Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 254 248 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Zdjęcia w galeriach.


Boso do szczęśćia

niedziela, 26 maja 2013 11:49

Róża
W tym parku pobladłym,
bez śmiechów i gości,

przy róży rozkwitłej stoję.
Otośmy jedynymi świadkami piękności -
ja jej, a ona mojej.
Maria Pawlikowska-Jasnorzewska
Tak było każdego roku w końcu maja. Niestety w tym roku róża nie zakwitła jeszcze. Jestem w moim Domu, w jego zaczarowanym ogrodzie. Na te ostatnie dni majowe postanowiłam wziąć urlop od pracy, codzienności, życia... Chcę na chwilę zapomnieć o stresującej codzienności, odpocząć, wrócić z nową siłą do życia. Jednak tak do końca nie to nie jestem pewna, czy tak naprawdę chcę wrócić do tego, co zostawiłam na ten tydzień za sobą. Jednak przywiozłam ze sobą bagaż obaw, lęków, niepokojów, który zostawiłam u furtki, z nadzieją, że może ktoś go zabierze. Ale tym będę myśleć w niedzielę. Teraz chcę świętować okrągłe urodziny mojego Domu, święto mojej mamy i na koniec majowych dni moje imieniny. Może w Boże Ciało uda mi się wyjść "na pola", narwać kwiatów i sprawdzić, czy cywilizacja znowu nie zabrała kolejnej wolnej przestrzeni.
To trochę smutne, że zapominamy o świeceniu roślin w Boże Ciało. Dla mnie to jedna z najpiękniejszych ludowych tradycji. Dziś kwiaty święcimy głównie 15 sierpnia. Dawniej robiono to również w oktawie Bożego Ciała. Obecnie Boże Ciało kojarzy się nam tylko z procesjami. Ale to święto dopiero za parę dni.
Teraz chciałabym delektować się moim szczęściem, jakby było dobrze przyrządzonym koktajlem, drinkiem. Sączyć je powoli, aż do ostatniej kropli na dnie szklanki. .
Dlatego chwytam każdą piękną chwilę w Domu, ogrodzie i staram się jej tak prędko nie wypuścić.
Każdy dzień tutaj jest idealny. Każdego ranka, gdy Dom jeszcze śpi, wychodzę na słońce, patrzę z zachwytem na błękitne niebo, puszyste chmury do których chciałabym się przytulić i położyć głowę.

Tylko brać
Jak pięknie jest rano,
gdy jeszcze nie wszystko się stało,
i wszystko może się stać,
tylko brać.

Jak pięknie jest wiosną,
gdy jeszcze nie wszystko wyrosło,
i wszystko może się stać
tylko brać, tylko brać...

Jak pięknie jest w maju,
Gdy ryba się kąpie w ruczaju
i wszystko może się stać,
tylko brać.

Jak pięknie jest rano,
gdy jeszcze nie wszystko się stało,
i wszystko może się stać,
tylko brać, tylko brać, tylko brać...

Jak pięknie bywa na wiosnę,
gdy ziarnko bawi się w sosnę,
kamień pod łodzią, łódź z powodzią,
koza się śmieje z osłem...

