Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 267 888 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Zdjęcia w galeriach.


Przerwa urlopowa

piątek, 22 sierpnia 2008 0:00

Lato, lato, lato czeka......

środa, 20 sierpnia 2008 0:00

 

 

- Będę się cieszyć z wyjazdu, kiedy nadejdzie jego pora. Na razie jestem tak przytłoczona pracą, że nie miałam czasu o tym myśleć. Będę się emocjonowała przed samym wyjazdem. W tej chwili uginam się pod nawałem pracy, obowiązków

- Popełniasz błąd –mówi mój Anioł Stróż.

- O co ci chodzi? - pytam

- Jeszcze się tego nie nauczyłaś? - pyta - Oczekiwanie to najważniejsza i najprzyjemniejsza część całej tej podróży. Podniecenie na myśl o miejscach, które odwiedzimy, o ludziach, których poznamy. Nigdy nie zapominaj, że w życiu ogromnie ważne jest oczekiwanie. Praca jest ważna, rodzina jest ważna, ale bez emocji nie masz nic. Oszukujesz się, jeśli odmawiasz sobie radości z tego, co nadejdzie.

Zamykam oczy, zdając sobie sprawę, że mój Anioł Stróż ma chyba rację Nie tylko on. Ruda Ania Shirley mawiała:

- Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa przyjemności.



Zaszumiało (14) | Zostaw myśl

wspomnienia z łąki...

poniedziałek, 18 sierpnia 2008 0:00

Piękna zielona łąka z kwiatami koniczyny. Właśnie wróciłam z wędrówki po tej krainie świerszczy, biedronek, motyli…. Gdy byłam dzieckiem, po takiej łące biegałam z bratem całymi wakacyjnymi dniami.

Zbierałyśmy kwiaty,  goniliśmy motyle…

Bardzo miło wspominam tamten czas beztroskiego dzieciństwa.

Dziś została już nieskoszona, zapomniana łąka i  opuszczona, tęskniąca za tupotem dziecięcych stópek dróżka.

Babcia zawsze rozkładała koc w cieniu drzewa i częstowała nas świeżo upieczonymi maślanymi bułeczkami z masłem.  Przy okazji wdychałyśmy zapach trawy, słuchałyśmy koncertu świerszczy.

Czas dzieciństwa…
Dlaczego dzieci tak bardzo chcą być dorosłe. Mój
 mały bratanek co chwila ma inny pomysł na swoją przyszłość, ale jedno jest niezmienne – chce być już duży.
Dzieci nie zdają sobie sprawy jak bardzo szczęśliwym i beztroskim okresem jest dzieciństwo. Szkołę i naukę wspomina się później z sentymentem, a będąc dzieckiem tak nie chce się do niej chodzić i wydaje  się, że jak będziemy dorośli, to będzie lepiej.

Cóż, człowiek tęskni do tego czego nie ma i nie docenia tego co ma. Jak trudno jest nas zadowolić.



Zaszumiało (6) | Zostaw myśl

Sierpniowe święto

piątek, 15 sierpnia 2008 0:00


Moje ulubione święto - 15 sierpnia święto Wniebowzięcia Matki Boskiej, Matki Boskiej Zielnej.
Jak co roku poszłam na pola w poszukiwaniu roślin do bukietu, który jak zwykle powieszę przy drzwiach wejściowych. Na ten tradycyjny spacer czekałam cały rok.
Szkoda tylko, że wiedza i tradycja związana z tym świętem powoli zanika.
Święto Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny obchodzone jest od V wieku. W dniu tym w szczególny sposób honorowano rośliny lecznicze, które w formie bukietów przynoszono do kościołów.
Matki Boskiej Paluszki. Mogą być też buciki albo baranie rogi. To nie dziecięca wyliczanka, to ludowe nazwy ziół, z których robiono wiązanki
Dużo ludowych nazw, szczególnie ziół leczniczych, miało w sobie odniesienia do Maryi i Jezusa. Paluszkami Matki Bożej nazywano wierzbówkę kiprzycę, Len Matki Bożej to lnica pospolita, Panny Maryi Rączka to glistnik jaskółcze ziele bądź zawilec żółty, a Boża Krew to dziurawiec. Szkoda, że nazwy te giną bezpowrotnie.
W bukiecie oprócz ziół były też często makówki, czerwone jabłka nabite na patyk, kłosy zbóż czy gałązki leszczyny, kapusta i cebula. W niektórych okolicach wierzono, że powodzenie przynosi bukiet zebrany z pól innych właścicieli, omijano natomiast miedze, bo tam mogły zrywać rośliny jedynie czarownice.
Bukiety układano głównie z roślin leczniczych. Przeważnie były to krwawnik, wrotycz, koper, piołun, centuria, boże drzewko, rumianek, kalina, kopytnik, lulek, mięta, dziurawiec, przywrotnik, krwiściąg, słonecznik, ślaz. Dzisiaj do kościołów przynoszone są po prostu kwiaty z ogródka, na przykład dalie czy astry. Może jednak warto byłoby poszukać innych roślin, niech one nie zginą z naszej pamięci.



