Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 267 889 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Zdjęcia w galeriach.


Matka Natura

piątek, 20 czerwca 2014 9:16

lato.jpg

Idzie lato po łąkach, w rękawie ma skowronka
A w kieszeni kapoty słońca dukacik złoty.
Włosy ma całe w rosie i piegów sto na nosie
Łapcie plecione z łyka, czereśni pół koszyka.
Łany przed nim w pokłonie
szumiące chylą skronie
a ono jak źrebak młody
z wiatrem biegnie w zawody
Włosy ma całe w rosie i piegów sto na nosie
Łapcie plecione z łyka, czereśni pół koszyka.
Zmęczone przed wieczorem,
Przysiada nad jeziorem
I z zachwytem najszczerszy
Słucha koncertu świerszczy
Włosy ma całe w rosie i piegów sto na nosie
Łapcie plecione z łyka, czereśni pół koszyka.
Znalezione w Internecie
Czerwcowa pogoda jest bardzo zmienna. Chyba córki króla Słońce nie mogą dojść do porozumienia. Królewna Wiosna, najmłodsza z sióstr i chyba najbardziej rozpieszczana przez ojca, nie może się pogodzić, że jej panowanie się kończy. Rozpacza i wylewa łzy, podobnie jak co roku robi to Jesień, przed nadejściem najstarszej siostry Zimy. Ale czy też królewna Lato pospieszyła się ze swoim nadejściem? Dlaczego jest taka niecierpliwa?
A może wszystko jest w porządku, siostry żyją w jak największej zgodzie, tylko, gdy królewna Lato zastanawia się co ubrać kalosze i ogrodniczki, czy też zwiewną sukienkę. A w tym czasie jakieś chochliki co chwilę odkręcają wszystkie krany w chmurach i na ziemię spływa krótka, gwałtowna ulewa.
A może to po prostu daje o sobie znać Matka Natura. Postanowiła odkręcić kurek w niebie. Poprzez ten pokaz przypomina nam o swojej sile i potędze. Ludzie często zapominają, że raczej nie da się jej pokonać. Coraz częściej narzekamy na nią, staramy się w nią ingerować.
Kiedy pada deszcz szukamy schronienia, kulimy się pod parasolem.... Narzekamy na mokre, nogi, na kałuże.... Tęsknimy do słońca. Jednak, gdy zaświeci mocniej słońce, jest nam za gorąco, szukamy cienia, chłodnej wody......Trudno nam dogodzić.I ja często narzekam na pogodę.
Ale czy rzeczywiście Matka Natura robi nam na przekór?
Myślę, że jesteśmy nieprzygotowani do zmiany pogody, trudno nam dogodzić, a narzekanie mamy we krwi.
Jednak lubię obserwować to, co dzieje się za oknem. Często spoglądam na niebo. Z mojego ostatniego pietra widok jest imponujący, ale i ten w moim Ogrodzie jest urzekający. Jednak niebo to nie wszystko.Jest jeszcze ziemia z jej darami, które mnie zachwycają.... Zwłaszcza te w moim Ogrodzie. Ale, aby mogły zachwycać, najpierw trzeba było włożyć dużo pracy.
Według poradników angielskich trzeba czekać całe życie, aby ogród wyglądał naturalnie, pod warunkiem, jeżeli człowiek nie zajmuje się niczym innym niż pielęgnacją. Nawet jeżeli ma być to dziki ogród, wszystko należy zaplanować.
Jeśli, tak jak w większej części mojego Ogrodu, słońce kładzie cień, to nie należy się upierać, że w pełni rozkwitną tam rośliny słońcolubne.
Jednak głownie od Matki Natury zależy to, co urośnie, a co zmarznie lub wyschnie. To ona ma ostatnie słowo.
To nic, że latamy w kosmos, wznosimy wielkie budowle, ujarzmiamy rzeki, przedłużamy życie.... Staramy się zapanować nad Matką Naturą... Ale do czasu. Zawsze przychodzi taki moment, gdy Matka Natura jednym uderzeniem jasno daje nam do zrozumienia, kto tu rządzi.
Może więc zamiast walczyć z nią, lepiej pokochać, no chociaż polubić.

