Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 267 888 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Zdjęcia w galeriach.


Tych lat nie zwróci nikt

wtorek, 15 maja 2012 7:38
Tych lat straconych lat
Już nam nie odda nikt
Nikt nam nie odda pięknych
Nocy ani dni
Tych zmierzchów pełnych barw
I tych wiosennych burz
Gdy wiatr zgina drzewa
Gdy wiruje złoty kurz
Najcichszych kilku chwil
Nim ptaki zbudził świt
I gwiazd które spadły w dół
Nie odda nam już nikt

Tych lat nie odda nikt
Tych lat nie odda nikt
Nie powracajmy już do tamtych nocy ani dni
Uciszmy w sercu żal
Wyrzućmy nagły gniew
Witajmy muzyki dźwięk
I nocnych ptaków śpiew
Tych lat idących lat
Już nam nie weźmie nikt
Nikt nie zabierze pięknych nocy ani dni
Tych zmierzchów pełnych barw
I tych wiosennych burz
Gdy wiatr zgina drzewa
Gdy wiruje złoty kurz

Najcichszych kilku chwil
Nim ptaki zbudzi świt
I gwiazd które lecą w dół
Nie weźmie nam już nikt
Nie weźmie nam już nikt
Nie weźmie nam już nikt…
 Irena Santor

Wspomnienia znowu zapukały do moich drzwi na ostatnim piętrze i chyba planują u mnie dłuższą majówke.  Przeszłość nie chce odejść. Dobrze jej tutaj. Ma tutaj swoje miejsce w szufladzie i wie, że tylko tutaj może liczyć na gościnę. Kto inny poświęci jej choć chwilkę w tym pędzącym do przodu świecie? Tylko ja…  A przecież te dni już minęły i nie wrócą. I czy warto odwracać głowę. Zwyczaj zatapiania się w przeszłości często odsuwa mnie od codzienności.

Czy nie powinnam tak jak inni zająć się teraźniejszością i przyszłością?  Przecież obrazy z przeszłości pojawiają się tylko na chwilę, aby przez moment zabłysnąć drobiazgiem. Potem jednak równie szybko znikają.

Dlatego czasem boję się znajomych zapachów, dźwięków, twarzy…, które kojarzą mi się z pierwszymi latami życia. Ogarnia mnie wówczas poczucie dotkliwej straty, które sprawia, że czuję się jeszcze bardziej samotna. Po co więc wracam do tamtych bezpiecznych, niekończących się, dni które spędziłam w Domu i u Dziadków. Dlaczego odwiedziłam znowu moją Letnią Wakacyjną Przystań? Przecież tam praktycznie już nikogo nie ma. Ostatnia nitka łącząca mnie z tym światem jest już bardzo cieniutka, ale najważniejsze, że jest, że nikt jej nie przerwał. Cieszę się, że jeszcze mogę się jej uchwycić. Nie chcę nawet myśleć o tym, że kiedyś ta nitka może się urwać definitywnie. Dlatego będę tu wracać.

Do tego czas biegnie tutaj swoim rytmem. Nikt się tak nie spieszy, nie stresuje, tym, że jeszcze jest coś do zrobienia. Wszystko co można zrobić dzisiaj – robione jest dzisiaj, a jeśli się nie uda – bez problemu zostawia się na jutro. To dobrze, że przez chwilę mogłam pożyć w takim tempie.

Jednak czas nie zawsze jest z nami uczciwy. Podczas miłych chwil biegnie niczym struś pędziwiatr, natomiast, gdy jest nudno, smutno wlecze się niemiłosiernie. Godzina radości trwa tyle co minuta smutku, nudy….

Ale wracając do tematu….

Powroty bywają czasem oczyszczające, prowadzą mnie w moją naiwność tamtych beztroskich, szczęśliwych lat. lat. Wtedy żyło się każdą chwilą, każdym zapachem czy dźwiękiem. Kto martwił się, że straci pracę, że nie dostanie się do lekarza, że może nie dostać emerytury…

Jednak cieszę się z mojego ostatniego powrotu do przeszłości. Spokój panujący w moim miasteczku, opowieści mamy, spacer po lesie…. to przywołało obrazy sprzed lat...
Jeszcze dziś zamykam oczy i jestem daleko stąd... Jakby czas zatrzymał się w miejscu. Jakbym tam jeszcze była i nigdy nie wyjeżdżała...Jednak powoli wspomnienia powoli zaczynają się rozpadać. Na skutek pęknięć, wywołanych pukaniem codzienności,  kruszą się. Z drugiej jednak strony wydają się całkiem nieskazitelne, niezniszczalne.

Czasem myślę, że jestem skazana na wspomnienia. W mojej głowie jest całe morze obrazów, których nigdy nie zdołam ubrać w słowa, tak jak bym chciała. Może kiedyś spłynie na mnie natchnienie…Jednak przede wszystkim potrzebuje siły, aby bez łezki w oku móc o tym mówić.

Pora jednak otworzyć się na przyszłość. Przecież zaraz ponownie pakuję walizki i jadę na zasłużony zaległy urlop. Jak dobrze, że mogę sprawić sobie taki prezent imieninowy.  Może i tam uda mi się spotkać przeszłość, ale już nie moją.



Zaszumiało (16) | Zostaw myśl

Zdjęcia w galeriach.


sobota, 23 września 2017

Przemknęło:  404 089  

Ziarenka myśli

« maj »
pn wt śr cz pt sb nd
 010203040506
07080910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   

Przeminęło z wiatrem?

Czy to ja??????

Dziewczyna po lepszej (?) stronie życia
Staram się być optymistycznie nastawiona do świata i ludzi, szukać dobrych stron życia choć w moim życiu nie brakuje trudnych chwil.

O moich stronkach

Piszę więc jestem

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Tropiciel myśli

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Gołąbek pocztowy

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Przemknęło

Zajrzało: 404089
Zostawione myśli
  • liczba: 491
  • komentarze: 4610
Galerie
  • liczba zdjęć: 98
  • komentarze: 45
Liczba uśmiechów: 2598
Szumię : 4137 dni

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Pytamy.pl

Kobieta