Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 267 888 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Zdjęcia w galeriach.


Nie tylko Zielone Świątki

niedziela, 31 maja 2009 7:15

 NATCHNIONA WIOSNĄ"
,,Zapach trawy skoszonej o poranku
Bukiet różowych stokrotek w malowanym dzbanku
Kawa aromatyczna w niebieskiej filiżance
Motyl który cicho usiadł na złocistej firance
Kot śpiący na słonecznej plamie jak słodki leń
Oczyszczająca burza w gorący wiosenny dzień
Wspomnienie prania robionego przez babcie w balii
Białe promyki księżyca zaklęte w dzwoneczkach konwalii
Torebka czekoladowych słodkich cukierków
Powietrze przesycone zapachem sosen i świerków
Żabi koncert na tysiąc głosów w nadwodnych szuwarach
Komar, który brzęczy jak w nocnych koszmarach
Świerszcza granie i biedronka czerwona
Mrówka co pracuje ciężko całkiem jak szalona
Ważka lecąca nad jeziorem spokojnym
Upajający zapach  i kolor wiosny czyni Cię bezwolnym.,,

Znalazłam ten wiersz podczas jednej z moich wirtualnych wędrówek. Jest  pełen uroku, rozsiewa zapach wiosny, przywiewa wspomnienia z dziecięcych lat.

Jest koniec maja. Każdego ranka  jak jestem u rodziców budzi mnie radosny śpiew ptaków. Jak wszyscy jeszcze śpią patrzę na kwitnące kwiaty, wystawiam twarz do dopiero co budzącego się  słońca. Ogarnia mnie spokój.

 Zielono mam w głowie i fiołki w niej kwitną,
Na klombach mych myśli sadzone za młodu,
Pod słońcem, co dało mi duszę błękitną
I które mi świeci bez trosk i zachodu.

Obnoszę po ludziach mój śmiech i bukiety
Rozdaję wokoło i jestem radosną
Wichurą zachwytu i szczęścia poety,
Co zamiast człowiekiem, powinien być wiosną.

Mogłabym powtórzyć za Kazimierzem Wierzyńskim

Uwielbiam te poranne chwile, kiedy w blasku słońca i ciszy poranka znikają wszystkie problemy. Chciałabym zawołać - chwilo trwaj! Jednak dziś są moje imieniny. Za chwilę cisza się skończy i dom rozbrzmi głosami zaproszonych gości, śmiechem dzieci. Tak za chwilę. Dziś świętuję nietypowo - porannie...

Zaszumiało (10) | Zostaw myśl

Mam trzy latka

wtorek, 26 maja 2009 7:35

 Już trzy lat przelewam moje uczucia na ekran. Zaczęłam pisać, bo miałam nadzieję, że w ten sposób łatwiej mi będzie poukładać myśli, które w żaden sposób nie dały się nigdzie upchnąć. Myślę, że wtedy łatwiej jest mi zapanować nad nimi, nie pozwolić im zbytnio na dominację.

Tutaj mogłam wrzucić wszystko. Ekran jest jak wirtualny papier, który mogę "zmiąć" i wrzucić do kosza. Wystarczy tylko kliknąć myszką.

Niestety w przeciwieństwie do kartki papieru, zapisany tekst może nagle zniknąć wraz z natchnieniem i wówczas trudno wszystko odtworzyć od nowa.

Ale chyba byłoby mi żal nagle tak nagle wszystko usunąć, jak to zrobiło wiele osób, do których przez te lata wpadałam z wizytą. Każdy ma jednak do tego prawo, każdy robi to z konkretnego, ważnego powodu.

Lubię te moje wizyty na zaprzyjaźnionych stronkach, które przedstawiają jak w teatrze swoją własną historię, mają swój specyficzny klimat. Tutaj prawda przeplata się z fantazją, powaga z humorem. Są stronki z których wieje tęsknotą za czymś ulotnym, nieosiągalnym. Za czymś co chcielibyśmy choć na chwilę uchwycić.

