Bloog Wirtualna Polska
Są 1 268 074 bloogi | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Zdjęcia w galeriach.


Czarno białe wspomnienia

sobota, 26 lipca 2014 14:40


Stare fotografie
Leżą na dnie w szafie
pamiątkowe fotografie
w album stary są wklejone
tyle wspomnień kryją w sobie
stare.jpg
Echem są dawnego życia
nic nie mają do ukrycia
czarno białe kolorowe
takie stare wyjątkowe

Każda fotka to przeżycie
które nam przyniosło życie
a okazję do pstryknięcia
widać w pozowanym zdjęciu

Gdy otwieram swe albumy
cała aż się trzęsę z dumy
bo są w nim osoby bliskie
które znałam od kołyski

Zanurzam się we wspomnieniach
i oglądam bez wytchnienia
jest w pamięci przygód tyle
wszystkie to są cudne chwile

Chociaż czas oblicza zmienia
są pamiątką bez wątpienia
w ramki więc niektóre włożę
by oglądać w każdej porze.
znalezione w Internecie
Lato, to czas gdy wspomnienia powracają jak bumerang. Zamiast uchylić się przed jego trafieniem, znowu pozwalam mu uderzyć w teraźniejszość.
Czerwiec. lipiec, sierpień to miesiące smutnych rocznic- przypominających o osobach, które znałam zbyt krótko.
Poddaję się więc nostalgii, zostawiam na chwilę pogoń za światem. Nostalgia prowadzi mnie w moją naiwność tamtych lat, gdy w wakacje żyłam każdą chwilą, każdym zapachem czy dźwiękiem. Teraz ta beztroska minęła. A szkoda.... Bo życie stało sie taki poważne, mało spontaniczne.
Otwieram moją szufladę wspomnień i wyciągam album ze zdjęciami.
To zapis wspomnień związanych z różnymi wydarzeniami, a zwłaszcza osobami, o których nie chciałabym zapomnieć. To chwile, które chciałabym zatrzymać na zawsze.
Lubię patrzeć na stare fotografie i wracać do czasów, które już bezpowrotnie minęły. Świat zatrzymany na starych fotografiach już nie istnieje, jednak wtedy, gdy były one robione tętnił życiem, był wypełniony emocjami, uczuciami... Był, istniał.... Nawet czasem i ja w nim żyłam.
Postacie na zdjęciach zostały uchwycone w określonej chwili swojego życia. Czasem są uśmiechnięte, nawet roześmiane, w innej chwili zadumane, zapatrzone w dal lub przybierające określoną pozę.
Trudno oderwać się od starych fotografii. Najchętniej nie robiłabym tego. Świat dookoła zmienia się, stale biegnie do przodu, ludzie zmieniają się z biegiem lat, przychodzą nowe pokolenia, stare ustępują im miejsca. To normalne, że czas mija , a wraz z nim zmieniają się ludzie, otoczenie, styl życia....
Jedno jednak się nie zmienia. Nie zmienia się stara fotografia. Jest taka sama jak kiedyś.
Stare zdjęcia mają swój urok. Pokazują nie tylko osoby, które żyją tylko w naszej pamięci, czy też jak zmienialiśmy się przez lata.
Często jednak leżą gdzieś zapomniane. Tylko od czasu do czasu wyciągnięte przywołują wspomnienia.

 

pensjonat.jpg

FOTOGRAFIA
Gdy się miało szczęście, które się nie trafia:
czyjeś ciało i ziemię całą,
a zostanie tylko fotografia,
to - to jest bardzo mało...
Maria Pawlikowska - Jasnorzewska


