Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 267 888 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Zdjęcia w galeriach.


Ucieczka na

środa, 20 kwietnia 2011 9:00
Jestem piasku ziarenkiem w klepsydrze,
Zabłąkaną łódeczką wśród raf,
Kroplą deszczu,
Trzciną myślącą wśród traw
...ale jestem!
Jestem iskrą i wiatru powiewem
smugą światła , co biegnie do gwiazd,
jestem chwilą , która prześcignąć chce czas
...ale jestem!
Ucha nadstawiam : słucham jak gra,
Muzyka we mnie, w muzyce - ja!
Nim wielka cisza pochłonie mnie,
Pragnę wyśpiewać , wyśpiewać ,że: 

Trzeba żyć naprawdę ,
żeby oszukać czas.
Trzeba żyć najpiękniej,
Żyje się tylko raz.
Trzeba żyć w zachwycie:
Marzyć , kochać i śnić.
Trzeba czas oszukać,
Żeby naprawdę żyć..."
 

Przed nami kolejne wolne dni. Niektórzy cieszą się z tego długiego weekendu, który podobno przed nami. Dla niektórych ten weekend przedłuży się nawet do 11 dni. Tylko trochę wó…wczas dziwnie to brzmi „weekend”

Niestety nie wszystkim jest to dane. Kto będzie miał wolne, to będzie miał wolne, a niektórzy, tak jak ja pracować muszą, nawet jeśli to są tylko trzy dni w przyszłym tygodniu. Ale za to będę miała dwa długie”weekendy”

W te dni wszystko wygląda inaczej…

Poranki zaczynają się później. Nigdzie nie trzeba się śpieszyć, za niczym gonić… Mam zawsze czas na delektowanie się poranną herbatrą z ulubionego kubka, na spokojne spojrzenie zaokno i zatopienie się w myślach… Zamiast „mundurka” mogę założyć wygodne spodnie i bluzę….Nie biegnę do autobusu, ale idę na długi spacer na „pola”.

Jednak w ten pierwszy świąteczny weekend tak nie będzie. Na niedzielne śniadanie zapowiedział się już tłum gości. A to oznacza dużo pracy i biegania od świtu.

Dlatego cieszę się przede wszystkim na ten mój pięciodniowy częściowo już majowy odpoczynek.

W te dni chciałabym się zatrzymać, wysiąść z pędzącego przez nasze życie pociągu i popatrzeć zieleniejący dokoła świat. Marzę, aby zostawić wszystkie problemy i uciec… Może na koniec świata?

Ktoś kiedyś podsunął mi pomysł, aby polecieć w kosmos, bo tam czas płynie w zwolnionym tempie. Na księżycu mogłabym mieć swój malutki kącik do spania, a tuż obok biurko z podłączonym do sieci komputerem. Jaka tam byłaby cisza i spokój. Do tego czas płynąłby w zwolnionym tempie.

Zapewne nikt tu na Ziemi nie zauważyłby mojej nieobecności, przecież na co dzień i tak jestem sama, a czasem nawet nikt nie dzwoni. Oczywiście po jakimś czasie wróciłabym.

Oderwanie od życia jest dobre, ale jednak nie na długo. Zawsze wracamy do tego do czego wcześniej zdążyliśmy się przywyknąć. Nie wystarczy więc powiedzieć "ja wysiadam" i ot tak po prostu uciec od rzeczywistości i udawać, że dotychczasowe życie nie istnieje. Mimo usilnych starań nasza pamięć i przywiązanie do osób, rzeczy na to nie pozwoli. W naszym sercu zawsze pozostanie miejsce ze wspomnieniami, którego nigdy niczym nie da się wypełnić.

Nikt z nas nie może urlopu od samego siebie. Dokądkolwiek pojedziemy, zawsze to nasze pozostawione „ja” będzie podążać za nami.



Zaszumiało (15) | Zostaw myśl

Kiedy koniec świata?

poniedziałek, 11 kwietnia 2011 15:08
Koniec świata
W dzień końca świata
Pszczoła krąży nad kwiatem nasturcji,
Rybak naprawia błyszczącą sieć.

Skaczą w morzu wesołe delfiny,
Młode wróble czepiają się rynny

I wąż ma złotą skórę, jak powinien mieć.
W dzień końca świata
Kobiety idą polem pod parasolkami,
Pijak zasypia na brzegu trawnika,
Nawołują na ulicy sprzedawcy warzywa
I łódka z żółtym żaglem do wyspy podpływa,

Dźwięk skrzypiec w powietrzu trwa
I noc gwiaździstą odmyka.
A którzy czekali błyskawic i gromów,

Są zawiedzeni.
A którzy czekali znaków i archanielskich trąb,
Nie wierzą, że staje się już.
Dopóki słońce i księżyc są w górze,
Dopóki trzmiel nawiedza różę,
Dopóki dzieci różowe się rodzą,
Nikt nie wierzy, że staje się już.
Tylko siwy staruszek, który byłby prorokiem,
Ale nie jest prorokiem, bo ma inne zajęcie,
Powiada przewiązując pomidory:
Innego końca świata nie będzie,
Innego końca świata nie będzie.
Czesław Miłosz

Ostatnie wydarzenia na świecie znowu uaktywniły dyskusje na temat końca świata, którym co jakiś czas jesteśmy straszeni. Pamiętam  jak dużo na ten temat się mówiło gdy miał nadejść rok 2000.

