Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 253 897 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Zdjęcia w galeriach.


lato w pełni, a ja....

niedziela, 22 lipca 2012 11:04

 Wystarczy być
 Gdy dzień uchyla drzwi
Wsłuchany w sen Twój często myślę jak mam żyć
Los układa się jak dźwięk, na klawiaturze cień mej ręki
Tam świat już szczerzy kły, a w tej ciepłej dobrze cicho, dom jeszcze śpi
Niech dwa dźwięki plotą się w harmonii zwykłych dni jak ten

Aby życie miało smak, wystarczy być
Nieuchwytnie pieścić czas, wystarczy być
Niech sobie pędzi wielki świat, wypada z szyn
Niech gdzie indziej wyścig trwa, a Ty bądź koło mnie, tylko bądź bo wiesz, wystarczy być

Jak żyć, nie powiem Ci, nie trzeba pachnieć, wodzić, kraść, wystarczy być
Trwać w powozie zwykłych dni, na przeciw swego wi, za nic

Aby życie miało smak, wystarczy być
Nieuchwytnie pieścić czas, wystarczy być
Niech sobie pędzi wielki świat, wypada z szyn
Niech gdzie indziej wyścig trwa, a Ty bądź koło mnie, tylko bądź bo wiesz, wystarczy być
Ryszard Rynkowski

Od dawna wiem, że coraz bardziej zaniedbuję pisanie. Mogłabym szukać usprawiedliwień, ale to przecież niemądre. Doskonale wiem, dlaczego nie piszę tak często jak poprzednio. Do tego za oknem lato, najpierw upał,  teraz brak windy, a ja mieszkam na 7 piętrze. Wyłączyli ją na 2 tygodnie, a moja kondycja… Może pracuję za dużo? Ale przecież inni pracują jeszcze ciężej. Tak wiem stale narzekam na zmęczenie. Jednak chociaż dbam o siebie, przyjmuję witaminki, to mój organizm i tak nie wszystko wchłania. I to jest mój największy problem.

Często zmęczona tym codziennym pędem przystaję i zadaję sobie pytania „Po co i dokąd? Czy warto? Czy biegnę w dobrym kierunku?” Przecież świat dookoła jest taki piękny.

Jednak jeżeli tego nie zrobię, to co mnie czeka w przyszłości? I tak kółko się zamyka. Dlaczego musimy dostosować się do tego co nas otacza, chociaż nas to nie uszczęśliwia?

Wokół mnie toczy się „normalne” życie. Wszyscy niczym mrówki biegną w poszukiwaniu upragnionego celu. Ciężko pracują i nie zwracają uwagi na życie obok, na inne osoby, na piękno natury….
Trzeba cieszyć się każdą radosną minutą, gdy coś nam się uda, gdy porozmawiamy z kimś bliskim.
Niby wszystko w porządku. Wieczory długie i ciepłe, a człowieka ogarnia dziwny niepokój.
Chciałabym wreszcie chwycić koniec nitki trzymać go mocno. Po nitce  jak do kłębka chciałabym dotrzeć do celu. Jednak czasem muszę nauczyć się odpuszczać. Nie mogę trzymać wszystkich sznurków. Czasem trzeba odpocząć, odetchnąć.

Chciałabym każdą minutę rozciągnąć do długości, jaką osiąga w oczekiwaniu. Może wówczas zdążyłabym ze wszystkim.  Ale kiedy coś szwankuje czasem nie trzeba nic robić. Natura sama sobie poradzi. Trzeba jej zaufać i zbytnio nie wtrącać się.

Jednak każdy weekend w Domu zawsze dodaje mi siły i energii, które muszą wystarczyć na cały roboczy tydzień. Kocham te pobyty w Domu. Przyjemnie jest pojechać „na pola” lub  pospacerować wśród kwitnących łąk, zerwać malinkę lub poziomkę  w ogrodzie…..

Przyjemność wyciągania chwastów rękami uspakaja mnie. Lubię uczucie, gdy chwast traci przyczepność i korzeń wychodzi.  Jak dobrze potem obmyć ręce pod strumieniem wody.

Moim ogrodzie zawsze czuję się bezpiecznie. Tu jest cisza i spokój, harmonia, kwiaty, śpiew ptaków, szum drzew, wschód i zachód słońca. To miejsce w którym mogę pomyśleć, odpocząć…. Do tego tesknę przez cały pracowity, zagoniony tydzień.

W sobotę w Domu poczułam się znowu świeża i rześka jak tulipan po majowym deszczu. Z dumą skierowałam twarz do słońca, oddżyłam. A dziś już jestem wyciszonoa, spokojna.... Cóż może to też opieka mojej patronki, która dziś ma swoje święto?

 Zachwyt

 Zachwyt ulotny jak tiul,
zachwyt zaborczy jak sznur,
co łapie cię nagle za gardło
i czujesz że warto jest żyć.
Zachwyt muśnięcie dwóch serc,
zachwyt wzruszenie do łez
i nie mów mi że to niemodne
i nie wstydź się że tego chcesz.
Kiedy, no kiedy, no kiedy to miałeś,
było minęło, na śmierć zapomniałeś.
Zachwyt, co ma chwyt tak mocny jak miłość,
nie mów to było, powiedz to jest.
Zachwyt otwiera cię świat
jachty rzucone na wiatr,
to jakbyś dotykał marzenia,
i nagle wystrzelił do gwiazd.
Kiedy, no kiedy, no kiedy to miałeś,
było minęło, na śmierć zapomniałeś.
Zachwyt, co ma chwyt tak mocny jak miłość,
nie mów to było, powiedz to jest.
Nie daj złamać się
gdy nad głowa masz niebo z nafty,
spróbuj przeżyć coś, co wyzwoli cię,
przeżyj zachwyt,
nie daj zgasić się, w życiu kochaj się
walcz o miłość,
nie mów to było, powiedz to właśnie jest.
Ryszard Rynkowski


Zaszumiało (10) | Zostaw myśl

Zdjęcia w galeriach.


sobota, 24 czerwca 2017

Przemknęło:  401 251  

Ziarenka myśli

« lipiec »
pn wt śr cz pt sb nd
      01
02030405060708
09101112131415
16171819202122
23242526272829
3031     

Przeminęło z wiatrem?

Czy to ja??????

Dziewczyna po lepszej (?) stronie życia
Staram się być optymistycznie nastawiona do świata i ludzi, szukać dobrych stron życia choć w moim życiu nie brakuje trudnych chwil.

O moich stronkach

Piszę więc jestem

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Tropiciel myśli

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Gołąbek pocztowy

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Przemknęło

Zajrzało: 401251
Zostawione myśli
  • liczba: 489
  • komentarze: 4599
Galerie
  • liczba zdjęć: 98
  • komentarze: 45
Liczba uśmiechów: 2598
Szumię : 4046 dni

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Bloog.pl

Bloog.pl