Stare fotografie... Lubię na nie patrzeć. Dzięki nim mogę zobaczyć rzeczy, których już nie ma, bądź zmieniły się praktycznie nie do poznania. Dzięki nim mogę odtworzyć historię oraz dowiedzieć się jak wyglądało kiedyś życie, świat, kiedy mnie jeszcze nie było.
Kiedy oglądam stare zdjęcia,­ niestety nie zawsze pamiętam kogo przedstawiają. Im starsza fotografia tym trudniej przychodzi mi ją opisać. Po dłuższym namyśle czasem udaje mi się odpowiedzieć na proste pytanie - kto to jest? Czy na pewno jest to moja prababcia? A może to tylko druga żona mojego pradziadka lub też dalsza rodzina... Podobnych pytań mam wiele. Niestety niewiele osób może już na nie odpowiedzieć. Pamięć ludzka jest ulotna.Codzienność niczym gumka zamazuje to co już minęło, o czym już nie pamiętamy, bo są inne bardziej absorbujące nas sprawy. Zdarzenia nie opisane znikają, odchodzą wraz z ostatnimi świadkami minionych, odległych dni. Przykro mi, gdy słyszę, że gdy ludzie odchodzą, to później nikt już o nich nie pamięta. Jedną z niewielu rzeczy jakie po sobie pozostawiają to fotografia. Mały obrazek z wizerunkiem osoby zapisanym w ułamku sekundy przez fotografa.
Siedzę na podłodze, wyjmuję z szuflady kolejne zdjęcia, zatrzymuję się na chwilę przy każdym z nich. Zastanawiam się, co myśli osoba na niej przedstawiona, jakie miała życie, co lubiła, kochała. Czy to po niej odziedziczyłam melancholię, miłość do natury, książek...
Oglądanie starych fotografii jest jak czytanie książki. To miniaturowe opowieści o przeszłości. Dzięki nim odnajduję ukryte, czasem już zapomniane historie, dawne piękno, które nie powinno przeminąć. Fotografie przechowuję nie tylko w szufladzie, posegregowane w albumach, ale także w sercu i w wyobraźni. Tych mężczyzn, kobiet, większości dzieci nie ma już na świecie. Cieszę się jednak, że pozostały po nich małe obrazki, które uczyniły ich nieśmiertelnymi.
Jednego jednak żałuję. Dlaczego jak byłam dzieckiem, nie chciałam słuchać opowieści dziadków? Teraz jest już za późno, aby ktoś opowiedział mi o starych fotografiach....


Stare fotografie
Tylko fotografie nie liczą się z czasem
pokazują babcię jak chudą dziewczynkę
z wiosną na czerwonych gałęziach wikliny
jej piłkę przed pół wieku i wróble jak liście
jej warkoczyk tak wierny jak anioł prywatny
jej skakankę jak prawdę bez łez i pożegnań
biskupa w krótkich majtkach na wysokim płocieCzasem-pakujemy-stare-rzeczy.jpg
fotografie najchętniej ocalają dziecko
wolą uśmiech niż ostre dogmatyczne niebo
również serce co się dyskretnie spóźniło
pokazują wakacje bezlitosne lato
z psem spotkanie pomiędzy pszenicą i owsem
zwłaszcza gdy życie ucieka jak balon
i ślimak chodzi z domem swym bezdomny
kamień z twarzą królewską który nie skamieniał
przed dworem co się spalił siostry cieknie w pasie
dowcipne choć zegarek im płakał na rękach
wspomnienie 6 klasy stygnące jak perła
z dyrektorem jak z ssakiem niewinnym pośrodku
umarł nie zmartwychwstał by odejść jak człowiek
staw pożółkły jak topaz i żabę z talentem
kiedy szczygieł z ogrodu przenosi się w pole
nawet trawę co zawsze wykręci się sianem
krajobraz co już przeszedł dawno w geografię
i oczy już za wielkie by stać je na rozpacz
Jan Twardowski



