Bloog Wirtualna Polska
Są 1 268 074 bloogi | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Zdjęcia w galeriach.


Międzyurlopowe myśli

sobota, 24 sierpnia 2013 10:39

dobrze jesteś.jpg

 

"Pusty dom"
Puste schody 
Opuszczony dom 
Bez 
Hałasujących dzieci 
Dymu z komina 
I kuchennych woni... 
Bez 
Kłótni rodzinnych 
Bez 
Przemocy 
Dwojga staruszków
na ławce... 
Bez 
Całujących się
za rogiem 
Nastolatków 
Wydaje się
że za tym Domem 
Zaszło życie 
Jak słońce 

 Trzeszczą niedomknięte okiennice.....

Znalezione w Internecie

 Jestem, wróciłam....Znów wszystko minęło zbyt szybko. A przecież dopiero "wczoraj" szłam uliczkami i ścieżkami miasteczka mojego dzieciństwa, starając się uchwycić i zachować kolejne wspomnienia, które będą mnie ogrzewać w jesienne i zimowe długie wieczory. Nazbierałam ich tyle, że powinny mi wystarczyć na rok.

Często będę wracać myślami do tego miejsca. Trudno jest mi zaakceptować fakt, że życie toczy się tam już beze mnie, stale idzie do przodu. Jak dla mnie powinno się zatrzymać dawno temu i trwać takie, jakie mam je zachowane w moim sercu. Jednak nie jest to możliwe. Miasteczko zmienia się, zmieniają się ludzie. Z roku na rok powoli odchodzą, a ja patrząc na młode, nowe, nieznane twarze uświadamiam sobie, że wszystko jest kruche i mija zbyt szybko.

Na szczęście spotkałam jeszcze ludzi, z którymi można było zacząć rozmowę od "dobrze, że jesteś", "a pamiętasz....?". Właśnie to "a pamiętasz....?" lub "to były czasy" sprawia, że na sercu i duszy robi się zawsze przyjemnie ciepło. A przecież po takim nudnym wstępie jako dziecko często uciekałam, nie miałam czasu.... Czy zatem to,że teraz sama tak mówię jest oznaką, że młodość już minęła?

Wieczorem spacerując po uliczkach patrzyłam na stare, puste domy lub na miejsca, gdzie wznoszą się już nowe budynki. Kiedyś mieszkali tu ludzie, którzy prowadzili zwyczajne życie. Niektórych, znajomych moich dziadków, miałam okazję odwiedzać, kiedy przyjeżdżałam w wakacje.

Z nostalgią patrzyłam na te miejsca. Przecież dom to nie tylko ściany z cegieł, okna i drzwi... To także ich dusza, historia. Tutaj pozostał śmiech i łzy dawnych mieszkańców, ich marzenia, dziecięca beztroska, dorosłe zmartwienia...... Może właśnie dlatego opuszczone budzą we mnie ogromny smutek, zwłaszcza gdy pamięć przywołuje z przeszłości żywe obrazy.

Tak wiem, już "jutro" będę tęsknić znowu za tym miejscem, za krzykiem żurawi, zachodem słońca nad polami, tysiącem gwiazd nad jeziorem i zapachem papierówek.

Tęsknota....

I ona mnie wreszcie przygnała,

opuszczony_dom.jpg

Że widzę was oko w oko,

Że słyszę, jak szumisz, ty wodo,

Szeroko i głęboko.

Tak! Chodzę i patrzę, i słucham -

O jakżeż tu miło! jak miło! -

I śledzę, czy coś się tu może

Od kiedyś nie zmieniło?

Jan Kasprowicz

Jednak zanim to "jutro" nastąpi przede mną kolejne pakowanie i wyjazd w przeciwnym kierunku. Tak wiem, te moje sierpniowo - wrześniowe podróże w to samo miejsce. Niektórym może się to wydać dziwne. Co ja jeszcze nowego mogę tam zobaczyć? Dlaczego nie chcę poznać innych miast, miasteczek, wsi..... Przecież są inne jeszcze bardziej zachwycające miejsca na świecie. . A ja po prostu jestem zakochana w tym moim miejscu na ziemi i mam nadzieję, że chyba trochę z wzajemnością. Co teraz mnie tam zaskoczy, zadziwi? Czy istnieje jeszcze coś takiego? Wierzę, że tak. Mam tylko nadzieję, że tylko pozytywnie. Nie chciałabym tam patrzeć, na puste, opuszczone domy.

zachod.jpg



Zaszumiało (8) | Zostaw myśl

Sierpniowe myśli

czwartek, 08 sierpnia 2013 8:15

spadajaca.jpg

 POLSKIE GWIAZDY

Mówię do gwiazd: — Cudowne,

nie śpieszcie się, przystańcie.

I stanęły pod oknem

jak wiejscy muzykanci.

