Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 267 888 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Zdjęcia w galeriach.


Ponownie o czasie, tym minionym....

niedziela, 29 kwietnia 2007 10:36


Ostatnio trochę rozpisałam się o czasie. Może dzisiaj nadal będę monotematyczna, jednak komentarze sprowokowały mnie do kontynuowania tego tematu. Wiele z nas chce zatrzymać czas, powrócić do jakiejś chwili…
  „Ludzie mówią o zabijaniu czasu a to czas ich po cichu zabija".
Dlaczego nie można cofnąć, zatrzymać czasu? Często zadaję sobie to pytanie, zresztą chyba jak każdy z nas? 
Gdybym miała taką moc do którego momentu cofnęłabym czas?

do tego gdy się rodziłam - chyba nie, rodziłam się długo i nie było to zapewne miłe przeżycie - brutalne wyrwanie z cieplutkiego, bezpiecznego miejsca,
do ogłoszenia wyników matury lub dyplomu, do otrzymania pracy - też nie, to są ważne momenty, ale życie zawodowe w pewien sposób pozostaje na dalszym planie

do rozp
 oczęcia własnego, samodzielnego życia - też nie

Może to dziwne, ale chciałabym wrócić do dnia mojego chrztu, z tym, że chciałabym ten dzień przeżyć świadomie, zapamiętać go na dalsze lata.  Ten wybór nie jest związany bynajmniej z moją religijnością. Nic z tych rzeczy. Po prostu wówczas zgromadziła się cała moja rodzina - byli tam zwłaszcza mi wszyscy dziadkowie. Takiego zjazdu rodzinnego nie było już przyszłości. Zawsze kogoś brakowało. Oczywiście pojawiły się w naszej rodzinie nowe osoby, ale ja chciałabym spotkać tych, co byli wówczas. Tyle chciałabym się od nich dowiedzieć.

 



Zaszumiało (7) | Zostaw myśl

Jeszcze o czasie (przeczytane i odpisane)

sobota, 28 kwietnia 2007 0:00
Czas                         
Święty Augustyn tysiąc sześćset lat temu pisał: "Czymże jest czas? Jeśli nikt mnie nie pyta, wiem. Jeśli pytającemu usiłuję wytłumaczyć, nie wiem". Czas nadal pozostaje zagadką Wszechświata, czwartym - niedostępnym dla nas wymiarem. Czy wymiar ten da się kiedykolwiek okiełznać...?  

Od czasów Einsteina wiadomo, że istnieją różne czasy, płyną w różnym tempie i zależą od układu, w którym są mierzone. Im jakiś układ, np. rakieta, porusza się szybciej, tym czas mierzony na jej pokładzie porusza się wolniej, w stosunku do ziemskiego. A gdyby rakieta ta osiągnęła prędkość światła, czas zatrzymałby się w miejscu. Co by się stało, gdyby jakimś cząsteczkom udało się przekroczyć prędkość światła? Zgodnie z prawami fizyki czas dla tych cząsteczek płynąłby wstecz!  

Może w przyszłości nasze wędrówki w czasie, staną się realne?

Pozostają jednak dwie kwestie do wyjaśnienia

Po pierwsze - tak zwany paradoks dziadka. Jeśli bowiem cofniemy się w czasie o i spotkamy swojego przyszłego dziadka, i nim ten powołał do życia naszego  ojca, pozbawimy go - przez przypadek (naturalnie) - życia, to nie moglibyśmy się narodzić. I co? Ponoć  fizycy twierdzą, że niemożliwe są jakiekolwiek zmiany w przeszłości, przez przybyszów z przyszłości.

Druga kwestia to asymetria! Na naszej planecie istnieje ogrom pamiątek z przeszłości. Skamieliny, budowle, narzędzia itp. Nie ma natomiast ani jednej pamiątki z przyszłości! Jeśli bowiem prawa natury nie zabraniają wędrówek w czasie, to przecież mogło już dawno pozostać coś, co przynieśli ze sobą przyszli wędrowcy! Ziemia byłaby pełna mieszkańców z przyszłości, którzy właśnie wybrali się na wycieczkę w przeszłość. No cóż, może to właśnie UFO jest zjawiskiem powstającym w trakcie wędrówek w czasie?

