Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 267 889 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Zdjęcia w galeriach.


Nie tylko wielkanocnie

środa, 27 marca 2013 10:37
Wielkanocny pacierz
Nie umiem być srebrnym aniołem -
Ni gorejącym krzakiem -
Tyle Zmartwychwstań już przeszło-
A serce mam byle jakie.

Tyle procesji z dzwonami -
Tyle już alleluja -
A moja świętość dziurawa
Na ćwiartce włoska się buja.

Wiatr gra mi na kościach mych psalmy -
Jak na koślawej fujarce -
Żeby choć papież spojrzał
Na mnie - przez białe swe palce.

Żeby choć Matka Boska
Przez chmur zabite wciąż deski -
Uśmiech mi Swój zesłała
Jak ptaszka we mgle niebieskiej.

I wiem, gdy łzę swoją trzymam
Jak złoty kamyk z procy -
Zrozumie mnie mały Baranek
Z najcichszej Wielkiej Nocy.

Pyszczek położy na ręku -
Sumienia wywróci podszewkę -
Serca mojego ocali
ks. Jan Twardowski

Wielkimi krokami zbliża się najważniejsze w naszej tradycji święto - Zmartwychwstanie. Czas szczególny, kiedy śmierć i nadzieja odrodzenia są odzwierciedleniem tego, co dzieje się w przyrodzie. Nieprzypadkowo Święta Wielkanocne obchodzimy wiosną, kiedy uśpiona jeszcze przyroda, świat po długiej zimie budzą się do życia. Równonoc wiosenna, to znak nadejścia wiosny, która obejmuje panowanie nad światem, przynosząc nową nadzieję. Ale czy w tym roku przyroda obudzi się i wraz z Wielkanocą przyniesie nam nadzieję?
Patrząc przez okno w moim Domu właśnie obserwuję śmierć mojego ukochanego widoku za oknem. Dom został zburzony, część drzew została wycięta, a na sercu coraz ciężej. Nie zobaczę już mojej ukochanej smukłej brzozy o drobnych liściach i pniach białych niczym kartka papieru, poplamiona ciemnymi kleksami. Rosła kilkadziesiąt lat, a wyrwana została w sekundę niczym chwast.

Nie było nic piękniejszego dla mnie niż właśnie to, co kiedyś mogłam podziwiać za oknem. Przez lata widok za oknem zmieniał się wraz porami roku i wraz z wielkością drzew. Tu niestety nie ma już nadziei na to, że widok będzie koić serce, radować oczy...

Uwielbiałam siedzieć przy oknie z kubkiem gorącej herbaty, w ciepłych skarpetkach i grubym sweterku i patrzeć jak z nieba spadają miękkie płatki śniegu okrywając puszystą kołderką wszystko dookoła. Kiedy spoglądałam na otaczający mnie zimowy krajobraz za oknem, na drzewa ubrane w koronkowe, białe sukienki, na buszujące w karmniku sikorki to zawsze w sercu czułam niesamowity spokój.

 

  

Wiosną wyglądając przez okno dostrzegałam odradzający się świat, wszystko dookoła budziło się z zimowego snu. Na drzewach pojawiały się nieśmiało pączki, powoli rozwijające się w liście, które zaczynały szumieć opowiadając zimowe sny drzew. W okna zaglądała powoli soczysta zieleń. Mogłam godzinami patrzeć na miejsce, które kocham i które jest mi tak bliskie.

 


Latem, gdy drzewa nabierały dojrzałych kolorów, świat zaczynał tętnić życiem. Wszystko dookoła cudownie falowało w promieniach słońca, a w przypadku upału zawsze można się było schować w cieniu drzew. Wieczorem wychodziłam na balkon, patrzyłam na zachód słońca nad drzewami jednocześnie delektując się zapachem ściętej trawy

 

Gdy nadchodziła jesień, patrząc przez okno, mogłam zaobserwować jak z dnia na dzień wszystko nabiera złocistych, czerwonych i brązowych barw. Każdy silniejszy jesienny podmuch wiatru targał koronami drzew, ale one dzielnie się trzymały, czasem otulając się welonami mgieł i nieprzerwanie szumiały snując pradawne historie, które zrozumieć mogli tylko wtajemniczeni. A kiedy dni stawały się coraz krótsze i chłodniejsze drzewa zaczęły zrzucać swoje kolorowe sukienki, które spływały na ziemię żółto-czerwonymi wstążkami.

