Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 267 888 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Zdjęcia w galeriach.


Święta, święta

wtorek, 20 grudnia 2011 8:08


WIGILIA W LESIE
I drzewa mają swą wigilię...
W najkrótszy dzień Bożego roku,
Gdy błękitnieje śnieg o zmroku:
W okiściach, jak olbrzymie lilie,
Białe smereczki, sosny, jodły,
Z zapartym tchem wsłuchane w ciszę,
Snują zadumy jakieś mnisze
Rozpamiętując święte modły.
Las niemy jest jak tajemnica,”
'Milczący jak oczekiwanie,
Bo coś się dzieje, coś się stanie,
Coś wyśni się, wyjawi lica.
Chat izbom posłał las choinki,
Któż jemu w darze dziw przyniesie.
L. Staff

Święta tuż tuż, a ja jak dziecko czekam na te zbliżające się dni.

Jeszcze niedawno było ciepło, kolorowo. Teraz zrobiło się zimno i szaro.

Na przekór wszystkim lubię czas adwentu. To też czas nadziei, oczekiwania, migających światełek, uśmiechów dzieci marzących o prezentach.

Tego roku w grudniu pogoda jest zupełnie niezimowa. Z jednej strony cieszę się, że jest tak ciepło i nie muszę ubierać się na cebulkę, ale z drugiej zatęsknię trochę do puszystej, białej kołderki okrywającej świat.

Chętnie podziwiałabym wirujące w powietrzu miękkie gwiazdeczki i dzieci lepiące bałwana.

Tymczasem jak na grudzień jest ciepło, nie ma śniegu i gdyby nie reklamy, wystawy sklepy, pewnie jeszcze byśmy wcale o świętach nie myśleli.

Wiem, że nasze życie pędzi do przodu, że mamy coraz mniej czasu na wszystko.

Wszyscy prosto z pracy biegniemy do kolejnych obowiązków. Czy którykolwiek z przechodniów podążający do domu spogląda dookoła lub w niebo? Często wychodząc na dwór wtulamy głowę w ramiona, jakby kończący się dzień wymagał od nas skurczenia się, przygarbienia. To wielka szkoda, bo przecież widok dookoła jest taki piękny.

My jednak stale biegniemy do przodu. W tym wyścigu szczurów spotykamy się z ludźmi, którzy mogą nam coś załatwić i dla nich mamy czas. Zapominamy o tym co jest dla nas ważne. O przyjaźni, obietnicach, świętach, tradycji…. Święta i tradycje z nimi związane  powoli tracą swój prawdziwy charakter. Przestały byś świętem skupienia, teraz raczej kojarzą się z komercją, prezentami, przygotowaniami na ostatnią chwilę….  

 PRZY WIGILIJNYM STOLE
Że, jako mówi nam wszystkim
Dawne, odwieczne orędzie,
Z pierwszą na niebie gwiazdą
Bóg w naszym domu zasiędzie.
Sercem Go przyjąć gorącym,
Na sciezaj otworzyć wrota —
Oto co czynie wam każe
Miłość, największa cnota.
Jan Kasprowicz

A przecież adwent jest właśnie doskonałym czasem na zatrzymanie się i spojrzenie na świat z innego punktu widzenia. To czas dla rodziny, przyjaciół, dla tych którym na co dzień nie poświęcamy zbyt dużo swojego drogocennego czasu. Marzyłabym o tym, aby zapędzeni ludzie czasem przystanęli, wsłuchali się w śpiew kolęd i zapomnieli o pośpiechu, uśmiechnęli się do siebie, znaleźli czas do najbliższych….

Tak, zbyt mało mamy czasu dla tych których kochamy.

Ja także żałuję, że nie opróżniłam do ostatniej kropelki chwil, który w pucharze ofiarowali mi najbliżsi.

Z łezką w oku wspominam tą smutną wigilię sprzed 30 lat. Wiem, że prawie w każdym polskim domu ten świąteczny wieczór nie był tak radosny jak co roku. Przy wielu stołach zabrakło kogoś najbliższego. Tak było także i w mojej rodzinie. To były pierwsze święta bez mojej Babci.

Dziś poczułam się jak zwierzak, który odzyskał swój teren. Jestem szczęśliwa. Wróciłam do Domu. Właśnie zamykam oczy i czuję ciepłe promienie słońca, które przypominają mi o prostych rzeczach, które dawały mi tyle radości. Czasem mój Dom wydaje mi się odległą planetą, którą ponownie szybko nie będzie mi dane zobaczyć.

Od dziecka uwielbiam Święta Bożego Narodzenia w moim Domu. Tą krzątaninę, cudowne zapachy wydobywające się z kuchennego wnętrza, ubieranie choinki, wyczekiwanie na pierwszą gwiazdkę, rozpakowywanie prezentów, śpiewanie kolęd, pasterkę… . Z wiekiem radość związana z przeżywaniem tych grudniowych dni nie mija.

Wyjeżdżając stąd po świętach zawsze czuję się jakbym została rzucona w teraźniejszość, przyszłość bez powrotu do przeszłości. Jednak tym będę martwić się już w Nowym Roku.


