Bloog Wirtualna Polska
Są 1 268 074 bloogi | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Zdjęcia w galeriach.


Zagubiona esencja życia

poniedziałek, 25 lipca 2011 19:39

  Oszustwo

Oszukuje mnie poezja
Książka, film i intuicja.
Oszukują mnie pieniądze,
Materia, myśl, pragnienie szczęścia.
Oszustwo we mnie, oszustwo, nie ja!
Czy tylko tyle dziś mogę znać?
Czy oszuka mnie konieczność,
Pragnienie życia, cud, energia?
Czy oszukać może wiedza,
świadomość swej podświadomości?
Oszukać łatwo siebie i świat.
Ja szukam w sobie i mam na to czas.
Szukam sobie, w sobie szukam.
Czy się znajdę, czy oszukam?
Własnych myśli poszukuję.
Zgubię się, czy uratuję?
Uratuje mnie poezja,
książka, film i intuicja.
Uratują mnie pieniądze,
Materia, myśl, pragnienie szczęścia.
Ratowanie, szukanie prawd,
Czy znieczulanie by nie widzieć wad?
Oszukać łatwo siebie i świat.
Ja szukam w sobie i mam na to czas.
Dorota Miśkiewicz

Niektórzy twierdzą, że czegoś takiego jak intuicja w ogóle nie ma. Inni wierzą wprawdzie w jej istnienie, choć uważają, że nie każdy ją posiada. Ale są i tacy, którzy przysięgają, że intuicja działa skutecznie, gdyż wiedzą, że swoje sukcesy zawdzięczają właśnie jej.
Myślę, że każdy ma intuicję.  Przecież każdy z nas przynajmniej raz w życiu doświadczył uczucia, że powinien postąpić zupełnie inaczej, niż podpowiada mu tak zwany zdrowy rozsądek. Zdarza się, że nie wiadomo skąd nagle przychodzi do nas pewność, że możemy przewidzieć, co za chwilę nastąpi -zadzwoni telefon, upuścimy wazon...

Cała trudność w tym, by te momenty uchwycić, by zwrócić na nie uwagę. To nie muszą być wcale jakieś wielkie sprawy, chodzi o sposób nastawienia do życia.
Na przykład ja czasem wierzę w niektóre sny. 

Czasem wiem, kiedy będzie kontrola biletów, wiem,  że coś się dzieje w życiu niektórych osób. Często intuicja pełni właśnie rolę Anioła Stróża, ostrzega nas przed niebezpieczeństwem, które trudno przewidzieć. Sprawuje nad nami opiekę, choć ją lekceważymy i chyba nigdy nie mówimy-dziękuję -, gdy uda się nam cało wyjść z opresji. Twierdzimy wtedy, że pomógł nam przypadek.

Wyczytałam, że intuicja to zakodowana w nas prastara mądrość, esencja życia, którą zagubiliśmy. Zanim człowiek zaczął sprawnie posługiwać się intelektem i uznał rozum za najdoskonalsze narzędzie służące do poznawania i przeobrażania świata, musiał - żeby przeżyć - wykształcić w sobie wiele zdolności instynktownych. Wyczuwał i przeczuwał  zagrożenia, zdarzenia, które nastąpią, emocje i intencje swoich współplemieńców, odbierał niezauważalne zdawałoby się znaki natury, miał też znacznie bardziej bezpośredni kontakt ze Stwórcą. Był zanurzony w magii.
Więc co się stało z biegiem czasu? Czy ktoś nas tych umiejętności pozbawił? Nie, to my sami uśpiliśmy je, bo przez wieki rozwijaliśmy przede wszystkim zdolności intelektualne.

Jako małe dzieci mamy dużą zdolność posługiwania się intuicją, nawet nie zdając sobie z tego sprawy. Później jednak idziemy do szkoły, gdzie wymagają od nas wyłącznie logicznego myślenia, uczą nas, że dwa dodać dwa jest cztery, że najpierw jest przyczyna, a potem skutek. W efekcie nasze przebłyski intuicji bledną.
Wydawać by się mogło, że w epoce informatyki intuicja nie jest nam potrzebna, więc nie musimy jej słuchać.

Intuicyjne zdolności ciągle jednak w nas drzemią. Nie jest to żaden szczególny dar, z którym trzeba się urodzić, choć oczywiście są ludzie bardziej lub mniej wyczuleni na przebłyski intuicji. 
Jesteśmy przyzwyczajeni do tego, by opierać się na zewnętrznych autorytetach, bardziej ufać innym niż sobie. To błąd. Wsłuchując się w głos intuicji, zbliżamy się do źródła naszej mocy. Mając odwagę kierowania się intuicją na co dzień, możemy żyć w większej harmonii ze sobą i ze światem. Możemy też czuć się pewniej, bo intuicja jest naszym sprzymierzeńcem.

Nie istnieje żadna logiczna reguła, według której można odkryć podstawowe prawa przyrody. Zdolna jest do tego tylko i wyłącznie intuicja.
Albert Einstein



Zaszumiało (10) | Zostaw myśl

Pajęczyna wspomnień

wtorek, 12 lipca 2011 8:04

Popatrz - lato w złotych pantofelkach nadchodzi,
z muzyka światła i ciepłem kolorów.
Przychodzi w tryskających słońcem
słodkich morelach i beztroskich makach
o łagodnym spojrzeniu naiwnych oczu.
Przynosi radość błyszczącymi w zbożu
świetlikami i pszczółkami co tańczą
sambę na białych kwiatach akacji.
Uśmiecha się szeptem fal mazurskich jezior,
cicha nowenna tatrzańskich szczytów,
melodia dzwonków zielonych hal.
Śpiewa radosna miłość w delikatnych
fiolkach podrygujących na wietrze
i w moich dłoniach tulących delikatnie,
ciepło Twoje namiętne usta,
a razem z latem śmiej się, ciesz,
śpiewaj i tańcz.
Znalezione w Internecie

