Bloog Wirtualna Polska
Są 1 268 074 bloogi | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Zdjęcia w galeriach.


Biedroneczko, biedroneczko

piątek, 22 lutego 2013 11:23

BIEDRONKA

Czerwcowy płaszczyk w czarne groszki
Na nóżkach czarne pończoszki
Wszystkich kwiatów zna zapach
Mieszka w dzwonkach lub w makach.
Do snu szumią jej drzewa
I świerszczyk piosenkę śpiewa.

Ze snu budzi ją słonko 
Już czas wstawać biedronko.
Biegnie na trawę boso
i nóżki myje rosą.

Rozgląda się wokoło,
Pięknie tu i wesoło.
Jakie dziwy - jakie cuda
pośród tej zielonej łąki.
Złoty ciepły promyk słońca,
budzi ze snu kwiatów pąki.
Jeszcze moment - krótka chwila
I pąk do słonka się rozchyla.

A dalej niebieska plama,
zakwitły niezapominajki.
Piękna to panorama
Wszystko wygląda jak z bajki
A świerszczyk ciągle ziewa
Musi się przespać - on nocą śpiewa.
   Zenobia Wismont
Do końca zimy jeszcze tyle dni, a ja piszę już o biedronkach?
Czy tęsknie już do wiosny?
Pewnie trochę tak, zwłaszcza, gdy słyszę rano
świergot ptaków, a słońce coraz częściej zagląda do moich okien. Powód jest
jednak prozaiczny. Od pewnego czasu mieszkała ze mną biedronka dwukropka
i jeśli wierzyć ludowym wierzeniom ma dwa latka.
Pojawiła się jak duch nie
wiadomo skąd
.
Nie pisałam o niej wcześniej, bo na jakiś czas zniknęła, pewnie
zaszyła sie w jakimś kącie i po prostu o niej zapomniałam.
Teraz jednak znowu
pokazała się.
Najpierw wędrowała po oknie, jakby sprawdzała, czy na dworze
panuje już królewna Wiosna
, potem przenosiła się na moje fiołki. Na dzień
dzisiejszy, taka namiastka wiosny musi jej wystarczyć.
Ale pewnie nie wystarcza, bo
panoszy się, w
szędzie włazi i ciekawie we
wszystkie kąty zagląda
. Może szuka tam innych kwiatów, albo czegoś do
jedzenia?
Właśnie co o tej porze roku jedzą biedronki?
Na pewno jednak nie powtórzę za mistrzem Ildefonsem:

Po cholerę toto żyje?
Trudno powiedzieć, czy ma szyję,
a bez szyi komu się przyda?
 
Pachnie toto jak dno beczki,
jakieś nóżki, jakieś kropeczki -
ohyda.
 
Człowiek zajęty niesłychanie,
a toto proszę, lezie po ścianie
i rozprasza uwagę człowieka;
 
bo człowiek chciałby się skoncentrować,
a ot bożą krówkę obserwować musi,
a czas ucieka.
 
A secundo, szanowne panie,
jakim prawem w zimie na ścianie?!
Co innego latem, gdy kwitnie ogórek!
Bo latem to co innego:
każdy owad może tentego
i w ogóle.
 
Więc upraszam entomologów,
czyli badaczy owadzich nogów,
by się na tę sprawę rzucili z szałem.

A ja kocham biedronkę zimą w moim mieszkaniu. Tak sobie myślę, że to już nie pierwszy raz biedronka pojawia się w takie chłodne dni moim życiu.
Skąd wie, że potrzebuję uśmiechu, wsparcia....
Biedroneczko, biedroneczko leć do nieba, przynieś mi kawałek chleba – przypominam sobie dziecięcą rymowankę.
Może nie "chleba", ale właśnie "nadziei, wiary...". Przecież miałam być w tym roku szczęśliwa.
Zapomniałam jednak (a powinnam pamiętać, przecież jestem czarownicą), że rok 2013 jest wg chińskiej astrologii Rokiem Węża.
Ostatni rok pod "opieką" tego znaku był w 2001 i był dla mnie naprawdę przełomowy.
Kiedy już myślałam, że wszystko potoczy się pewnie i bezpiecznie swoim zwykłym torem, tak jak przez ostatnie 10 lat, to nad światem zapanował Wąż i
wywrócił wszystko do góry nogami. I to niestety w bardzo negatywnym znaczeniu.
Rok 2013 w chińskim kalendarzu to rok Wodnego Węża. Wąż jest władany przez żywioł Ognia, dlatego dominacja żywiołu wodnego w 2013 roku może przynieść burzliwe zmiany i spięcia.