Wiersz wigilijny
Czekając, kiedy wzejdzie wigilijna gwiazda,
Do wpół zmarzniętej szyby przywarł chłopiec mały.
Patrzył - zimowe ptaki wracały do gniazda,

Jakby tego wieczoru też świętować chciały.
Niegdyś gwiazda z Betlejem mędrców prowadziła,

Dziś znak daje, by zasiąść do świętej wieczerzy,
By krucha biel opłatka skłóconych godziła,
A w sercu znów zamieszkał Ten, co "w żłobie leży".
Dla tych, co żyli dawniej, co będą w przyszłości,
I dla nas, byśmy w każdym dostrzegali brata,

Odwieczny Bóg w Dziecięciu zesłał znak miłości,
Przemieniając oblicze człowieka i świata.
o. Franciszek Czarnowski


Zaszumiało (11) | Zostaw myśl

Grudniowo

poniedziałek, 05 grudnia 2011 15:24

Listopada nie lubią starsi ani dzieci.
O listopadzie nie piszą wierszy poeci.
W listopadzie któż chodzi na spacery w pole?
Listopad człapie smętnie, w kaloszach z parasolem
Hanna Łachocka

Na szczęście listopad już minął i rozpoczęły się jedne z najpiękniejszych dni w roku. Już za chwilę zaświeci pierwsza gwiazdka. W domu będzie roznosił się zapach choinki, ciasta, grzybów….. Z każdego kąta będą wyglądać aniołki, mikołaje, bałwanki. Czekając na rączki dzieci, które zawieszą je na choince.

Teraz to moi bratankowie będą ubierać choinkę. Patrząc na nich z nostalgią wspominam czasy, gdy byłam małą dziewczynką. Wraz z moim bratem z niecierpliwością czekaliśmy najpierw  na ten szczególny dzień, gdy odwiedzi nas Mikołaj. Cieszyliśmy się, że dostaniemy prezenty, ale trochę baliśmy się samego Mikołaja. Jak pamiętam mój brat nigdy nie chciał podejść do Mikołaja.

Z czasem Mikołaj zaczął przychodzić do nas w nocy lub też podrzucał worek z prezentami pod drzwiami domu. Zawsze byliśmy ciekawi, którędy on do nas wchodzi, skoro drzwi były zamknięte na klucz. Najbardziej pamiętam teorię, że przyleciał on na zaczarowanym dywanie i wszedł do domu, kiedy okno było otwarte.

Oboje staraliśmy się co roku nie spać i przypilnować momentu jego przyjścia, ale nigdy nam się to nie udało i tajemnica została tajemnicą.

Dziś moi bratankowie, zwłaszcza ten młodszy nadal wierzą, że prezenty przynosi Mikołaj. Za wszelką cenę nie chcemy rozwiać tej ich wiary. Tak… dzieciństwo jest bardzo przyjemne.

Dlaczego więc przez dzieciństwo czasem chciałam przebiec jak najszybciej? Może dlatego, że wydawałam się sobie brzydka, mała, chuda, cicha, nieporadna….  Dopiero teraz zdaję sobie sprawę, jaki to był błąd. Przecież moje dzieciństwo pełne było konwalii i fiołków, zielonego groszku i kalarepki, biegania i skakania…. Dlaczego chciałam się przez nie jak najszybciej prześliznąć?

Cóż, już niedługo będę witać kolejną wiosnę, a raczej zimę w moim życiu. W przeciwieństwie do niektórych osób nigdy nie prosiłabym o nieskładnie życzeń. Jeśli jest co świętować, to właśnie to, że kolejna jesień minęła , a czas się posuwa do przodu, a nie do tyłu. Chociaż czasem przychodzi myśl, że starzeję się.

Jednak nie zdołam ukryć wieku, nawet jeśli będę próbować. Wyglądam na osobę w moim wieku. Przez lata moja Babcia stosowała krem, wodę i długo miała piękną cerę. Ja także używam tego samego kremu, ale „lekko ulepszonego”. Nie chcę patrzeć jak moja twarz przyzwyczai się i zostanie zniszczona przez inne kosmetyki. Nie chcę, aby zewnętrza powłoka była starsza niż wnętrze. Jednak nie jest to takie proste.

 To prawda, że przez lata zbieram doświadczenie i mądrość, które niedługo ujrzą światło dzienne. Na szczęście ta doświadczona, mądra  kobieta zbliża się powoli.

Za ….. będę miała 80 lat i mam nadzieję, że jeszcze wiele lat przed sobą, aby cieszyć się życiem, ogrodem, rodziną...

Chciałabym być pogodną, starszą panią w sukni i sznurowanych botkach  z delikatnym makijażem i dopracowanymi włosami. Będę stać przy furtce mojego ogrodu i rozmawiać z sąsiadkami.

Cóż pomarzyć można… 

 Dzień coraz szybciej za dniem ucieka,
słoneczko słabiej dla ciebie świeci,
nieubłaganie wciąż tyka zegar,
a w świat daleki odchodzą dzieci.

W pokoju cicho i częściej sama
kupujesz ciuszki w sklepie z przeceny,
choć jeszcze wczoraj mówili dama,
to dziś na zmarszczki, już tylko kremy.

Czekasz na wiosnę, kwiaty i słońce,
Na dni co pachną poranną rosą,
bo w nich się kryją wspomnień tysiące,
i jeszcze radość ze sobą niosą.
Znalezione w internecie


Zaszumiało (16) | Zostaw myśl

Zdjęcia w galeriach.


sobota, 23 września 2017

Przemknęło:  404 066  

Ziarenka myśli

« grudzień »
pn wt śr cz pt sb nd
   01020304
05060708091011
12131415161718
19202122232425
262728293031 

Przeminęło z wiatrem?

Czy to ja??????

Dziewczyna po lepszej (?) stronie życia
Staram się być optymistycznie nastawiona do świata i ludzi, szukać dobrych stron życia choć w moim życiu nie brakuje trudnych chwil.

O moich stronkach

Piszę więc jestem

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Tropiciel myśli

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Gołąbek pocztowy

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Przemknęło

Zajrzało: 404066
Zostawione myśli
  • liczba: 491
  • komentarze: 4610
Galerie
  • liczba zdjęć: 98
  • komentarze: 45
Liczba uśmiechów: 2598
Szumię : 4137 dni

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Pytamy.pl

Kobieta