Zaszumiało (6) | Zostaw myśl

Lato w pełni

środa, 13 sierpnia 2008 0:00

Lato nie rozpieszcza  nas w tym roku.
Ponownie teraz zapachniało i zajaśniało świeżością. Przyroda musnęła nas jakby łaskawszymi wibracjami. To pomaga łatwiej znosić codzienność, oddalić irytację, zapomnieć o tym, co się dzieje w kraju i na świecie, na Ziemi i w przestworzach.
Coraz rzadziej włączam telewizor, nie słucham polityków - tyle niedobrych wibracji wywołują.
Dobre, ciekawe filmy i programy w lecie także mają urlop.
Lato to sprzyjająca pora, by zawrzeć przymierze z dobrą książką, muzyką i przyrodą .. · Powrócić choć przez chwilę na łono natury.
Staram się witać słońce o wschodzie. Wtedy można nałapać najwięcej energii życiowej.
Jak jestem u rodziców, to mimo napomnień mamy, staram się boso wędrować po zroszonej trawie. Nie lubię, kiedy buty pozbawiają mnie dotyku ziemi. Pewnie dlatego całe lato jak tylko mogę staram się obejść bez obuwia.

Przypominam sobie też o dobrodziejstwie porannych spacerów po rosie i o uzdrawiającym działaniu spacerów po parku i wędrówek po lesie; o zieleni, która koi nerwy ...



Zaszumiało (11) | Zostaw myśl

Czas spadających gwiazd

niedziela, 10 sierpnia 2008 0:00

 Gwiazdy spadające
 Z twoich ramion widzę niebo drżące rozkoszą
 Spadła gwiazda. I druga, i trzecia.

 Prawdziwa to epidemia!
 Widać dzisiaj niebem jest ziemia,
 dlatego się gwiazdy przenoszą.
                                      Maria Pawlikowska-Jasnorzewska

 
 Sierpień to miesiąc "spadających gwiazd".
 Nie warto spać w nadchodzące noce.
 Koniecznie trzeba patrzeć w niebo, bo z góry

 będą spadać gwiazdy. Mrowie gwiazd! Rzęsisty deszcz meteorów, który co roku pojawia się o tej porze, irlandzcy chłopi nazywali niegdyś łzami św. Wawrzyńca, bo 10 sierpnia przypada rocznica jego męczeńskiej śmierci. Legenda wprawdzie mówi, że diakon Wawrzyniec przypiekany na wolnym ogniu ginął pogodnie i z uśmiechem na ustach, ale może w niebie do dziś roni łzy nad losem swych oprawców.
Spadające gwiazdy były zjawiskiem niezwykłym i przez długie wieki niewytłumaczalnym, dlatego też obrosły wieloma legendami i magicznymi rytuałami. Najczęściej występującym na ich temat przesądem była wiara, że kiedy gwiazda spada, może spełnić się życzenie, o ile zostanie wypowiedziane, nim jej iskierka przemieszczająca się po nieboskłonie zgaśnie. Niektórzy wierzyli, że kiedy gwiazda spada, umiera jeden człowiek, a rodzi się inny. Na słowiańszczyźnie wierzono, że młodzi chłopcy nie powinni zbyt długo wpatrywać się w niebo, bo zostaną zauroczeni przez boginkę nocy, która podstępnie ukrywa się pod postacią intrygującej spadającej gwiazdy. Jej ofiary nigdy nie zadowoli miłość zwykłej śmiertelniczki. Będzie za to tęsknić nie wiadomo za czym, zacznie unikać towarzystwa ubóstwianych wcześniej dziewczyn, a potem przedwcześnie odejdzie z tego świata lub wstąpi do klasztoru.
Magiczne właściwości przypisywano również pozostałościom po deszczu meteorytów - rozsianym tu i ówdzie po polach bryłkom zastygłego metalu. W średniowieczu kładziono je wysoko pod krokwiami dachów domów czy kościelnych wież, gdyż uważano, że chronią przed uderzeniem pioruna. Panowało przekonanie, że zabezpieczony w ten sposób budynek nigdy nie spłonie.
Może uda się mi zobaczyć chociaż jedną łezkę Św. Wawrzyńca,  może spełni się moje marzenie, może będę szczęśliwa…



Zaszumiało (12) | Zostaw myśl

kolorowe zapachy lata

środa, 06 sierpnia 2008 0:00


 

 

Lato na moich rękach pachnie dziś kolorowo. Zachwycam się świeżością zapachów, które jesienią i zimą nie są już takie intensywne.
Koperek, szczypiorek, natka, kalarepka, ogórki i kapusta pachną różnymi odcieniami zieleni,

Czosnek i cebula uśmiechają się do mnie na biało, chociaż czasem są przyczyną moich łez.

