić mój sen.


Zaszumiało (2) | Zostaw myśl

kasztany....

środa, 06 września 2006 7:42
Chciałabym dzisiaj zanucić, troszkę zmieniając słowa piosenki: Kasztany, kasztany, lecą z nieba jak dawniej kasztany… Niestety muszę jeszcze na ten czas jeszcze troszkę poczekać.Jednak codziennie biegnę przez park i już od kilku dni na ścieżkach można znaleźć kolczaste, zielone piłeczki. Niestety w środku są tylko małe, blade kuleczki, które czasem zerkają już małym brązowym oczkiem. Dopiero jednak dzisiaj natchnęłam się na prawdziwy, brunatny skarb. Uśmiechał się do mnie z daleka w promieniach słońca. Bardzo mnie to ucieszyło, zwłaszcza że obok leżała żołędziowa główka w czapeczce z ogonkiem. Tak lubię iść przez park, szeleścić leżącymi liśćmi i ściskać w kieszeni kasztany… Cóż na tą chwilę muszę jeszcze poczekać, jednak jest ona już tak blisko…..

Zaszumiało (5) | Zostaw myśl

przemyślenia

sobota, 02 września 2006 0:00

 
       

 
 

 

Czasami zastanawiamy się nad tym co robimy. Zwłaszcza gdy zwali się nam na głowę jakiś problem. Kiedy jesteśmy zmęczeni, wracamy z pracy i mamy poczucie że to co robimy jest bez wartości. Przystajemy i myślimy co tak naprawdę bym zrobiła gdybym jeszcze raz mogła przeżyć od początku pewien okres mojego życia.

Jednak często nie mogę pozbierać myśli. Tyle spraw rozpoczętych, tyle jest do zrobienia. I wówczas zaczynam myśleć jak Scarlett O’Hara z „Przeminęło z wiatrem”. – pomyślę o tym jutro, gdy będę miała więcej czasu, będę spokojniejsza….

Jednak jak przychodzi to jutro, to i tak czasu nie znajduję. Nie wiem więc dlaczego łudzę się, że coś zrobię później. Dlatego dość często zaciskam zęby i staram się zrobić wszystko teraz. Wszak tu i teraz jest najważniejsze.

 




Zaszumiało (6) | Zostaw myśl

Zdjęcia w galeriach.


sobota, 23 września 2017

Przemknęło:  404 056  

Ziarenka myśli

« wrzesień »
pn wt śr cz pt sb nd
    010203
04050607080910
11121314151617
18192021222324
252627282930 

Przeminęło z wiatrem?

Czy to ja??????

Dziewczyna po lepszej (?) stronie życia
Staram się być optymistycznie nastawiona do świata i ludzi, szukać dobrych stron życia choć w moim życiu nie brakuje trudnych chwil.

O moich stronkach

Piszę więc jestem

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Tropiciel myśli

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Gołąbek pocztowy

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Przemknęło

Zajrzało: 404056
Zostawione myśli
  • liczba: 491
  • komentarze: 4610
Galerie
  • liczba zdjęć: 98
  • komentarze: 45
Liczba uśmiechów: 2598
Szumię : 4137 dni

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Pytamy.pl

Kobieta