 

I znowu wracała zima.

 

Jak bardzo wszystko kocham, zwłaszcza to, co nietrwałe: oszałamiającą bielą zimę, świeżą i kolorową wiosnę, kruchy lot motyli latem nad urzekającymi kwiatami, niepowtarzalne barwy i zapachy jesieni, zachwycające zachody słońca.....

Ten widok to nie tylko inne czasy, to inna już planeta.Zamykam oczy, aby zatrzymać ten obraz jak najdłużej i jak najdokładniej w pamięci.

 

Niestety pamięć nie jest wehikułem czasu, nie przeniesie mnie do przeszłości, nie sprawi, że nadal ten widok będę mogła podziwiać.

Przeszłość pozostanie w moim sercu i na dysku mojego komputera. Tam nie znikną, będą tylko uśpione i kiedyś znowu niespodziewanie wydobędę ją z ukrycia

Może za bardzo przyzwyczajam się do miejsc, drzew, widoków.

Przeszłość odeszła i pozostała tylko przyszłość. Ale jaki będzie ten widok za kilka miesięcy?

Ale przeszłość przetrwa i kiedyś znowu wychyli się z ukrycia



Zaszumiało (11) | Zostaw myśl

Nadzieja....

środa, 13 marca 2013 11:37
 Wiosna ma smak tęsknoty
I blado-żółtych liści
Miejskiego kurzu zapach
Piwa w podziemnym przejściu
Wiosna się ciągle waha
I spóźnia się jak tramwaj
I niespokojną zimę
Odsypia w miejskich parkach

Wiosna ma zapach żalu
I spalin na ulicach
I spóźnia się jak tramwaj
I ciągle każe czekać
Na pierwszy dotyk Słońca
Na kolor na ulicy
I na wiewiórki w parku
I szepty ciche

A ja mam dość,
Ja tańczę po niebieskim niebie
I szlaki już przecieram
Ode mnie do Ciebie
I niecierpliwie myśli zbieram do podróży
Żeby w podróży wolnością je odurzyć
 
Słowom uchylam cicho przeogromną przestrzeń
By jeszcze nie zasnęły, nie zasnęły jeszcze
I żeby tańczyć mogły po niebieskim niebie
Już im szykuję drogę ode mnie do Ciebie
A ja mam dość
Po niebieskim niebie
A ja mam dość
Ode mnie do Ciebie
I niecierpliwie myśli zbieram do podróży
Żeby w podróży wolnością je odurzyć

Na początku marca po raz pierwszy w tym roku udało się uwierzyć w nadejście wiosny. W promieniach słońca, w dźwiękach, w zapachach czuć było obietnicę zmiany.

W powietrzu wisiało nieokreślone przeczucie zbliżającej się wiosny

Jednak ten "początek wiosny" był niewiarygodnym oszustem. Drzewa nie były pokryte pąkami, nie było śladów tulipanów odważnych lub głupich, aby przebić się przez warstwę śniegu. Jedynie śnieżynki niemrawo rozwinęły dzielnie swoje białe, ciekawe świata główki. Jeżeli w dzień pojawiało się słońce, to wieczorem i nocą temperatura spadała gwałtownie. Data w kalendarzu drwiła ze wszystkich i wszyscy dookoła czuli się oszukani. Przecież Wiosna już królowała. Można to było zobaczyć także na Ścieżkach Nagietka.
Wiosna jedynie otworzyła drzwi i zatrzymała się na ich progu. Jest chłodno i pada deszcz. Dziś znowu wyciągnęłam zimową kurtkę. Nie ma się jednak czemu dziwić. W marcu królewna Wiosna zazwyczaj kaprysi i nie chce przyjść na dobre.

Ta zmieniająca się pogoda ma także wpływ na mnie. Mój nastrój, samopoczucie podobne są do pogody marcowej. Nie wiadomo czego danego dnia, godziny mogę się spodziewać. Jednak z tą przewagą, że częściej wieje, pada, jest zimno i pochmurno.

Trudno jest rano wstać i zmusić się do wyjścia z domu. To duży wysiłek sprawiać wrażenie, że jest się w dobrym nastroju, że ma się siłę do życia..... Ktoś kto nigdy nie zaznał takiego uczucia pewnie powiedziałby "weź się w garść". A jak się wziąć skoro tej garści nie ma? Do tego trudno jest przyznać się do takiego stanu, zresztą i tak praktycznie nikt by tego nie zrozumiał. Człowiek przestaje wierzyć w siebie i swoje umiejętności. Zaczyna nawet rozczarowywać to, co do niedawna wydawało się ważne i sprawiało radość.