Ja także jestem spod ognistego znaku, więc zgodnie z naturą Ognia i Wody zachodzi między nami konflikt. Woda kontroluje, ogranicza i osłabia Ogień.
Ogień tlący się pod wodą jest cichy, nieśmiały, ale bywa też groźny i niebezpieczny.
To on może doprowadzić Wodę do wrzenia.
Przecież każdego dnia bez współpracy ognia i wody nie mogłabym wypić herbatki (kawy nie pijam) z mojego ukochanego kubka. Postaram się więc nie poddawać sile Wody.

ogień tlący się pod wodą - jest cichy, nieśmiały i powściągliwy, ale bywa niebezpieczny, broniąc swojej racji.

http://www.mowimyjak.pl/styl-zycia/horoskop-sennik/chinski-horoskop-na-rok-czarnego-weza-20132014,47_50273.html
Ogień I Woda 
To Dwa Żywioły
Jeden Jest Smutny
Drugi Wesoły
Chociaż Się Kochają
Wciąż Siebie Ranią
Gdy Są Razem
 Tworzą Piękno Pare
Chociaż Się Kłócą
Niesamowicie To
Się Wciąż Godzą
Przez Całe Życie
I Ciąglę Do Siebie
Nieustannie
Wracają Bo Tak
To Już Bywa
Na Tym Świecie
Że Przeciwności
Się Przyciągają
znalezione w Internecie


Zaszumiało (11) | Zostaw myśl

A za oknem....

sobota, 02 lutego 2013 17:05
 
Zimowy poemat
Gdy ludzie zgonieni po codziennym trudzie,
do snu ułożyli pomęczone głowy,
za oknem czarodziej wziął się do roboty,
by z nową nadzieją - dać im dzień zimowy.
Mróz przybrał skwapliwie krzewy srebra szronem,
śnieg dał białe czapy nagim drzew koronom.
Wiatr wszystko zamieszał, z nieba dmuchnął puchem
- dzieło zakończono jeszcze w nocy głuchej.
Wstał ranek, pocałunek słońca jasny dzień obudził,
biały tren puchowy rozesłał na dworze,
by wlać trochę szczęścia w serca zwykłych ludzi
z wiarą, że na lepszą - dolę zmienić może.
Śnieg migoce w słońcu tysiącem kryształów,
każdy kryształ blaskiem diamentów się mieni.
Czy w takiej scenerii można mieć nostalgię ?
lub pisać o smutnej życiowej jesieni?
Jakby za dotknięciem czarodziejskiej różdżki,
bledną liczne troski codziennego bycia.
Ja także odsuwam me maleńkie smutki,
bo dostrzegłam radość - w sensie życia !
Krystyna Kunigiel-Jabłońska

Zima…. Na długo pozostawiła otwarte okno w pałacu swojego ojca Króla Słońce. Królewna Zima była staje się ostatnio coraz sroższa. Na początku roku zmroziła dookoła drzewa, ptaki i nas.

Przez ostatnie wolne dni w styczniu jednak rozleniwiłam się i ogrzałam w moim Domu. Jednak to co dobre, szybko się skończyło i znów musiałam codziennie wędrować do pracy w te mroźne dni. Nie lubię wychodzić z domu, kiedy jest tak zimno i muszę włożyć na siebie nie wiadomo ile rzeczy.

A przecież powinnam lubić Zimę. To przecież w pierwszym dniu jej panowania .... lat temu pojawiłam się na świecie.

Najpiękniejsza jest jednak Królewna Zima za oknem. Patrząc na nią zawsze się uspakajam się, wyciszam…. Mniej pięknie jest, gdy trzeba brnąć po nieodśnieżonych chodnikach do pracy.

Dlatego lubię zimę tylko przez okno. Kiedy siedzę w domku, w ciepełku a na zewnątrz opadają z nieba delikatnie białe płatki śniegu. Taka Królewna Zima jest naprawdę romantyczna.

 Lubię zimą popatrzyć przez okno, bo widzę piękny, śnieżny krajobraz, a zimą wszystko jest białe i wygląda to tak jakby przyroda usnęła.

To jedyna córka Króla Słońce, za panowania której dookoła nie.... widać brudu i szarości, bo wszystko przykryte jest białym puchem. Cały otaczający nas świat pokryty jest kołderką, która szczelnie zasłania papierki, niedopałki papierosów, szare domy....

Dlatego w takie dni siadam przy moim oknie, obok ciepłego kaloryfera i daję się ponieść myślom, wspomnieniom.... Pomału pojawiają się dawne śniegi, ośle łączki, zaśnieżone choinki, znajome zaróżowione od mrozu buzie i na chwilę robi się ciepło... A wieczorem ta niesamowita poświata rozświetlająca noc. Światło, nawet to najsłabsze odbija się od białego śniegu, wszystko widać. A te białe płatki wirujące w świetle latarni ulicznych zapraszają do tańca.