Zaszumiało (7) | Zostaw myśl

Lekcja życia

poniedziałek, 07 lipca 2014 14:47
 
Życie cudem jest
Kapać jak ze świecy, kroplą być
Znaczyć każdy dzień.
W ciemną chmurę palce wbić
I uformować słońcu dźwięk.
Z zimna dobyć ciepły głos.
Zrozumieć małych kwiatów cień.
Z zakamarków życia wziąć,
To, co chcę.
wiek-madrosci.jpg
Dziś wiem, życie cudem jest.
Co chcę, mogę z niego mieć.
Jak dźwięk słyszę jego głos.
Co dzień pragnę więcej.
Po lekkich śladach bosych stóp
Czasem się lawina śle.
A wielki grzmot i błysk czarnych chmur
Z ziemią też spotkania chce.
I mały motyl wie, gdzie jego brzeg.
Natura już ubiera Cię.
A krawcy świata zły szyją strój.
Nie daj się już...
Dziś wiem, życie cudem jest
Co chcę, mogę z niego mieć.
Jak dźwięk słyszę jego głos
Co dzień pragnę bardziej go.
Dziś wiem, życie cudem jest
Co chcę, mogę z niego mieć.
Jak dźwięk słyszę jego głos
Co dzień pragnę więcej (pragnę więcej go).
Dziś wiem, życie cudem jest
Co chcę, mogę z niego mieć.
Jak dźwięk słyszę jego głos
Co dzień (co dzień)pragnę więcej.
De Su
Królewna Lato ostatnio najczęściej ubierała ogrodniczki i kalosze. Zwiewną, kolorową sukienkę zostawiała w szafie. I ja raczej zostawałam w domu i zamiast cieszyć się ciepłym latem, którego  nie było,  uciekałam w świat literatury. I tak trafiłam na niezwykłą pozycję.
Niedawno na rynku pojawiła się nowa książka „Wiek mądrości. Lekcje z życia ocalonej z Zagłady Alice Herz-Sommer”, Caroline Stoessinger. Rzadko czytam książki biograficzne. Jednak jedno słowo zamieszczone na okładce sprawiło, że sięgnęłam po tą książkę.
Jakie jest to magiczne słowo, które przyciągnęło mnie niczym magnes? "Praga". Jak wiadomo, albo i nie, jestem zakochana w tym mieście. Nic więc dziwnego, że nie mogłam się oprzeć, aby nie przeczytać tej książki. I nie zawiodłam się, chociaż na początku bałam się, że będzie to głównie opowieść o Holokauście. Ale nic bardziej mylnego. „Wiek mądrości" to historia o życiu pianistki Alice Herz-Sommer, która w momencie pisania książki przez Caroline Stoessinger, miała 110 lat.
Historia Alice Herz-Sommer dosłownie zauroczyła mnie.
Alice Hertz-Sommer dorastała w Pradze, w dzieciństwie spędzała weekendy i święta w towarzystwie Franza Kafki (nazywała go "wujkiem Franzem"), a Gustav Mahler, Sigmund Freud i Rainer Maria Rilke byli przyjaciółmi jej matki.
Alice skończyła konserwatorium muzyczne w Pradze, wyszła za mąż i urodziła syna. Po dojściu Hitlera do władzy i aneksji Czechosłowacji, część jej rodziny wyemigrowała do Palestyny. Ona została, nie chciała opuszczać matki.
Z mężem i synkiem trafiła do Terezina, miasta-getta stworzonego przez Niemców dla Żydów. Tam z innymi muzykami Alice Herz-Sommer daje koncerty, które w pewien sposób dodawały otuchy więźniom getta. Sama zresztą mówiła: „Muzyka była naszym pokarmem. Tworząc ją pozostawaliśmy przy życiu”
"Muzyka uratowała mi życie. Muzyka to Bóg"
Jej mąż zostaje wywieziony do Dachau i już stamtąd nie wraca. W Terezinie Alice straciła matkę przyjaciół.
Po wojnie pod koniec lat 40. wraz z synem wyjeżdża z Pragi do Izraela. Tam na organizowanych w jej domu koncertach bywali Golda Meir, Artur Rubinstein, Leonard Bernstein, Isaac Stern. W Jerozolimie przyglądała się procesowi Adolfa Eichmanna.
Jej syn Raphael też został muzykiem. Gdy dostał posadę w Londynie, opuścił Izrael.I co zrobiła Alice? W wieku 83 lat przeprowadziła się dla syna do Londynu.
Przez całe życie Alice powtarzała, że na naukę nigdy nie jest za późno, że najcenniejsze jest to, co mamy w głowie.
Dlatego w Londynie chodziła na zajęcia Uniwersytetu musiała zmierzyć się z przedwczesną śmiercią jedynego syna.Wieku, udzielała lekcji muzyki i codziennie grała przez trzy godziny. Miała 107 lat, gdy spróbowała obsługi iPhone'a.
Niestety musiała się też zmierzyć z przedwczesną śmiercią jedynego syna.
Mimo smutnych wydarzeń w jej życiu nie popadła w zgorzknienie. Zawsze była pełna optymizmu, ciągle uśmiechnięta, pełna chęci życia, stale od nowa odkrywająca muzykę.W życiu patrzyła przed siebie, nie za siebie. Dla niej każdy dzień był cudem.
A jacy my jesteśmy? Często popadamy w zgorzknienie, niechęć, lenistwo, rutynę. A przecież powinniśmy cieszyć się życiem, bo czas ucieka, lata mijają i nie żyjemy w aż takich trudnych czasach w jakich żyła Alice.  
Alice Herz- Sommer była niezwykłą osobą i  w pełni zasłużyła na oba nazwiska.  
Zmarła 23 lutego tego roku, cóż zaledwie chwilę temu, dożywszy ponad 110 lat.
 
 
Alice.jpgSŁOWAMI ALICE SOMMER-HERZ

 

Jestem tak stara, ponieważ nieustannie używam mózgu.
Mózg jest najlepszym   lekarstwem dla ciała.

 

Dopiero na starość doceniamy urodę życia.

 

Wdzięczność jest niezbędna do szczęścia.

 

 Poczucie humoru pozwala nam zachować                      równowagę ducha w każdych okolicznościach, nawet w obliczu śmierci.

 

Narzekanie nie pomaga, lecz sprawia, że czujemy się jeszcze gorzej.

 

Śmiech jest wspaniały. Wszyscy czujemy się wtedy szczęśliwsi.

 

Miłość do pracy. Jeśli kochamy swą pracę, nigdy się nie nudzimy. Nuda jest niezdrowa.

 

Jeśli kochamy naszą pracę, możemy cieszyć się każdym osiągnięciem, choćby najmniejszym.

 

Wielkoduszność przede wszystkim.