Marchewka jak zwykle ociepla na pomarańczowo cały świat.

Czerwień papryki i pomidora dodają mi energii.

Żółty kolor ziemniaka i fasolki jest niezbędny

Od dawna wiadomo, że kolory mają leczniczy wpływ na nas.

Może dlatego tak lubię bawić się tymi kolorami w kuchni? To mnie zawsze odpręża, uspakaja……

Najbardziej chyba lubię w garnku i na talerzu kolor zielony. Może to dlatego, że dom babci zawsze pachniał tym kolorem. Pełno tam było koperku, pietruszki, groszku, kalarepki….

Nie mogę jednak zrozumieć, dlaczego niektórzy w mojej rodzinie nie przepadają za tą zielenią. Pamietam, że mój brat będąc dzieckiem dekorował brzegi talerza zielenią pietruszki i groszku.

Często mam ochotę na kolorowe kuchenne szaleństwa, na garnki z podskakującymi pokrywkami i kolorowymi miskami z sałatkami, na radość płynącą z przyprawiania i wdychania unoszącego się warzywnego zapachu….

Niestety na co dzień w mojej jednoosobowej kuchni moje obrazy są mniej barwne..  



Zaszumiało (9) | Zostaw myśl

Zaczarowany ogród wspomnień

piątek, 01 sierpnia 2008 0:00

Kolejny mój dzień osnuty jest mgłą nostalgii.

Minęła kolejna smutna rocznica- przypominająca o osobie, którą znałam zbyt krótko.

Jak każdego roku wspomnienia powracają jak bumerang  rzucony w otchłań życia. Czy powinnam go schwytać, czy też pozwolić mu uderzyć w teraźniejszość i zapomnieć na chwilę o dzisiaj? Jednak jak zwykle poddaję się nostalgii po dniach spędzonych na pogoni za światem. Powroty bywają czasem oczyszczające, prowadzą mnie w moją naiwność tamtych lat. Wtedy żyło się każdą chwilą, każdym zapachem czy dźwiękiem.

Czy straciłam już poczucie nieskończoności i przemijania?  

Zbyt często zapominam, gdzie przebiega granica dzieląca mnie od tamtych chwil.

Ponownie wyruszam w codzienny spacer mojej samotności.

Od zawsze byłam tak naprawdę kimś innym. Uciekałam co dnia goniona przez dziecięcą ciekawość. Mój świat zamykał się w przestrzeni ogrodów dziadków.  Tam były wszystkie moje myśli i pragnienia. Wracam ponownie do tej tajemnicy, podchodzę cicho do ogrodzenia, aby nie spłoszyć Ich żyjących z drugiej strony. Wiele razy zadawałam sobie pytanie – gdzie oni teraz są?

Nie słyszę już prawie ich głosów czy szumu wiatru pośród tamtych drzew.

Magia czasu minionego pozwoliła na spotkanie z nimi. Nieśmiało i niepewnie drżącą ręką otwieram furtkę, która wtedy była dla mnie tak ważna. .Dziadkowie z zaciekawieniem spoglądają na mnie. Czuję, że odnalazłem siebie, tamtą dziewczynkę, jestem w domu…



Zaszumiało (10) | Zostaw myśl

Zdjęcia w galeriach.


sobota, 23 września 2017

Przemknęło:  404 083  

Ziarenka myśli

« sierpień »
pn wt śr cz pt sb nd
    010203
04050607080910
11121314151617
18192021222324
25262728293031

Przeminęło z wiatrem?

Czy to ja??????

Dziewczyna po lepszej (?) stronie życia
Staram się być optymistycznie nastawiona do świata i ludzi, szukać dobrych stron życia choć w moim życiu nie brakuje trudnych chwil.

O moich stronkach

Piszę więc jestem

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Tropiciel myśli

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Gołąbek pocztowy

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Przemknęło

Zajrzało: 404083
Zostawione myśli
  • liczba: 491
  • komentarze: 4610
Galerie
  • liczba zdjęć: 98
  • komentarze: 45
Liczba uśmiechów: 2598
Szumię : 4137 dni

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Pytamy.pl

Kobieta