Jak pięknie jest rano,
gdy jeszcze nic się nie stało,
i wszystko może się stać,
tylko brać, tylko brać.
Agnieszka Osiecka
O świcie powietrze pachnie świeżością, słońce powoli wspina się coraz wyżej, a ukryte w trawie krople rosy w południe powoli parują tworząc lekkie, ledwo widoczne jak pajęczyna obłoczki mgły.
Jak dobrze, że moja mama rano  jeszcze śpi. Zawsze w takich chwilach strofuje mnie niczym małe dziecko. Nie może patrzeć spokojnie, gdy biegam boso po trawie okrytej błyszczącą pelerynką utkaną z chłodnych, w tym roku wyjątkowo, kropel rosy. A przecież jako czarownica instynktownie wiem, co jest dobre.
Medycyna ludowa, naturalna wiąże leczenie z bezpośrednim kontaktem z Naturą, Ziemią. Właśnie chodzenie boso jest jedną z takich metod leczenia.
Kontakt z Ziemią ma działanie psychoterapeutyczne. Wystające kamyki, trawa, grudki ziemi masują stopy, czyli jest to swego rodzaju akupresura stóp. Chodzenie w obuwiu sprawia, że stopy stają się wrażliwe i nieodporne na czynniki zewnętrzne, co jest przyczyną wielu schorzeń. Chodzenie bez obuwia stymuluje pracę wszystkich organów i reguluje krążenie krwi. Chodzić boso mogłabym chodzić od wiosny do jesieni. Skarpetki zakładałabym tylko wieczorem, przed pójściem spać. bez nich raczej nie zasnę.
Zostawiam wszystkie moje myśli daleko za sobą, bym mogla iść nawet boso po rosie o poranku
Zostawiam wszystkie swe złe myśli, bym mogla cieszyć się dobrymi
Zostawiam wszystkie swe myśli, które zatruwają mnie...
Znalezione w Internecie
O zmierzchu, gdy dzień ma się ku końcowi, a kolory blakną pod naporem nadchodzącej nocy, siadam na huśtawce i patrzę jak idealny dzień kapituluje przed nocą.
Spoglądam na gwiazdy, którymi obsypane było niebo. Migoczą nie zwracając na mnie uwagi, zajęte swoimi gwiezdnymi sprawami. Jak niewyobrażalnie wielka odległość dzieli je od ziemi, choć jednocześnie wydaje się, że jeśli sięgnę ręka.....Siedz, kołysałam się i zastanawiałam się, kiedy na to miałam ostatnio czas.
To niesamowite jak miasto ogranicza świat. Jesteśmy zaprzyjaźnieni z betonem, elektrycznością i nic nie wiemy co straciliśmy. Miasto zagłusza wszystko. Łuna świateł przyćmiewa gwiazdy, a hałas głosy natury,
Tak, tu w Domu zawsze jest tak dobrze, bezpiecznie. Tutaj zanurzam się w szczęściu niczym w ciepłym, spokojnym morzu. Zamykam się tutaj jak w kokonie, przez który nie dociera do mnie szara codzienność.

Bujam się z życiem-
raz jestem w dole, a raz na szczycie.
Taka huśtawka-
dwa sznurki, ławka.
Jak spadnę to się podniosę,może z rozbitym nosem…
A może stanę na nogi
gotowa do dalszej drogi

i do zabawy z losem?
Bujam się z życiem.
jakie to proste,
sami widzicie.
znalezione w Internecie

Czy rzeczywiście jest to takie proste? Przecież to co piękne zawsze szybko mija. Może szczęście znajdzie także drogę do mojego mieszkanka na ostatnim piętrze? Czy zna mój adres?

 

Dziecko-człowiek
Schylone, wznosi w najszczerszym zapale
Budowlę z piasku - choć wie doskonale,
Że przypływ morza bliski. Zda się cieszyć
Na piękną chwilę,
Gdy dzieło jego wartkie zgarną fale..
Maria Pawlikowska-Jasnorzewska



Zaszumiało (10) | Zostaw myśl

Majowe kwiaty

niedziela, 12 maja 2013 9:28
Lubię po deszczach zieleń soczystą,
w której konwalia biel kryje czystą,
gałązki długie w dzwoneczkach całe
zerwę, bo lubię te kwiatki małe.

Ich słodki zapach będzie w krąg płynął,
wdzięczne bukiety
wiosny godziną
 
Ach te konwalie śnieżnobiałe
ukryły w liściach dzwonki małe
perełki rosy mokrodrżace
zapachy słodkie i kojące.