 

Matka naturaNatura.jpg
Łzy z rannej rosy,
Usta ze słodkich malin,
A włosy to żyta kłosy,
Śpiew słowika brzmi wśród kalin.
Oczy ma koloru nieba,

Jej dziećmi są ludzie,zwierzęta,rośliny i drzewa,
Suknia jej z tęczy jest uszyta,

Przeplatana nićmi z blasku księżyca.
Każdy zaznał jej matczynej miłości,
Jej troskliwość w naszych
sercach gości,

Niech żyje miliony lat,
Bo z nią umarłby cały świat.
Znalezione w Internecie



Zaszumiało (17) | Zostaw myśl

Ulotne motyle

niedziela, 08 czerwca 2014 12:54
motylek.jpg
PIERWSZY MOTYLEK

Pierwszy motylek wzleciał nad łąkę,
W locie radośnie witał się ze słonkiem,

W górze zabłądził w chmurkę i w mgiełkę,
Sfrunął trzepocząc białym skrzydełkiem.

A gdy już dosyć miał tej gonitwy,
Pytał się kwiatków, kiedy rozkwitły?

Pytał się dzieci, kiedy podrosły?
Tak mu upłynął pierwszy dzień wiosny.
Władysław Broniewski
Już czerwiec, a ja dopiero teraz zobaczyłam pierwszego motyla w tym roku. Właśnie siedziałam w moim Ogrodzie na mojej ulubionej huśtawce, gdy kolorowy motyl przysiadł obok. Nie wiem dlaczego, ale w tym roku mało motyli, prawie jak na lekarstwo.
Czytałam, że w wielu krajach istnieją przepowiednie związane z pierwszym napotkanym motylem. Zwykle najlepszą wróżbą jest motyl kolorowo ubarwiony. Może więc nadchodzące lato będzie dla mnie pełne kolorowych wrażeń? Jednak wolałabym chyba zobaczyć żółtego cytrynka. On na pewno zapewniłby mi słoneczne i ciepłe lato. Zresztą podobno Muminki wierzyły, a wręcz twierdziły, że gdy pierwszy ujrzany motyl, będzie koloru żółtego, to lato będzie wesołe. Czy to prawda?
Na pewno nie chciałabym spotkać czarnego motyla.... Ale o tym napiszę innym razem.
Motyl od dawna jest symbolem duszy, szczęścia, natchnienia, lekkości, piękności i przemiany. Zawsze zachwycał i poruszał człowieka.
Według jednej wersji z mitologii greckiej Atena, skuszona i przekonana poprzez Prometeusza, który ulepił człowieka, kładzie człowiekowi motyla na języku i w ten sposób daruje mu duszę.
Również w obrazach chrześcijańskich spotykamy się z duszą, którą Bóg kładzie Adamowi na języku, przedstawianą często jako skrzydła motyla.
Kiedyś gdzieś czytałam, że na nagrobkach chrześcijańskich pojawiały się motyle jako znak zmartwychwstania. Motyle były odzwierciedlane w czasach romantyzmu na grobach, jako symbol metamorfozy od larwy - przez poczwarkę - do motyla.
Motyl jest też symbolem własnym zwolenników "New Age". Tak jak gąsienica zawija się w kokon, przemienia się i wychodzi w formie motyla, tak ludzkość przechodzi z dawnej epoki w nową erę. Gąsienica oznacza minioną epokę, w której ludzkość żyła według tradycji.
Dla mnie motyl kojarzy mi się z delikatnością, pięknem, wrażliwością, ulotnością, kruchością, ale też siłą.
ludzie-sa-jak-motyle.jpg
Motyl musi się przecież wydostać ze skorupy swojego życia. To ona była dość mocna, aby go chronić przed innymi owadami, jaszczurkami, wiatrem deszczem.... Przed wszystkim co mogło go zniszczyć. Któregoś dnia motyl uświadamia sobie. ze pora rozbić kokon i stać się kimś nowym, silniejszym, jest też ciekawy tego, co dzieje się poza tą skorupą. Jednak kokon, to nie jest pokój z drzwiami. Walka, którą musi stoczyć jest ciężka, ale dla obserwatora inspirująca. Czasem chciałoby się mu pomóc. Przecież dla nas tak łatwo jest zerwać te kilka nitek, które tak pilnie i silnie zaplotła gąsienica. Niestety, to musi to zrobić sam motyl.
Czasem myślę, ze chyba taką właśnie gąsienicą jestem. Mam swój kokon, w którym czuję się bezpieczna. Ciekawi mnie i interesuje świat zewnętrzny, chciałabym znaleźć się tam choć na chwilę, ale z drugiej strony boję się zrobić ten krok i opuścić moją skorupkę. Mój Ogród i Dom to kokon, w którym czuje się najlepiej, w którym bezpiecznie przechowuję wspomnienia.
Przypominają mi się też słowa papieża Franciszka:|
„Jakie jest moje serce? To serce, które wydaje się być tancerzem kierującym się raz w jedną, raz w drugą stronę; czy też motylkiem, co obecnie bardzo się podoba… motylkiem w ciągłym ruchu. Jest to serce, które napawa się lękiem w obliczu życiowych realiów, ukrywa się (...) Jest to serce mężne, czy też pełne obaw, które cały czas stara się ukryć? O co nasze serce się troszczy? Co jest skarbem, do którego nasze serce jest przywiązane? Czy to serce zakotwiczone w stworzeniu, w problemach, które wszyscy mamy?”.
 