Jak to wszystko pojąć przeciętnym umysłem, skoro niejednemu sprawia kłopot wyobrażenie sobie najprostszych trzech wymiarów przestrzeni?  
Co jak co, ale z teorią z fizyki byłam raczej na bakier i nie wszystko do dzisiaj rozumiem. Bo po co? Ważne, że przyjmuje pewne fakty do wiadomości.

Swoją drogą ciekawe jak bardzo będę się śmiała, kiedy wracając wehikułem czasu do dnia dzisiejszego przeczytam moje wcześniejsze zapiski. A nawiasem mówiąc, do jakiego dnia chciałabym się wrócić?
 


Zaszumiało (9) | Zostaw myśl

Nie całkiem w biegu

środa, 25 kwietnia 2007 16:02

Przyda się taka chwila     

Daj nam oddechu pełną garść na chwilę - Boże zwolnij czas
Niech choćby czasem maj nam trwa tyle co stycznie trzy lub dwa
Czasu ci Boże nie ubędzie Ty wszystko możesz
jesteś wszędzie
A nam się przyda
taka chwila żeby nad życiem się zatrzymać
Daj nam miłości pełną garść na chwilę - Boże
zwolnij czas 
Niech nie ucieka tak jak mgła niech się dodaje dzień do dnia 
Czasu ci Boże nie ubędzie Ty wszystko możesz
jesteś wszędzie
A nam się przyda
taka chwila żeby nad życiem
się zatrzymać

Adam Ziemianin,

 

Wszyscy żyjemy w ciągłym biegu. Dlatego każdy z nas chciałby, aby doba trwała dłużej. Nawet ja to zauważam, chociaż w związku z moją obecną sytuacją każdy może pomyśleć, że mam dużo wolnego czasu. Ale tak nie jest.
Podobnie jak ci bardziej zabiegani chciałabym porządnie wyspać się w nocy, nie budzić się wraz resztą świata rozpoczynającego swój kolejny dzień.
Oczywiście teraz czas wokół mnie płynie wolniej, zauważam to co dzieje się dookoła w naturze, ale może tak naprawdę po cichu myślę, że warto byłoby wrócić do tego zwariowanego kołowrotka. Ale, czy warto po tym co przeszłam, jednak z drugiej strony….



Zaszumiało (5) | Zostaw myśl

Smuteczki kwietniowe

poniedziałek, 23 kwietnia 2007 11:22

 Wygląda na to, że wiosna zadomowiła się na dobre. W prawdzie „kwiecień plecień”, ale jakby nie było dni długie i coraz cieplejsze, Słońce śmiało wygląda zza chmur, wszystko kwitnie i budzi się do życia. Może czas także na zmiany w moim życiu? Chętnie bym coś zrobiła, zmieniła. Niestety od kilku miesięcy tkwię w zawieszeniu, które nie pozwala mi na bardziej radykalne zmiany. Kiedy wszystko się powyjaśnia? Sama chciałabym wiedzieć. Może brakuje mi uśmiechu losu?

Smutek jest ostatnio moim wiernym przyjacielem. Postanowiłam jednak nie walczyć z nim. Tłumienie go nie ma sensu - i tak wcześniej czy później znajdzie swoje ujście. Najsmutniejsze jest to, że to „rozładowanie” odczuwają najczęściej najbliżsi. Niestety nie lubię i nie umiem robić dobrej miny do złej gry, no chyba że już koniecznie muszę. Nie obnoszę  się z moim smutkiem, ale nie lubię też udawać że wszystko jest OK - skoro faktycznie nie jest. Dlaczego nie mogę powiedzieć sobie "jest mi źle i smutno” Przecież podobno skrywane emocje niszczą nas, a te wyrażone szczerze - mają uzdrawiającą siłę. Kiedy tłumimy emocje, odbija się to fatalnie na naszym samopoczuciu, ale cierpi na tym nie tylko psychika, robimy też krzywdę własnemu ciału. Jednak siła wyrażania emocji na co dzień wcale nie musi przejawiać się aż tak dramatycznie. Wielu osobom pierwotny, zdrowy, instynkt każe natychmiast wyrzucać z siebie wszystko, co im siedzi na wątrobie. To właśnie oni potrafią wrzasnąć, walnąć pięścią w stół, wygarnąć komuś prosto w oczy, nie zastanawiając się, czy wypada albo co ludzie powiedzą. Nie chcą nosić w sobie urazy, bo ona uwiera, nie pozwala skupić się na tym, co ważne i cieszyć się życiem.