Zawsze chętnie wpadam tutaj niczym do uroczej kawiarenki, aby zapomnieć o tym co mnie dręczy, aby zamyślić się nad tym, o czym piszą inni, wymienić się poglądami, aby zanurzyć w świat poezji.

Kawy i ciasteczek tu nie podają - zresztą i dobrze, bo to nie dla mnie, ale atmosfera tych kawiarenek i tak przyciąga swoim urokiem.

Polubiłam ten wirtualny świat, który jest pisany przez nasze życie. Wiem, do kogo iść żeby się pośmiać, gdy jestem smutna, gdzie znajdę mądre myśli, u kogo przeczytam o marzeniach, a gdzie o codziennym życiu. Wiem kto mnie przytuli i pogłaszcze, a kto sprowadzi z powrotem na ziemię.

Czasem myślę, że stale jestem monotematyczna, piszę o tym samym, tylko może ubieram to w inne słowa. Czy nie jest to już jest nudne? Jednak niektóre tematy wydają mi się niczym niekończący się, rozległy labirynt, w którym pozostało wiele jeszcze zakurzonych i nieodkrytych zakamarków. Dlatego czasem zdarza mi się pogubić, zabłądzić...

Na coś dobrego zapraszam jednak w niedzielę, w dzień moich imienin. Może ktoś wspaniałomyślnie przyniesie tort, placek lub ciasteczka?  Bo tego u mnie raczej nie będzie.



Zaszumiało (12) | Zostaw myśl

Samotność, samotność w sieci...

poniedziałek, 18 maja 2009 15:48

Samotność może doskwierać nam w każdym momencie życia, w każdym wieku.

Często jest schowana, przycupnięta w kąciku, jednak często się budzi i wychodzi z ukrycia.

Pewnie dlatego piszę na moich Szumiących Zielonych Stronkach - to jeden ze sposobów  na zajęcie czasu, na wygadanie się. Mój komputer jak listonosz przekazuje mi listy ze świata. To także moje małe okno na świat. Może właśnie w tej chwili ktoś także z niecierpliwością czeka na moje słowo, które rozjaśni mu dzień, zapali światełko o zmroku.

Wirtualny świat pozwala pisać, wyrażać swoje poglądy, poznawać ludzi... Jesteśmy tutaj anonimowi, czujemy się bezpiecznie i dlatego tu wracamy, chcąc zapomnieć o rzeczywistym świecie.

Nie można nam jednak o nim zapomnieć. Świat realny jest o wiele piękniejszy, ciekawszy od tego wirtualnego. Czasem potrafi zaboleć, kiedy nie potrafi zrozumieć, że samotność staje się powoli zjawiskiem powszechnym.

Dlatego często narzekamy na samotność, na anonimowość w tłumie.

Może jednak warto przestać się tłumaczyć przed światem ze swojej samotności. Wystarczy tylko spojrzeć inaczej na siebie i ludzi i spróbować dojrzeć w samotności dobre strony. Tylko jakie? Samotność ma swoje zalety, ale one są tylko krótkotrwałe, powierzchowne i z czasem zmieniają się w to co uwiera naszą duszę.

Staram się oswoić swoją samotność. Ciągle jednak te niedzielne powroty do pustego mieszkania potrafią być trudne. Wszyscy snują plany, przygotowują się do przyszłego tygodnia. Osoby bez rodzin są czasem jak bezpańskie psy.



Zaszumiało (19) | Zostaw myśl

Już jutro

czwartek, 14 maja 2009 7:55

W moim ogrodzie jest teraz kolorowo:

  • biało od niepozornych, ale pachnących konwalii,
  • biało-różowo od mrugających żółtymi oczkami z zielonych trawników stokrotek,
  • fioletowo od rozsiewających dookoła odurzający zapach bzów, w gałęziach których szaleją świergotliwie ptaki,
  • żółto od rosnących, tam gdzie nie trzeba mleczom, które niedługo przyozdobią się w puszyste kule, aby wraz z wiatrem polecieć w świat,
  • niebiesko dzięki rosnącym jak chwasty niezapominajkom, które stały się symbolem polskiego maja. Niezapominajki, to kwiaty ponoć z bajki. Ale której?