 Popatrzały ku sobie,

złotą brew zgięła jedna

I zadźwięczał w ogrodzie

sierpnia kwartet, pieśń gwiezdna:

 wsią błysnęło, kogutem,

tęczą, polem, obłokiem…

Polską wysoką nutę

gwiazdy grały wysokie

 Posłuchaj tylko: ten szum, to noc tak płynie,

szeroka noc, gwiaździsta noc sierpniowa,

sierpniowy czas, sierpniowy wiatr w Szczecinie —

o, cóż za szczęście w tej godzinie

przez okno patrzeć w świat i kochać go od nowa.

 Gwiazdy rzekły: — Spójrz, jak skrzy się

ta noc, więc będzie dzisiaj
pieśń o tej nocy jasnej,

 która ma suknię modrą,

a urodę i mądrość

z ziemi czerpie;

 nad nią srebrne obłoki,
przed nią zielonooki

tańczy sierpień.

 przystanęły — w porządku. Muzykanci? To cóż?

Gwiazdy zawsze tak w sierpniu, na nowo.

Więc podszedłem do okna. W okno bił srebrny kurz

i otworzyłem okno na noc sierpniową.

K.I. Gałczyński

Sierpień jest tradycyjnie miesiącem ulubionym przez romantyków (czy można mnie tak nazwać?), którzy zadzierają głowę do góry i podziwiają "spadające gwiazdy".

W tym roku spadających gwiazd będę szukać w miasteczku, za którym każdego lata moje serce tęskni.  Wieczorem pójdę na spacer wzdłuż jeziora, a potem z klasztornego okienka będę patrzeć na niebo poprzetykane błyszczącymi gwiazdkami, które wraz z księżycem będą się przeglądać w tafli wody. Może spadająca gwiazda spełni moje marzenie i za rok znowu tutaj zawitam? W dawnych czasach gwiazdom przypisywano symboliczne znaczenie - zwiastować mogły wiele różnych zdarzeń. Niektóre starożytne ludy uważały na przykład, że spadająca gwiazda oznacza czyjąś śmierć - podobno każdy człowiek w chwili narodzin otrzymywał swój własny punkt na niebie, który gasł wraz z jego odchodzącym życiem. Chrześcijanie z kolei uważali ją za znak, że czyjaś dusza opuściła czyściec, by trafić do nieba. W wierzeniach starożytnych Rzymian spadająca gwiazda symbolizowała z kolei narodziny dziecka.
Dziś w wielu krajach świata uważa się, że dostrzeżenie spadającej gwiazdy może być wspaniałym omenem, o ile tylko natychmiast zamkniemy oczy i pomyślimy życzenie, które ma się spełnić. Wielu twierdzi, że koniecznym warunkiem, by ta magia się wypełniła jest zachowanie marzenia tylko dla siebie. Podobno spadające gwiazdy wspomagają tylko osoby o dobrym sercu, bowiem spadająca gwiazda jest ludzką duszą idącą do nieba - wypowiedziane życzenie ma więc szansę trafić bezpośrednio do raju i zostać spełnione.

"Spadające z nieba"

Przemija magia, chociaż wielkie moce

jak były są. W sierpniowe nocetrzeba-marzyc.jpg

nie wiesz, czy gwiazda spada, czy rzecz inna.

I nie wiesz, czy to właśnie rzecz, co spaść powinna.
I nie wiesz, czy przystoi bawić się w życzenia,
wróżyć? Z gwiezdnego nieporozumienia?
Wisława Szymborska

Pojedyncze spadające gwiazdy odbierano raczej jako dobry omen, o tyle obfite deszcze meteorytów traktowano jako zły znak. W czasach, gdy polowano na rzekome czarownice, roje meteorów uważano za jawny dowód na czyjeś kontakty z diabłem, dlatego często zdarzało się, iż zjawisko to stanowiło jeden z dowodów winy oskarżonego. Wiele ludów traktowało deszcz spadających gwiazd jako zapowiedź nadchodzącego kataklizmu lub strasznego wydarzenia.

Na szczęście przed nieszczęściem może nas ochronić bukiet z uzbieranych roślin.

 Na Matkę Boską Zielną

  Kwiaty z pół okolicznych uszczknięte i zioła,zielna.jpg

 Przenajmilsze ofiary pracowitej wioski

 Przyniosły swe zapachy do wnętrza kościoła,

 Przyniosły przed oblicze dobre Matki Boskiej.

 W górze jako głos starczy, organ przepowiada,

 W dole z piersi ludu płynie pieśń kościelna,

 U stóp Twych, jasna Pani, wieś swe dary składa,

 Opół rządczyni mądra, o królowo zielna.

 Przed ołtarzem ksiądz szepcze łacińskie wyrazy,

 Woń kwiatów coraz żywiej nad głowy się wznasza:

 Ochraniaj nas od klęski, chorób i zarazy,

 Królowo ziół przedziwna, pół rządczyni nasza!

 Rozśpiewały się usty, organ wciąż przewodzi,

 Ten w piersi się uderza, ten znak krzyża czyni:

 Obraniaj nas od wojny, ognia i powodzi.

