Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 267 888 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Zdjęcia w galeriach.


Znowu jestem na zakręcie

piątek, 22 kwietnia 2016 7:02

pani-wiosna.jpgA gdy idzie wiosna
O cichej północy,
To błyszczące gwiazdy
Ma w swojej karocy.

A tak lekko tańczy
Wśród leśnej polanki,
To się dla niej w wieńce
Zwijają sasanki.

A kiedy podąża
Wśród pól oziminy,
Ma suknię zieloną
Z traw i koniczyny.

A kiedy wód fale
Ramieniem otoczy,
To ma czoło z lilii
i błękitne oczy.

Zna ją każdy zagon,
Każdy gaj i miedza,
Jeno próg serc ludzkich
Tak rzadko odwiedza.
Ćwierk Konstanty

Patrzę przez okno na otaczający mnie świat i uśmiecham się. Nareszcie do mojego Ogrodu przyszła ciepła i słoneczna królewna Wiosna. Wierzę, że długo taka będzie, chociaż dobrze wiadomo, że najmłodsza córka króla Słońce potrafi być kapryśna. Nawet w tym roku mogłam się o tym przekonać.
 Wszystkie barwny Wiosny zachwycają. Są takie świeże i pastelowe. Jak tylko się pojawiają cieplej robi się mi na duszy. Nie mogę przejść obok nich nie można obojętnie. Kolory pojawiają się i znikają, aby ustąpić miejsca nowym. Królewna Wiosna przyszła do nas w płaszczyku poprzetykanym białymi przebiśniegami i żółto-fioletowymi krokusami. Miała już też fiołkową pelerynkę. Teraz jest ubrana w słoneczno-żółtą sukienkę z forsycji, żonkili i mleczów. Międzyczasie przymierza już tą zieloną z czerwono-żółtymi  tulipanami. Do czerwca nadworna krawcowa króla Słońce uszyje Wiośnie jeszcze kilka sukienek. Zawsze jednak zwracają moją uwagę, zwłaszcza te dwa dominujące – zielony i żółty. Jednak dla mnie każdego roku Wiosna ma sukienkę utkaną z kolorów nadziei.

Gdy na nią patrzę, to wierzę, że może i dla mnie zaczynie się czas nowego, pięknego i dobrego. Liczę, że spełnią się moje oczekiwania i wszelkie obawy, niepokoje odpłyną wraz z powiewem wiosennego wiatru.

Nadzieja jest teraz dla mnie najważniejsza. Dzięki niej mam poczucie jako takiego bezpieczeństwa,chociaż niepewność nadal mi towarzyszy.

To właśnie nadzieja sprawia, że staram widzieć świat i przyszłość w jaśniejszych barwach.

Bez nadziei każdy następny dzień napełniałby mnie niepewnością. Wierzę, że przyjdzie dzień, kiedy minę wszystkie zakręty, a moje ścieżki się wyprostują. Przecież już niejeden zakręt mam za sobą i dobrze wiem, że kiedyś droga stanie się prosta. Wówczas wszystko wróci na swoje tory.

zakret.jpg

Na zakręcie

moje życie zwolniło na zakręcie
 coś zazgrzytało
 coś się popsuło
 już nie da się przyśpieszyć
 

moje życie zwolniło na zakręcie
jak złapać oddech
by wyjść na prostą
i znów się życiem cieszyć

czas wyjść z zakrętu
czas zebrać siły
by życie ruszyło powoli
coś zoperować
coś nasmarować
nie myśleć, że bardzo boli

czas wyjść z zakrętu
czas dodać gazu
by życie ruszyło z kopyta
śmiać się i bawić
i gnać przed siebie
nie słuchać, że coś tam zgrzyta

Znalezione w Internecie

Zwrot "być na życiowym zakręcie" zazwyczaj oznacza trudny moment w życiu. Ma zdecydowanie znaczenie negatywne. To często konieczność zmiany dotychczasowego życia, chociaż  jeszcze nie do końca wiadomo, w którym kierunku należy ruszyć dalej. Niestety nie ma możliwości powrotu na stare, wydeptane już ścieżki.

To pora, aby ruszyć nową drogą, którą musimy wybrać. Jednak czy tak naprawdę chcę zobaczyć, co kryje się za zakrętem. Teraz co prawda tkwię w jednym punkcie, ale jest spokojnie, bezstresowo... Jest mi dobrze. Cały świat dookoła pędzi na złamanie karku, zmierza do wyznaczonego celu. A ja tak naprawdę nie lubiłam tego wyścigu. Czy tak naprawdę znowu chcę biec? Przecież droga, która mnie czeka za zakrętem nie będzie łatwa. Znowu będą na niej kamienie, koleiny, dziury. Czasem pojawią się rozwidlenia, które zmuszają do wyborów.One mogą zaprowadzić do ślepej uliczki lub nad przepaść.Wówczas trzeba zawrócić i szukać dobrej drogi. Owszem, niektórzy próbują przeskoczyć przeszkodę lub wybudować most, ale czy ja zdecyduję się na coś takiego?