Niezapominajki

Choćbyś błądził gdzieś daleko

nie wiem jak daleko stąd

Zawsze wrócisz gdzie nad rzeką

Niezabudki są wśród łąk

Niezabudki błękitne

rozsypały się w krąg

zapachniały i zakwitły na kobiercach łąk

W niezmąconą rosy łezkę

otuliły oczka swe

i do ludzi na niebiesko

uśmiechają się.



Zaszumiało (10) | Zostaw myśl

Deszcz za oknem

poniedziałek, 11 maja 2009 15:27

"Kiedy pada J. Kulmowej"

A kiedy pada i pada,
ogromnie jestem rada
i kalosze wkładam bardzo duże,
żeby włazić w największe kałuże,
żeby mącić, mięsić błoto rozpryśnięte,
i być kaczką albo okrętem.
A niech spadnie ulewa,
niech roztańczą się drzewa,

to pofrunę nad lasem, nad polem,
pod czerwonym,
ulubionym parasolem.

Zamykam oczy i czuję zapach wiosny po deszczu.

Ciepły deszcz majowy odświeża, obmywa, nawadnia. Jest jak muzyka, ale przede wszystkim jest nadzieją, marzeniem całej rozkwitającej natury.
Ostatnio tak wszystko się zazieleniło.  Drzewa są całe w  seledynowych listach, trwa nabiera soczystości, kolorowe kwiaty odurzają swoim zapachem. Cała natura czekała na majowy ten deszcz już tak długo. Deszcz niczym mag przybył niespodziewanie i jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki odświeżył i nasycił spragnionych. Zmył kurz i pozostawia po sobie kałuże, w których podskakują spragnione ptaki.  Cały świat zaczął rozsiewać zapach, który można tylko poczuć o tej porze roku i nie można go porównać z niczym innym.
Dzisiejszy deszcz jest niczym wilgotny koncert rozpisany przez wiatr na tysiąc nut spadających na parapet okienny.  

Ta wiosenna symfonia budzi we mnie melancholię, napełnia lenistwem. Lubię deszcz, który uspokaja i wycisza. Kiedy jest delikatny i nie ma w sobie tego niepokojącego dudnienia.

Najchętniej z kubkiem ciepłej herbaty patrzyłabym w dal na moknący świat, na miasto zalane deszczem. Czasem przemknie ktoś pospiesznie ukryty pod kolorowym parasolem, a jadące auta światłami tkają złote niteczki w błyszczących już kroplami strumieniach.
Napełnia mnie radość. Lubię deszcz, gdy siedzę przy moim oknie. Nie lubię moknąć, jednak dzisiaj wyszłabym na moknący świat i wsłuchała się w melodię rozpryskującą się tysiącami kropel na moim czerwonym parasolu. A może pozwoliłabym nawet deszczowej melodii musnąć mojej twarzy? Ten deszczyk jest niczym szal utkany z drogocennyc
 h, mieniących się kropelek.

Może dzisiaj otworzę chociaż okno i wchłonę cały ten rześki majowy zapach. A może razem z dziećmi będę przeglądać się w mijanych kałużach?

Może za chwilę pomiędzy padającymi kroplami rozbłyśnie słońce, a tuż za nim przywędruje tęcza?

Jednak niech pada. Cała natura już ot tak dawna była spragniona.