 

Szkoła jest ważna, lecz to, czego dzieci nauczą się w domach rodzinnych, pozostaje na całe życie. Wspaniała atmosfera intelektualna mojego domu pełnego muzyki oddziałuje na mnie do dziś.

 

Szkoła to tylko początek. Uczymy się przez całe życie. Przyjaźń od dzieciństwa wiele dla mnie znaczyła. Zakochałam się w umyśle i wiedzy mego przyszłego męża. W małżeństwie przyjaźń jest ważniejsza niż romantyczna miłość.

 

Nigdy nie jestem zmęczona, ponieważ mój umysł wciąż pracuje.

 

Bądź zorientowany. Technika jest cudowna. Nauczyłam się iść do przodu z nadzieją.

 

Dzieci potrzebują bezwarunkowej miłości, by dorosnąć i w pełni stać się istotami ludzkimi. Moja rada to przekonywać dziecko, nigdy nie używać ostrych słów. Cierpliwość, dobroć i miłość - tego właśnie potrzebują dzieci.

 

Bądź dobry. To nic nie kosztuje, a wszyscy na tym zyskują.

 

Gdy gram Bacha, jestem w niebie.

 

Muzyka jest moim światem. Muzyka to marzenie. Przenosi nas do raju.

 

Jestem bogatsza od największych bogaczy na świecie, ponieważ jestem muzykiem.

 

Dzieci muszą uczyć się muzyki. To pomaga w całym dalszym życiu.

 

W towarzystwie młodych ludzi jestem młodsza. Kocham ludzi. Interesuje mnie życie innych.

 

Nikt nie może okraść twojego umysłu. Podziwiam Żydów za to, że przykładają niezwykłą wagę do nauki. Wykształcenie dzieci to dla rodziny największa wartość.

 

Zrozumienie innych ludzi jest drogą do pokoju.

 

Moim zdaniem wojna prowadzi tylko do wojny. Prawie każda religia na świecie nakazuje: "Nie zabijaj", ale większość z nich zabija w imię Boga. Nawet na sztyletach hitlerowców widniały słowa: Gatt mit uns.

 

Każdy dzień to cud. Bez względu na to, jak trudne są okoliczności, mamy swobodę wyboru postawy wobec życia, możemy się nim cieszyć. Zło nie jest niczym nowym. Od nas zależy, jak postąpimy zarówno wobec dobra, jak i zła. Nikt nie może nas z tego zwolnić.

 

Życie jest piękne. Wspaniale jest siedzieć z przyjaciółmi i rozmawiać o wszystkim.

 

Niepotrzebne są nam rzeczy. Liczą się przyjaciele.

 

Musimy cenić czas. Każda chwila, która mija na zawsze.

 

Optymizm pomagał mi w najczarniejszych chwilach. Pomaga i teraz.

 

Im więcej czytam, myślę i rozmawiam z ludźmi, tym lepiej zdaję sobie sprawę, jak bardzo jestem szczęśliwa.

 
Jestem artystką. W niektóre dni jestem z siebie bardzo zadowolona. Nieźle, myślę sobie. Ale im dłużej gram, tym mocniej sobie zdaję sprawę, że jestem dopiero na początku. Nieważne, jak dobrze znam, na przykład twórczość Beethovena, zawsze mogę pójść dalej i jeszcze dalej. Jedną z zalet bycia muzykiem jest to, że można ćwiczyć ten sam utwór co najmniej sto lat i odkrywać nowe znaczenia, nie nudząc się przy tym. Studiuję język muzyki z takim samym zapałem, z jakim badacze nieustannie zgłębiają na nowo Pismo Święte. Praca artysty nigdy nie jest skończona. To samo dotyczy życia. Możemy tylko dążyć do doskonałości, szukać sensu. Ja ćwiczę życie
Umrę zadowolona. Zrobiłam, ile w mojej mocy. Wierzę, że przeżyłam życie, jak należy


Zaszumiało (11) | Zostaw myśl

Zdjęcia w galeriach.


poniedziałek, 25 września 2017

Przemknęło:  404 915  

Ziarenka myśli

« lipiec »
pn wt śr cz pt sb nd
 010203040506
07080910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   

Przeminęło z wiatrem?

Czy to ja??????

Dziewczyna po lepszej (?) stronie życia
Staram się być optymistycznie nastawiona do świata i ludzi, szukać dobrych stron życia choć w moim życiu nie brakuje trudnych chwil.

O moich stronkach

Piszę więc jestem

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Tropiciel myśli

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Gołąbek pocztowy

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Przemknęło

Zajrzało: 404915
Zostawione myśli
  • liczba: 491
  • komentarze: 4610
Galerie
  • liczba zdjęć: 98
  • komentarze: 45
Liczba uśmiechów: 2598
Szumię : 4139 dni

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Pytamy.pl

Kobieta