 O ziół królowo można, naszych pól rządczyni.

 Wacław Rolicz-Lieder ,

Zbliża się ponownie Święto Matki Boskiej Zielnej, które oprócz Matki Boskiej Gromnicznej należny do moich ulubionych, specjalnie celebrowanych. Trochę mi przykro,że święto w moim mieście powoli zanika, a najmłodsze pokolenie już o nim nie pamięta.W malutkiej parafii, do której należy mój Dom na szczęście jeszcze zachował się ten zwyczaj święcenia tego, co urosło, zakwitło w ogrodzie. Jednak pamiętają on nim najstarsi mieszkańcy, których niestety jest już coraz mniej. Ja chyba należę do wyjątków, ale już średniego pokolenia. Tak wiem, co roku piszę o tym dniu i nie wiem, co jeszcze nowego mogłabym o nim napisać, aby się nie powtarzać. Ale chyba znalazłam coś, co mogę zacytować.

W Polsce i na Litwie największą miłością darzy się Matkę Boską Zielną. To "ziołowe" określenie przymiotów Matki Jezusa wzięło się ze średniowiecznej legendy, w której apostołowie po otwarciu grobu Maryi znaleźli w nim tylko pięknie pachnące kwiaty i zioła. Dlatego uważa się ją za patronkę roślinności i plonów (zbóż, owoców, warzyw). Samo święcenie zielnych bukietów pojawiło się pod koniec X w. Kolejna legenda opowiada o tym, że gdy Maryja spojrzała na kłosy, urodzaj był zapewniony. Z "zielnymi" właściwościami Matki Bożej wiążą się też powiedzenia: "Na Wniebowzięcie pokończone żęcie", "Każdy kwiatek w ten dzień woła: weź mnie do kościoła, a ja cię tam przywołam" czy "Po Zielnej każdy chodzi jak cielny". Powiązanie plonów i roślin z Maryją ma też odzwierciedlanie w nazewnictwie ludowym.

Dziurawiec zwyczajny to dzwonki Panny Maryi lub krew Matki Boskiej.

Szczeć to szczoteczki Najświętszej Panny.

Dziewięćsił to osetek Najświętszej Panny.

Wierzbnica - ziele Matki Bożej.

Goryczka wąskolistna - rękawki Matki Bożej, sukienki Matki Bożej.

Koniczyna polna - kądziołka Matki Bożej

Drżączka średnia - łzy Matki Bożej,

Dziewanna drobnokwiatowa - warkocze Matki Bożej.

Wiele nazw ziół, zbieranych do wianków na Matkę Boską Zielną, wiąże się z Rodziną Świętą, Panem Bogiem czy postaciami świętych. Z gwary ludowej niektóre weszły do nazewnictwa oficjalnego

Bylica - Boże drzewo, czy świętojańskie ziele

Dziurawiec zwyczajny nazywany jest też krzyżowym zielem, krwią Pana Jezusa, zielem św. Jana.

 Chciałabym aby ten dzień co roku był świętowany. W tym dniu trochę "żałuję"nie mam bratanic. Trudno mi uwierzyć, aby moje chłopaki (chociaż bardzo ich kocham) zbierały w przyszłości zioła, kwiaty, zboża..... Ale zawsze jest jeszcze nadzieja, która z moja małą pomocą może zachowa to święto w mojej rodzinie.

O wy, kwiaty mej młodości, prosto z łąki zioła,
Co na Matkę Boską Zielną znoszą do kościoła,

 I stawiają Częstochowskiej, by podniosła rączkę,schody do nieba.jpg

  Nad firletkę, macierzankę i nad srebrną drżączkę,

 Nad rozchodnik i lawendę, nad rutę i miętę,

 Bo to wszystko przecież Boże, bo to wszystko święte,

 Jak stajenka betlejemska z prostym polskim bydłem,
Tak zrównane są te zioła z mirrą i kadzidłem..

 Jan Lechoń



Zaszumiało (6) | Zostaw myśl

Zdjęcia w galeriach.


poniedziałek, 25 września 2017

Przemknęło:  404 954  

Ziarenka myśli

« sierpień »
pn wt śr cz pt sb nd
   01020304
05060708091011
12131415161718
19202122232425
262728293031 

Przeminęło z wiatrem?

Czy to ja??????

Dziewczyna po lepszej (?) stronie życia
Staram się być optymistycznie nastawiona do świata i ludzi, szukać dobrych stron życia choć w moim życiu nie brakuje trudnych chwil.

O moich stronkach

Piszę więc jestem

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Tropiciel myśli

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Gołąbek pocztowy

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Przemknęło

Zajrzało: 404954
Zostawione myśli
  • liczba: 491
  • komentarze: 4610
Galerie
  • liczba zdjęć: 98
  • komentarze: 45
Liczba uśmiechów: 2598
Szumię : 4139 dni

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Pytamy.pl

Kobieta