DUSZA JAK MOTYL
Szukasz siebie
w swoim wnętrzu
komórka po komórce,
przeszukujesz własny mózg
docierasz aż do szpiku kości
i ciągle nic
śladu żywego ducha.

Twoje ciało, żywa natura
doskonałość i uroda, wiesz
że mieszka w nim dusza
znalazła schronienie
od chwili urodzenia
jeszcze tylko chcesz
uwolnić się od cierpienia ...
lecz kiedy nie poznasz bólu
nie poczujesz smaku życia.

Przebudź się z własnego snu
uwolnij się z wieczności
kot-motyl.jpg
ziemskiego mroku
twój umysł kreuje
destruktywne myśli.

Nie rozpoznasz
co jest dobre a co złe ...
dopóki dopuszczasz do głowy
własny intelekt.
 
Twoja statua ciała
żyje w świecie materii
będziesz toczyć walkę ...dotąd
dopóty nie odnajdziesz
sensu istnienia .

Nie bądź ślepcem
nie goń za martwym organizmem
odnajdź na łące żółtego motyla
pewnie przycupnął gdzieś
na płatku jesiennego kwiatka
choć jego skrzydła takie kruche
to jednak od niego możesz
uczyć się fruwać.

Naródź się od nowa
niech twa dusza rozkruszy kokon
twojej cichej ignorancji.
Twoje ciało nic nie znaczy
znaczą tylko twoje myśli.

Twój duch -
rzeczywistość czy mit
chociaż dusza i ciało
żyją w jednej parze
mają się do siebie
jak miłość i nienawiść.

Otwórz serce swe
odkryj, że ty też potrafisz być
kimś wyjątkowym.
Jeśli opuścisz kokon swój
narodzisz się jak ten motyl
Otworzysz serca próg
a rubinu promień
wymaluje w nim, twój
doskonały portret.
Wiesława Vancouver


Zaszumiało (13) | Zostaw myśl

Zdjęcia w galeriach.


sobota, 23 września 2017

Przemknęło:  404 019  

Ziarenka myśli

« czerwiec »
pn wt śr cz pt sb nd
      01
02030405060708
09101112131415
16171819202122
23242526272829
30      

Przeminęło z wiatrem?

Czy to ja??????

Dziewczyna po lepszej (?) stronie życia
Staram się być optymistycznie nastawiona do świata i ludzi, szukać dobrych stron życia choć w moim życiu nie brakuje trudnych chwil.

O moich stronkach

Piszę więc jestem

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Tropiciel myśli

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Gołąbek pocztowy

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Przemknęło

Zajrzało: 404019
Zostawione myśli
  • liczba: 491
  • komentarze: 4610
Galerie
  • liczba zdjęć: 98
  • komentarze: 45
Liczba uśmiechów: 2598
Szumię : 4137 dni

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Pytamy.pl

Kobieta