Dla wielu znakami zbliżającego się końca są coraz liczniejsze kataklizmy: huragany, tsunami, trzęsienia ziemi, powodzenie, pożary… Nie bez znaczenia są rewolucje, zmieszki, przemoc… obserwowane w praktycznie każdym zakątku świata. Do tego dochodzi jeszcze efekt cieplarniany, komety lub meteory, które mogą nam zagrozić…

Niebezpieczeństwo zagłady jest całkiem realne. Niebezpieczne są ruchy sejsmiczne, wulkany, które mogą być pobudzone właśnie przez wstrząsy tektoniczne. Zagrożeniem są też elektrownie atomowe.

Świat zdaniem niektórych stoi dziś na krawędzi cywilizacyjnego zagrożenia. Natura często wystawia naszą planetę na ciężką próbę. Jednak  sami mieszkańcy Ziemi dążą do samozagłady.

Koniec świata to temat, który od zawsze intrygował ludzi, . Zazwyczaj budzi grozę, ale z drugiej strony w magiczny sposób przyciąga do siebie. Każde pokolenie chce poznać dalsze losy Ziemi po której stąpa każdego dnia. Ludzie chcą poznać prawdę o tym jak zakończy się ich egzystencja i w jakim czasie to nastąpi.

Jednak dla wielu koniec świata jest tematem niepojętym, którego nie da się ogarnąć. Dlatego ludzie zastanawiają się nad tym jak to właściwie ma wyglądać.

 Myśl o końcu świata towarzyszy ludzkości od zarania dziejów. Wizję apokalipsy zawiera w swoich mitach i dogmatach każda kultura i każda religia. Któż z nas nie słyszał o przepowiedniach królowej Saby, wizjach Nostradamusa, zmianach biegunów Ziemi, objawieniach Fatimskich. Najstarsza księga chrześcijaństwa - Biblia - zawiera wiele proroctw dotyczących sądnego dnia i końca świata.

Czy rzeczywiście będzie to data, która według źródeł pochodzących z kalendarza Majów została oszacowana na 21 grudnia 2012 roku, czyli wigilię moich kolejnych urodzin? Czy też nastąpi to zgodnie Biblią, gdzie napisane jest, że "nie znamy dnia, ani godziny"?

Nie chce mi się jednak wierzyć, że świat który istnieje kilka miliardów lat zostanie zniszczony w tak krótkim czasie.

Może rację ma Miłosz, że koniec świata staje się już, teraz…. Ludzie często nie zdają sobie z tego sprawy, czekają bowiem na „trzęsienie ziemi”. Dla wielu oznaką zbliżającego się końca świata są kataklizmy, podobne do tego, które ostatnio nawiedziły Japonię. Jednak koniec świata dla każdego z nas występuje codziennie bo nasza droga ma swój kres, tylko nie wiemy kiedy on nastąpi. I dobrze. Chociaż jestem czarownicą, nigdy tak naprawdę nie chciałam poznać mojej przyszłości. Nie chcę wiedzieć co będzie za….. Dlatego wolę myśleć o moim dniu dzisiejszym, który niestety nie jest pozbawiony swoich własnych codziennych smuteczków. Te dalsze z kraju i ze świata też mnie przytłaczają.  Jednak zaglądając tutaj staram się więc o nich nie myśleć. Choć na chwilę pragnę znaleźć się w innym świecie. Problemy i smutki są zawsze, ale gdzieś pomiędzy tym wszystkim powinno być miejsce na uśmiech i ciepłe słowo.

Dziś jeszcze przede mną tyle dnia do przeżycia, tyle mam nadzieję pięknych chwil do zapamiętania  i „czasem tylko” spojrzę jak to mam w zwyczaju za siebie…  



Zaszumiało (10) | Zostaw myśl

Zdjęcia w galeriach.


sobota, 23 września 2017

Przemknęło:  404 093  

Ziarenka myśli

« kwiecień »
pn wt śr cz pt sb nd
    010203
04050607080910
11121314151617
18192021222324
252627282930 

Przeminęło z wiatrem?

Czy to ja??????

Dziewczyna po lepszej (?) stronie życia
Staram się być optymistycznie nastawiona do świata i ludzi, szukać dobrych stron życia choć w moim życiu nie brakuje trudnych chwil.

O moich stronkach

Piszę więc jestem

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Tropiciel myśli

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Gołąbek pocztowy

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Przemknęło

Zajrzało: 404093
Zostawione myśli
  • liczba: 491
  • komentarze: 4610
Galerie
  • liczba zdjęć: 98
  • komentarze: 45
Liczba uśmiechów: 2598
Szumię : 4137 dni

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Pytamy.pl

Kobieta