No właśnie. Tak naprawdę nikt do końca nie wie co się kryje za kolejnym zakrętem i czy dojdzie do końca zaplanowanej przez siebie drogi.

 Co z nami będzie

 Kiedy znajdziemy się na zakręcie,
co z nami będzie?
Świat rozpędzi się niebezpiecznie,
co z nami będzie?
nawet jeśli życie dawno zna odpowiedź,
może lepiej gdy nam teraz nic nie powie... /2x

zakręt.jpg

Nasz każdy pełen przygód rok,
każdy miesiąc drogi nasz,

Każdy nowy dzień jak szansa i
każda chwila trwogi nasz,
każdy zachód słońca nasz,

każdy podniesiony ton,
każdy naprawiony błąd,
i czy musimy stracić to?

Kiedy znajdziemy się na zakręcie,
co z nami będzie?
Świat rozpędzi się niebezpiecznie,
co z nami będzie?
nawet jeśli życie dawno zna odpowiedź,
może lepiej gdy nam teraz nic nie powie...

W żywym ogniu, niełatwych pytań, topimy plany i sami nie wiemy,
Po co chcemy przeczytać cały scenariusz,
Szukamy błędów, przewidujemy najgorsze,
że nie dojdziemy do happy endu,
A to dopiero początek, tyle przed nami,
Po co się pytać na starcie,
Co będzie z nami?
I nawet jeśli, to życie zna już odpowiedź,
będzie dużo ciekawiej,
Gdy teraz nic nam nie powie.

Tyle miejsc odkrytych gdzie, inni nie dotarli wciąż
Tyle krętych dróg pod prąd i czy musimy stracić to?

Kiedy znajdziemy się na zakręcie,
co z nami będzie?
Świat rozpędzi się niebezpiecznie,
co z nami będzie?
nawet jeśli życie dawno zna odpowiedź,
może lepiej gdy nam teraz,nic nie powie.

 Sylwia Grzeszczak

Wierzę, że jak moja droga się wyprostuje, to będę mogła ruszyć nią spokojnie i bez pośpiechu. Jednak, czy jest to możliwe? Dookoła przecież wszyscy biegną, za wszelką cenę dążą do zamierzonego celu. Nigdy nie brałam udziału w tym wyścigu i nadal nie chcę. Wiem, nie wszyscy mogą to zrozumieć, niektórzy uważają, że brak mi ambicji.  Ale , czy tak naprawdę ten pęd do sukcesu jest ważniejszy od najbliższego otoczenia?  W ostatnich miesiącach utwierdziłam się w przekonaniu, że nie.
Mam więc tylko nadzieję, że jak znowu ruszę w drogę, to będzie to spokojny marsz równym krokiem. Owszem spodziewam się, że pojawią się przeszkody, ale chcę je pokonywać bez pośpiechu. Nie lubię się spieszyć. Zresztą pośpiech ma na mnie zły wpływ. Nigdy nie wychodzi mi na dobre.

Chciałabym tak jak Wiosna ubrać sukienkę utkaną z kolorów nadziei i ufnie ruszyć w dalszą drogę. Postaram się więc z resztek nadziei uszyć bezpieczny strój. Ale przecież ja nie potrafię szyć..... Co zatem będzie?

Kolory nadziei

bywają chwile szczęśliwe
jednak zbyt szybko mijają
są takie troski zmartwienia
które natrętnie wracająnadzieja_zycie.jpg

chociaż się czasem nie uda
znów zaczynamy od nowa
jeszcze się wszystko ułoży
pomysłów wciąż pełna głowa

będziemy cieszyć się życiem
to wiosna skrzydeł nam doda
rozkwitną drzewa i kwiaty
ożyje śpiąca przyroda

ziemia odmieni swą szatę
świat zamaluje zielenią
kolorem świeżej nadziei
dni szare się rozpromienią

 Znalezione w Internecie



Zaszumiało (11) | Zostaw myśl

Zdjęcia w galeriach.


sobota, 23 września 2017

Przemknęło:  404 105  

Ziarenka myśli

« kwiecień »
pn wt śr cz pt sb nd
    010203
04050607080910
11121314151617
18192021222324
252627282930 

Przeminęło z wiatrem?

Czy to ja??????

Dziewczyna po lepszej (?) stronie życia
Staram się być optymistycznie nastawiona do świata i ludzi, szukać dobrych stron życia choć w moim życiu nie brakuje trudnych chwil.

O moich stronkach

Piszę więc jestem

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Tropiciel myśli

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Gołąbek pocztowy

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Przemknęło

Zajrzało: 404105
Zostawione myśli
  • liczba: 491
  • komentarze: 4610
Galerie
  • liczba zdjęć: 98
  • komentarze: 45
Liczba uśmiechów: 2598
Szumię : 4137 dni

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Pytamy.pl

Kobieta