Cała ta sceneria przypomina mi też o bajkach opowiadanych w dzieciństwie. Tylko tam zima potrafiła być najpiękniejsza.

Na szczęście nie ma tych mroźnych zim z dużą ilością śniegu, które dobrze pamiętam z czasów mojego dzieciństwa.

Na dworze jednak gwałtownie się ociepliło. Styczeń spakował swoje walizki, a zima się roztopiła. To normalne, że w mieście Królewna Zima często płacze. Co jest powodem tego, że nagle stała się smutna i szara? Niebo nie jest już błękitne, słońce schowało się za chmury, a pod nogami mlaszcze brudna kasza - mieszanina piasku, soli i topniejącego śniegu. To jeszcze gorsze niż brnięcie przez białe zaspy. Chociaż jestem czarownicą, ale chyba marną, bo moja czarodziejska miotła nie radzi sobie z odgarnięciem tej niesympatycznej mieszanki .Dlaczego w Skandynawii, gdzie śnieg pada częściej i obficiej, zimą chodniki są czyste? Może ich czarownice znają skuteczniejsze sztuczki?

Jednak ten ostatni nastrój Królewny Zimy udzielił się także mnie. Zrobiło mi się smutno, a łza zakręciła się w oku i coś powoli, stopniowo zaczęło pękać jak pierwsza rysa na lodzie. Boję się, że jeszcze chwila, a moja dusza pryśnie rozbijając się na tysiąc kawałków. Czasami otaczający nas świat działa jak domino. Jedna przewrócona kostka wywołuje reakcję łańcuchową. Moja noworoczna radość zgasła. Rozsypała się, jakby ktoś podeptał ją butami. W sercu i nie tylko tam pojawiła się rana.

Dlatego czasem zazdroszczę zwierzętom, które posiadają rzadko spotykana u ludzi umiejętność cieszenia się chwilą, która akurat trwa. Nie martwią się na zapas, nie widzą wszystkiego w czarnych kolorach, nie wiedzą co to depresja.... Potrafią dostrzec i docenić urok każdej chwili, a swoje zadowolenie wyrażają mruczeniem.

Jednak nie powinnam tracić nadziei. Przecież moje anioły chyba nie dadzą mnie skrzywdzić, a płomień poświeconej dziś świecy także bedzie mnie chronił

 
Anioł zimowy
Na aniele czapka
z ciepłej wełny gore
Anioł z gór się urwał
jeszcze przed wieczorem

Niosło go Beskidem
nosiło po lesie
Lecz wrócił w Bieszczady
teraz ogrzać chce się

Aniele grudniowy
zimny do połowy
Zostań trochę z nami
zagrzej sobie nogi

Aniele styczniowy
zmiłuj się nad nami
Jeszcze zdążysz poznać
niebieskie polany

Na aniele czapka
z anielskim pomponem
Anioł chce odlecieć
jeszcze przed wieczorem
Dalej jednak siedzi
trochę zagadkowy
Czapki z miękkiej wełny
nie zdejmuje z głowy

Aniele lutowy
zimny do połowy
Zostań trochę z nami
już puszczają lody

Aniele marcowy
zmiłuj się nad nami
Zdążysz jeszcze odwiedzić
niebieskie polany

Anioł się zasiedział
do następnej zimy
Jest taki niebieski
a my się cieszymy

Zawsze to z aniołem
raźniej chyba bywa
Zwłaszcza gdy za oknem
trzyma tęga zima


Zaszumiało (10) | Zostaw myśl

Zdjęcia w galeriach.


poniedziałek, 25 września 2017

Przemknęło:  404 917  

Ziarenka myśli

« luty »
pn wt śr cz pt sb nd
    010203
04050607080910
11121314151617
18192021222324
25262728   

Przeminęło z wiatrem?

Czy to ja??????

Dziewczyna po lepszej (?) stronie życia
Staram się być optymistycznie nastawiona do świata i ludzi, szukać dobrych stron życia choć w moim życiu nie brakuje trudnych chwil.

O moich stronkach

Piszę więc jestem

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Tropiciel myśli

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Gołąbek pocztowy

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Przemknęło

Zajrzało: 404917
Zostawione myśli
  • liczba: 491
  • komentarze: 4610
Galerie
  • liczba zdjęć: 98
  • komentarze: 45
Liczba uśmiechów: 2598
Szumię : 4139 dni

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Pytamy.pl

Kobieta