Ja niestety często zawsze zastanawiam się nad tym co pomyślą inni i swoje emocje wyładowuję czasem, ale tylko na najbliższych. Potem jest mi wstyd, czuję się winna….

A przecież pierwotny instynkt na pierwszym miejscu stawia radość życia. Obdarzeni nim ludzie chętnie się śmieją, tańczą, są radośni.

Takie zachowania to gotowy przepis na życie w harmonii z samym sobą. Nic więcej nie trzeba. Jeśli gdzieś po drodze zgubiliśmy swój pierwotny instynkt, koniecznie musimy go odnaleźć.

Wszak: „Wszystkim nam brakuje szczęścia...”  A ponoć o to szczęście jest tuż koło nas.  Zapewne, dlatego różne media  prześcigają się w oferowaniu wszelkich recept na szczęście. Jak je zdobyć? To bardzo proste, wystarczy sięgnąć po nie ręką. Ale czy rzeczywiście jest to takie proste? Jeżeli tak, to niestety nie dla mnie.



Zaszumiało (7) | Zostaw myśl

Kwietniowo

piątek, 20 kwietnia 2007 17:14


               

Kocanki, kocanki,

Gałązka wierzbowa!

Rozwinęła nam się

Ta palma kwietniowa.

Rozwinęła nam się

Nad tą bystrą wodą,

Zapachniała wiosną,

Kwietniową pogodą!

                        Maria Konopnicka



Zaszumiało (6) | Zostaw myśl

Wiosennie

poniedziałek, 16 kwietnia 2007 10:40

Wiosna to pora odrodzenia, przebudzenia się przyrody, a także przebudzenia duchowego. Aby to nastąpiło konieczne jest oczyszczenie.
Wiosenne porządki w mieszkaniu, ogrodzie przypominają, że trzeba je zacząć także we własnym wnętrzu. Warto też spojrzeć w lustro, zwłaszcza po świętach…
Wiosna… Wkroczyła na scenę cicho i nieśmiało, wnosząc ciepły blask słońca, błękit nieba, śpiew ptaków, kwitnące kwiaty, nieśmiałe jasnozielone źdźbła traw, …

Chętnie przytuliłabym się do puszystych kotów bazi.
Dobrze (ale nie dla natury), że nie padało. Wilgotne, błotniste ścieżki wyschły w cieple promieni słońca i zaprosiły mnie na pierwszy wiosenny spacer po polach (o ile jeszcze tak można je nazwać, bo cywilizacja dotarła także tutaj).
Postanowiłam zapomnieć o wszystkich swoich problemach i choć na chwilę wtopić się w naturę z żółto-zielonymi barwami. Żółty i zielony to dla mnie kolory, które najbardziej kojarzą mi się z wiosną.

Ciepły wiatr wirował pomiędzy gałązkami drzew i krzewów, na których pojawiły się pierwsze liście, pragnące wydostać się jak najszybciej na świat i przyłączyć się do wspólnego wiosennego tańca z resztą rozśpiewanej dzięki ptakom natury.
Szkoda tylko, że te chwile nie mogą trwać wiecznie. Chętnie przeniosłabym się do takiego świata na stałe.



Zaszumiało (7) | Zostaw myśl

Wielkanoc

niedziela, 08 kwietnia 2007 0:00
Wielkanoc - Jan Lechoń

Droga, wierzba sadzona wśród zielonej łąki,
Na której pierwsze jaskry żółcieją i mlecze.
Pośród wierzb po kamieniach wąska struga ciecze,
A pod niebem wysoko śpiewają skowronki.

Wśród tej łąki wilgotnej od porannej rosy,
Droga, ktorą co święto szli ludzie ze śpiewką,
Idzie sobie Pan Jezus, wpółnagi i bosy
Z wielkanocną w przebitej dłoni choragiewką.

Naprzeciw idzie chłopka. Ma kosy złociste,
Łowicka jej spódniczka i piękna zapaska.
Poznała Zbawiciela z świętego obrazka,
Upadła na kolana i krzyknęła: "Chryste!".