Zaszumiało (13) | Zostaw myśl

Majówka

poniedziałek, 04 maja 2009 16:08

Wiosenne myśli

 Myśli wiosną zakwitają
jak kwiaty w ogrodzie,
strącają kapelusze
z głów statecznym panom
a eleganckim paniom
burzą uczesania.
Zbuntowanym młodzieńcom
zawiązują krawaty
i nieskromnie unoszą
sukienki dziewczynom.
Wiosenne myśli
układają się w bukiety
wonnych marzeń,
muskają lekko skronie,
odurzają zapachem,
ustom wydają rozkazy,
sercu puls ustalają.
Lecz myśl jak myśl
gdy jej nie zatrzymasz -
ucieknie.
Chwytajcie zatem
wiosenne myśli,
przygarniajcie je
i zachowajcie
na jesienne dni
.

Znalezione w Internecie


Wiosnę mamy w pełni. Każdego dnia o świcie budzą mnie jeszcze zaspane promienie słońce. Z radością witam każdy nowy słoneczny dzień, chociaż niestety jego część trzeba poświęcić go głównie na pracę.

Myślę sobie, że chwilowo nie mam najmniejszej ochoty na pracę i myślenie. Potrzebny jest mi odpoczynek i wyjazd na łono przyrody. Ostatnia majówka była zdecydowanie za krótka.

Na chwilę zapomniałam o wszystkich swoich problemach i wtopiłam się w naturę, wtuliłam się w pachnące bukiety kwiatów, przytuliłam się do drzewa. Szkoda tylko, że mojej wisienki już nie ma. W moim ogrodzie pozostała tylko jabłonka.

Gdy zamykam oczy delikatna zieleń drzew i traw wydaje się taka realna. Znów jestem na pachnących rzepakowych  polach.

Dzisiaj muszą mi wystarczyć kwiaty na balkonie i żółte tulipany. Jak tylko na nie patrzę, to zaraz robi mi się cieplej na sercu. Słońce, zieleń i niczego więcej mi nie trzeba. Dzięki temu całemu pięknu, które mnie otacza, moje myśli są zupełnie inne niż w czasie długiej zimy. Nabieram powoli pozytywnej energii, dobrych myśli i  nadziei na lepsze jutro.

To wystarczy, aby odpłynęły w nieznane wszystkie niedobre myśli i stresujące dn. Znowu można cieszyć się drobiazgami, dostrzegać, to wszystko, na co zwykle nie zwraca się uwagi.  Można mieć nadzieję, że wszystko co najlepsze jeszcze przed nami.

Wiosna bezinteresownie ofiarowuje nam to co najpiękniejsze.

Bardzo lubię maj, który kojarzy mi się  z dwoma kolorami świeżą zielenią traw i rosnącymi na niej mleczami, które tak tępią ogrodnicy, a to przecież najlepszy materiał na wianki i ziółko, które jest zdrowe. Jednak te przyszłe dmuchawce lubię, ale nie m moim ogrodzie.

Tylko w maju trawa jest tak zielona, mlecze tak żółte...

Najchętniej nieustannie chłonęłabym radosną i beztroską wiosnę, bo ani się obejrzę, a przez furtkę ogrodową niepostrzeżenie wsunie się jej starsza pracowita siostra lato.   



Zaszumiało (15) | Zostaw myśl

Zdjęcia w galeriach.


sobota, 23 września 2017

Przemknęło:  404 068  

Ziarenka myśli

« maj »
pn wt śr cz pt sb nd
    010203
04050607080910
11121314151617
18192021222324
25262728293031

Przeminęło z wiatrem?

Czy to ja??????

Dziewczyna po lepszej (?) stronie życia
Staram się być optymistycznie nastawiona do świata i ludzi, szukać dobrych stron życia choć w moim życiu nie brakuje trudnych chwil.

O moich stronkach

Piszę więc jestem

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Tropiciel myśli

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Gołąbek pocztowy

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Przemknęło

Zajrzało: 404068
Zostawione myśli
  • liczba: 491
  • komentarze: 4610
Galerie
  • liczba zdjęć: 98
  • komentarze: 45
Liczba uśmiechów: 2598
Szumię : 4137 dni

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Pytamy.pl

Kobieta