Bukiet olbrzymi dziś zerwałam
i kuchnia -majem zapachniała
Znalezione w internecie

 

Za oknem wiosna, wszystko kwitnie i śpiewa, jedna smuteczki nie chcą mnie opuścić. Co prawda, gdy na początku maja byłam w moim Domu, to również zrobiły sobie majówkę i odpłynęły. Teraz jednak przypomniały sobie o mnie. Może zbyt mnie lubią, albo wiedzą, że nie mam takiej siły, aby raz na zawsze je przegnać.

Amerykanie o stanach przygnębienia mówią "blue devils" - niebieskie diabły, i kto wiej może w tym określeniu kryje się część prawdy. Może przyczyną tego stanu są nieprzyjazne, niezbadane siły? Przed wynalezieniem pigułek szczęścia ludzie ratowali się przed przygnębieniem przystosowywaniem swojego otoczenia w taki sposób, aby emanowało z niego jak najwięcej pozytywnej energii.

W czasach renesansu i średniowiecza uważano, że w dobry nastrój wprawia kolor czerwony i złoty. W późniejszym okresie za barwę przynoszącą radość uznawano kolory słoneczne, wszystkie odcienie żółci, a także pomarańczowy. Podobne stanowisko zajmują współcześni psychologowie. Dobrą energię można więc czerpać z żółtej sukienki, ścian pokoju, pościeli czy zasłon. Cóż... kiedyś w dzieciństwie miałam pokój pomalowany na pomarańczowo, z zasłonkami w maki, które do dziś pamiętam i muszę przyznać, że energia rozpierała mnie aż za bardzo. Dlatego potem w szkole średniej miałam już zielone ściany,

Dawniej za przedmioty poprawiające nastrój uważano obrazy przedstawiające mitologiczne sceny - wyspy szczęśliwe, Arkadię, nimfy w orszaku Apollina czy Dionizosa, bukiety pięknych kwiatów z piwoniami i rozkwitłymi różami na czele. Humor poprawiano sobie także pijąc kawę, herbatę czy czekoladę z porcelanowych filiżanek zdobionych motywem wschodzącej jutrzenki, tańczących nimf czy pięknymi końmi. I to jest prawda. Nic tak nie mi poprawia nastroju, jak dobra, gorąca herbata z ukochanej filiżanki.
Stan przygnębienia może oznaczać też, że przepływ energii w domu, w pracy nie jest korzystny. Można więc zmienić ustawienie mebli. Brigitte Bardot, kiedy miała napady smutku, które nazywała oryginalnie "kring-krong", robiła przemeblowanie w domu. Czasem trwało to przez cały dzień, jednak nie przestawała, dopóki nie poczuła, że pomieszczenie stało się dla niej przyjazne. Wtedy przygnębienie mijało i nie powracało przez jakiś czas.

Dzisiaj panuje przekonanie, że najwięcej pozytywnej energii dają rośliny, przede wszystkim kwiaty rosnące w doniczkach, które nawet w zimne i szare zimowe i jesienne dni przywodzą na myśl słoneczny
Astrologowie od wieków próbowali znaleźć zapachy, które mogą pomóc ludziom w stanach przygnębienia. Ich dobór przyporządkowali znakom zodiaku. Osoby urodzone w znaku Koziorożca (to właśnie ja), mające wyjątkową skłonność do smuteczków, powinny im zapobiegać, obcując z aromatem żywicy drzew iglastych. Nieodporny na smutki Wodnik może im zaradzić, wąchając lewkonie, fiołki i rozmaryn. Rozchwiane emocjonalnie Ryby rozluźni i rozweseli zapach roślin i owoców wodnych - np. melona, a także jaśminu.

Według włoskiej uczonej Marii Immacolaty Maciotti, ludzie dla poprawienia nastroju powinni często obcować z zapachem bzu. Woń kwiatów tej rośliny ma bowiem posiadać niezwykłą moc pobudzania pozytywnej energii, radości życia i wiary we własne siły.


RWANIE BZU
Narwali bzu, naszarpali
Nadarli go, natargali
Nanieśli świeżego, mokrego,
Białego i tego bzowego.