Nie opuszcza mnie przekonanie, że czegoś mi brakuje. Przypomina to niewielką rysę na ścianie, która praktycznie nie psuje efektu, ale jest obecna, zwłaszcza, gdy o niej myślę.

Chętnie rzuciłabym to wszystko, uciekła, ale nie mam żadnej dobrej alternatywy, a przecież żyć dalej trzeba.

Teraz  jestem Domu. Dobrze jest wędrować cichymi i pustymi ulicami, prawie nikogo nie spotykać, nikomu nie tłumaczyć dlaczego tu jestem o tej porze. Jednak uśmiech sąsiadów i krótkie "dzień dobry" jest miłym początkiem dnia.

Ale co dalej?Powinnam więc zacisnąć zęby i robić swoje, Ale czy warto się męczyć?

Tak, teraz mam ogromny węzeł do rozsupłania. Nie jest to jednak proste. Od czego mam zacząć? Jeśli pociągnę za niewłaściwą nitkę, to węzeł jeszcze bardziej się zacieśnia już nic nie da się zrobić. Może podobnie jak Aleksander Macedoński jednym cięciem powinnam rozwiązać problem? Czy wystarczy radykalne, ale proste, niebanalne, trochę też nietrzymające się reguł posunięcie?

A może powinnam powtórzyć za Markiem Aureliuszem:

Boże, daj mi cier­pli­wość, bym po­godził się z tym, cze­go zmienić nie jes­tem w sta­nie. Daj mi siłę, bym zmieniał to co zmienić mogę. I daj mi mądrość, bym odróżniła jed­no od dru­giego.

Próbuję się bronić, zawrzeć umowę z Bogiem. Usiłuję się przekonać, że jest jeszcze jakieś wyjście.

A czas ucieka …

Jednak dopóki pali się ostatnia świeca, wciąż jest nadzieja.

 

 

 

NIE UCIEKAJ MI NADZIEJO

Jakbyś wczoraj przyszła na ten świat,

jakbyś nie przeżyła tylu lat,

mała, naiwniutka,

jak milcząca nutka

i płochliwa jesteś, niby ptak.

 

Jakbyś nie wiedziała, jak to jest,

jakbyś nic nie znała, oprócz łez.

W kącie chcesz się zaszyć,

byle strach cię straszy,

nocą spać nie dajesz , zrywasz się.

 

Nie uciekaj mi nadziejo!

Czemu ptasie serce masz?

Póki łąki się zielenią,

daj zaufać jeszcze raz.

Nie uciekaj mi nadziejo,

choć wiatr w oczy wieje nam!

Aniołowie ziarno sieją,

nie bój się i nie drżyj tak.

 

Jakbyś zapomniała, że to znasz,

jakbyś umierała pierwszy raz.

Tyle już przetrwałaś,

tyle przepłakałaś,

szumiał nam nie jeden ciemny las.

 

Jakby nigdy cud nie zdarzył się,

jakby tylko popiół był na dnie.

Wszystko wiesz o smutkach,

nie bądź więc głupiutka,

jak maleńkie dziecko, w gęstej mgle.

 

Nie uciekaj mi nadziejo!

Czemu ptasie serce masz…

Grażyna Orlińska

 

 



Zaszumiało (11) | Zostaw myśl

Zdjęcia w galeriach.


sobota, 23 września 2017

Przemknęło:  404 061  

Ziarenka myśli

« marzec »
pn wt śr cz pt sb nd
    010203
04050607080910
11121314151617
18192021222324
25262728293031

Przeminęło z wiatrem?

Czy to ja??????

Dziewczyna po lepszej (?) stronie życia
Staram się być optymistycznie nastawiona do świata i ludzi, szukać dobrych stron życia choć w moim życiu nie brakuje trudnych chwil.

O moich stronkach

Piszę więc jestem

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Tropiciel myśli

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Gołąbek pocztowy

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Przemknęło

Zajrzało: 404061
Zostawione myśli
  • liczba: 491
  • komentarze: 4610
Galerie
  • liczba zdjęć: 98
  • komentarze: 45
Liczba uśmiechów: 2598
Szumię : 4137 dni

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Pytamy.pl

Kobieta