Bije głową o ziemię z serdeczną rozpaczą,
A Chrystus się pochylił nad klęczącym ciałem
I rzeknie: "Powiedz ludziom, niech więcej nie płaczą,
Dwa dni leżałem w grobie. I dziś zmartwychwstałem


Zaszumiało (2) | Zostaw myśl

Czy to nas czeka w świeta?????????

piątek, 06 kwietnia 2007 0:00
2 kilo w 3 dni
Ludwik Jerzy Kern

Widze wyraznie,
Jak Wernyhora
Oto znow Tycia nadchodzi pora
Przecietny Polak w owe 3 dnie
Nic tylko je i je
Potem go dusznosc meczy
I kolka

Razem z nim jeczy
Przecietna Polka
Lecz nim tak jeczyc zaczna pospolu
siadaja sobie slicznie do stolu
Inaugurujac smakowy raj
Na glowe
Konsumowaniem swiatecznych jaj 200 kal.
Potem szyneczka 450 kal.
Schabik 440 kal.
Wedzonka 490 kal.
Biala kielbasa 310 kal.
Tatar 300 kal.
Golonka 630 kal.
A gdy obrzydna im juz zakaski
Zaraz dostaja kawalek gaski 325 kal.
Frytki 250 kal.
Czerwonej ciut-ciut kapusty 25 kal.
I barszcz na szynce pieprzny i tlusty 180 kal.
Do tego chlebek 210 kal.
Maslo 300 kal.
I sol 15 kal.
A w miedzyczasie
Gul 180 kal.
Gul 180 kal.
Gul 180 kal.
Gul 180 kal.
Wreszcie makowiec 160 kal.
Placek 200 kal.
Mazurek 260 kal.
Sernik 170 kal.
Rolada 170 kal.
Kilka ptifurek 230 kal.
Dwie czarne kawy, gorzkie 2x0 00 kal.
Kompotu lyk 50 kal.
Do tego znowu
Cyk 180 kal.
Cyk 180 kal.
Cyk 180 kal.
Cyk 180 kal.
Razem: 6.805 kal.
Trzy razy dziennie tak przez 3 dni
I ...
Nikt nie pozna nas.
Hi,hi,hi.


Zaszumiało (6) | Zostaw myśl

Niedziela Palmowa

niedziela, 01 kwietnia 2007 0:00
                                         
Otóż Wierzbna, otóż Kwietna
Zawitała nam Niedziela...
Do światyni gronem wszystkiem
Idą młodzi, idą starzy,
Różdżkę wierzby z młodym listkiem
Niossą świecić do ołtarzy....
               Władysław Syrokomla

Niedziela palmowa zwana też Kwietną lub Wierzbną jest wstępem do Wielkiego Tygodnia.

W Kościele katolickim wierzba uważana jest za symbol zmartwychwstania i nieśmiertelności duszy. Palma wielkanocna miała chronić ludzi, zwierzęta, domy i pola przed czarami, ogniem i wszelkim złem tego i tamtego świata. Od dawna istniał zwyczaj połykania bazi, aby nie cierpieć na ból głowy i gardła, a sproszkowane "bagniątka" dodawano do leczniczych naparów. Zaś po powrocie z nabożeństwa istniał zwyczaj "chłostania" palmami wołając przy tym:
"Nie ja biję - palma bije,
Wierzba bije, nie zabije,
Za tydzień Wielki Dzień,
Za sześć noc Wielkanoc"
.
A to "chłostanie oznaczało troskę o zdrowie domowników.
Do dziś, jak moja mama nie uderzy mnie po nogach takimi gałązkami, to czuję, że święta jeszcze się nie zaczynają






Zaszumiało (3) | Zostaw myśl

Zdjęcia w galeriach.


sobota, 23 września 2017

Przemknęło:  404 073  

Ziarenka myśli

« kwiecień »
pn wt śr cz pt sb nd
      01
02030405060708
09101112131415
16171819202122
23242526272829
30      

Przeminęło z wiatrem?

Czy to ja??????

Dziewczyna po lepszej (?) stronie życia
Staram się być optymistycznie nastawiona do świata i ludzi, szukać dobrych stron życia choć w moim życiu nie brakuje trudnych chwil.

O moich stronkach

Piszę więc jestem

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Tropiciel myśli

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Gołąbek pocztowy

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Przemknęło

Zajrzało: 404073
Zostawione myśli
  • liczba: 491
  • komentarze: 4610
Galerie
  • liczba zdjęć: 98
  • komentarze: 45
Liczba uśmiechów: 2598
Szumię : 4137 dni

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Pytamy.pl

Kobieta