Liści tam – rwetes, olśnienie,
Kwiecia – gąszcz, zatrzęsienie,
Pachnie kropliste po uszy
I ptak się wśród zawieruszył.

Jak rwali zacietrzewieni
W rozgardiaszu zieleni,
To się narwany więzień
Wtrzepotał, wplątał w gałęzie.

Śmiechem się bez zanosi:
A kto cię tutaj prosił?
A on, zieleń śpiewając,
Zarośla ćwierkami zanosił.

Głowę w bzy – na stracenie,
W szalejące wiezienie,
W zapach, w perły i dreszcze!
Rwijcie, nieście mi jeszcze!

Julian Tuwim

W moim ogrodzie pachną bzy i konwalie..... Tak one teraz są najlepsze na smuteczki.

Konwalie... Kiedyś już pisałam, że dla jednego wiersza o tych kwiatach, kupiłam cały tomik poezji. Nawet już nie pamiętam, które obrazki, wiersze i historie o nich zamieszczałam na moich stronkach. Pewnie będę się powtarzać.

Czy konwalie powstały z łez Ewy, kiedy ta została wygnana z raju? Czy może są one, jak powiadają Irlandczycy, drabinkami wróżek, po których wbiegają i zbiegają krasnoludki, dzwoniąc dzwoneczkami?

Konwalia symbolizuje czystość i pokorę. U zarania chrześcijaństwa poświęcona była Najświętszej Maryi Pannie. W Wielkiej Brytanii i Francji nazywano ją nawet "Łzami Matki Boskiej" (A to ciekawe, bo moja babcia, a teraz mama i ja "łzami NMP" nazywamy inną roślinę.
Przed pierwszą niedzielą maja we Francji zbierano w lesie konwalie i zdobiono nimi okna i drzwi domów. W kraju tym jest też tradycyjnie sprzedawana na ulicach w dniu 1. maja: w święto konwalii, podczas którego członkowie rodzin obdarowują się wzajemnie bukietami tych kwiatów. W Niemczech podczas kwitnienia konwalii urządzano w lasach festyny ludowe, podczas których wrzucano kwiaty konwalii do ognisk jako ofiarę dla bogini wiosny.

Chińska medycyna stosowała korzeń i ziele konwalii już w starożytności do leczenia różnych schorzeń.

Zielarze w XVI wieku parzyli kwiaty konwalii w winie dla poprawienia pamięci oraz łagodzenia zapalenia oczu. Te lekarstwa nazywane złotą wodą, były tak wysoce cenione, że trzymane były w złotych lub srebrnych naczyniach. Za czasów Mikołaja Kopernika była symbolem wiedzy i sztuki medycznej. Dawniej w Rosji sokiem z korzenia konwalii dziewczęta nacierały sobie policzki aby nabrały rumieńców.

Taka mała, delikatna konwalia, a jak potrafi poprawić nie tylko nastrój.

Wierzę, że te majowe kwiaty spowodują, że moje smuteczki odpłyną.



Zaszumiało (18) | Zostaw myśl

Zdjęcia w galeriach.


niedziela, 25 czerwca 2017

Przemknęło:  401 359  

Ziarenka myśli

« maj »
pn wt śr cz pt sb nd
  0102030405
06070809101112
13141516171819
20212223242526
2728293031  

Przeminęło z wiatrem?

Czy to ja??????

Dziewczyna po lepszej (?) stronie życia
Staram się być optymistycznie nastawiona do świata i ludzi, szukać dobrych stron życia choć w moim życiu nie brakuje trudnych chwil.

O moich stronkach

Piszę więc jestem

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Tropiciel myśli

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Gołąbek pocztowy

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Przemknęło

Zajrzało: 401359
Zostawione myśli
  • liczba: 489
  • komentarze: 4599
Galerie
  • liczba zdjęć: 98
  • komentarze: 45
Liczba uśmiechów: 2598
Szumię : 4047 dni

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Bloog.pl

Bloog.pl