Królewna Lato zawitała do nas już jakiś czas temu. Jednak znaleziony wiersz w Internecie skłonił mnie do zatrzymania się i spojrzenia na to co w darze przyniosła nam płowowłosa córka Króla Słońce. Jak dla mniecałkiem spokojnie i niepostrzeżenie wiosna zmieniła się w lato. Świat stopniowo zabarwił się najpiękniejszymi, dojrzałymi kolorami. Nie tylko mój ogród jest pełen kwiatów rozsiewających zapierających dech zapachów. Tradycyjnie kwitną lipy, pachnące groszki, maciejki, moje ukochane floksy… Na polach śmiało spośród kłosów wychylają głowy chabry i maki. Zapach miodu i wakacji. Wakacji…. Dziś jednak patrząc na kwitnący dookoła świat, ze smutkiem i rozrzewnieniem zdaję sobie sprawę z upływającego czasu. Przecież jeszcze wczoraj mogłam cieszyć się ponad dwumiesięcznymi, beztroskimi wakacjami. „Nie tak dawno” przeżywałam radość ze zdanych egzaminów zapowiadającą zasłużony odpoczynek. A teraz… Teraz muszę cierpliwie czekać jeszcze ponad miesiąc, aby wyjechać na dwutygodniowy odpoczynek.
Muszę nareszcie pomyśleć o moich wakacjach. Do urlopu zostało jeszcze kilka tygodni i ten czas wydaje mi się jeszcze bardzo odległy, ale już zaczynam myśleć o wyjeździe. Wszyscy wokół byli już na urlopie, albo za parę dni wyjeżdżają. Nic tylko słucham ich opowieści i po cichu tęsknię do mojego wyjazdu.
Ale chyba najbardziej nie potrafię z
rozumieć młodzieży, która narzeka na nudę wakacyjną i nie wie co zrobić z wolnym czasem. I co najdziwniejsze, jak zacznie się szkoła, to też będą narzekać…. Jak mając naście lat można się nudzić?
Wracam myślami do moich szkolnych wakacji. Co roku jeździłam do moich Dziadków.  Dziś jest to już dla mnie raj utracony, do którego nie ma już powrotu.
Oczywiście często zapewne idealizuję moją krainę dzieciństwa. Przede wszystkim tam czułam, że istnieję tak naprawdę. Tam byłam szczęśliwa każdego lata, tam nigdy niebyło czasu na nudę, tam dzień był zawsze za krótki. Wiem jednak, że ten czas już nie powróci. Dziadków już nie ma, ogród pewnie pozostał, ale na pewno nie taki jak na obrazku w moim sercu. Może chociaż z daleka powinnam spojrzeć na niego, jak tylko będę w tamtych stronach? Ale czy rzeczywiście chcę tego? Może zobaczę już zupełnie inny obraz. Starej śliwki już pewnie nie ma, a bez niej….
No tak miałam napisać o lecie, a znowu otworzyłam moją szufladę wspomnień. Wspomnienia jeszcze na wpółzaspane przeciągnęły się, ziewnęły i ochoczo wyskoczyły ze swojego mieszkanka. Czasem zastanawiam się po co grzebię w przeszłości. Powinnam raczej zatroszczyć się teraźniejszość, która nie jest idealna i trochę szwankuje. Może słusznie zwrócono mi uwagę, że zbyt często odwracam się do tyłu i spoglądam wstecz. A przecież kto nie żyje jednocześnie w teraźniejszości i przeszłości nie ma korzeni. Przecież stoimy na barkach naszych przodków.
Nie wiem jednak, czy chciałabym zerwać wszystkie misternie utkane pajęczyny na której połyskują kropelki wspomnień. Pewnie nigdy się na to nie zdecyduję.


Pajęczyna wspomnień

Na stole gdzie biały jest obrus
filiżanki puste po kawie
wspomnienia jak nitki pajęcze
roznoszą wokół swoją magię.
Zasiądą dumne na komodzie
gdzie zegar postawił ktoś stary
wskazówki przesuwają się w tył
jak człowiek bez siły i wiary.
Wplotą się głęboko we włosy
pokryją je marzeń westchnieniem
z wiatrem zatańczą przy oknie
słońce je rozjaśni promieniem.
A potem zmęczone wieczorem
rozłożą się w łóżkach wygodnie
w Twych snach rozbudzą nadzieję
rozpalą znów uczuć pochodnię.
Wspomnienia w Tobie wciąż żyją
nie tylko te piękne, wspaniałe
złap nitki i ukryj je w duszy
jak perły, które wzmacniają wiarę
Znalezione w Internecie


Zaszumiało (10) | Zostaw myśl

Zdjęcia w galeriach.


poniedziałek, 25 września 2017

Przemknęło:  404 965  

Ziarenka myśli

« lipiec »
pn wt śr cz pt sb nd
    010203
04050607080910
11121314151617
18192021222324
25262728293031

Przeminęło z wiatrem?

Czy to ja??????

Dziewczyna po lepszej (?) stronie życia
Staram się być optymistycznie nastawiona do świata i ludzi, szukać dobrych stron życia choć w moim życiu nie brakuje trudnych chwil.

O moich stronkach

Piszę więc jestem

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Tropiciel myśli

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Gołąbek pocztowy

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Przemknęło

Zajrzało: 404965
Zostawione myśli
  • liczba: 491
  • komentarze: 4610
Galerie
  • liczba zdjęć: 98
  • komentarze: 45
Liczba uśmiechów: 2598
Szumię : 4139 dni

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Pytamy.pl

Kobieta