Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 254 248 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Zdjęcia w galeriach.


Jesienne nastroje

wtorek, 22 listopada 2011 8:16
 Przyda się taka chwila
Daj nam oddechu pełną garść
Na chwilę - Boże zwolnij czas
Niech choćby czasem maj nam trwa
Tyle co stycznie trzy lub dwa
Daj nam miłości pełną garsć
Na chwilę - Boże zwolnij czas
Niech nie ucieka tak jak mgła
Niech się dodaje dzień do dnia
Czasu Ci Boże nie ubędzie
Ty wszystko możesz jesteś wszędzie
A nam się przyda taka chwila
Żeby nad życiem się zatrzymać
Adam Ziemianin

Mija dzień za dniem, tydzień za tygodniem… Nic szczególnego się nie dzieje - zwykła szara codzienność. Czy aby na pewno zwykła? Nic mnie nie cieszy specjalnie, nie interesuje, nie potrafię wywiązać się z obietnic, które sama sobie złożyłam… Robie tylko to co muszę. Wiem, nikt nie lubi, kiedy ktoś wiecznie narzeka i jest złym nastroju. Ja też nie przepadam za takimi osobami. Zazwyczaj taka nie jestem i staram się cieszyć życiem, korzystać z każdej dobrej chwili, która jest mi ofiarowywana.

Jednak w naszym życiu są góry i doliny, ukwiecone łąki i cierniste zagajniki….Nie  wiem, czy w tej chwili jestem w zamglonej dolinie czy też w mrocznym lesie. Wiem jednak, że jestem gdzieś, gdzie nie widzę drogi, którą mogłabym podążać ku słońcu.  Z daleka słyszę pogodne głosy, czasem dotrze do mnie czyjś śmiech, ale jak się rozejrzę to wiem, że jestem sama. A przecież lubię, kiedy ktoś uśmiecha się do mnie zupełnie bezinteresownie. Na przykład pani w sklepie wydając resztę, staruszek, któremu ustąpiłam miejsce w autobusie lub dziewczyna stojąca ze mną w długiej kolejce do okienka…. To przecież nic nie kosztuje ale  jak poprawia nastrój.

W pracy jest tylko pęd i nacisk na sukces. Czuję się jak mysz zagoniona do kąta, która nie ma gdzie się schować, przed polującą na nią miotłą. Kiedy zaczynałam pracę miałam mnóstwo energii, byłam pełna chęci działania i przez dłuższy czas wszystko wydawało się takie optymistyczne.

A teraz…. Odpoczywam oglądając telewizje, czasem złapię parę chwil na książkę. Zakupy, gotowanie to robię z koniczności, zazwyczaj gdy w lodówce już nic nie ma. Do sprzątania zmuszam się dopiero wtedy, gdy zaczynam się już o coś potykać. O podlaniu kwiatków przypominam sobie w ostatniej chwili. Brak mi siły na wszystko. Nic mi się ni chce.  

Za mało mam czasu dla siebie, na moje życie. Niestety świat dookoła wywiera presję. Aby żyć muszę biec, bo jak zwolnię, zagapię się, to coś mnie ominie. Trzeba więc się spieszyć, aby cokolwiek osiągnąć. Jednak ten pośpiech przeszkadza w życiu, realizacji marzeń. Czy marzeniem jest wspaniała praca, dużo pieniędzy? Zapewne tak. Ale najważniejsza powinna być szczęśliwa rodzina, przyjaźń, spokój….

 A przecież życie nie po to jest, aby przelatywało przez palce, to nie bieżnia, to nie tor przeszkód... Czy liczą się tylko zwycięzcy?  Co z tymi, którzy zajęli dalsze miejsca, z tymi co zostali w tyle? Teraz panuje przekonanie, że jeśli nie będziesz w czołówce, to przestajesz się liczyć, niewiele będziesz znaczyć. A wówczas gdy zabraknie pochwał, uznania dookoła robi się coraz szarzej i życie traci z dnia na dzień sens.

Może już jestem tak zagoniona, zmęczona, że nie widzę innych możliwości działania, odpoczywania. Jak mam się wydostać się z tego kołowrotka?

Ale wszyscy dookoła wszystko robią w biegu, chociaż wiedzą, że pośpiech jest złym doradcą, żyją w biegu...

Najchętniej wyjechałabym do mojego Domu i została tam na dłużej. Tam nie dopadają mnie smuteczki a i życie nie pędzi aż tak szybko. Niestety  brakuje mi czasu, aby mieć czas dla tych, co chcą zabrać mi czas.  



Zaszumiało (12) | Zostaw myśl

Listopadowe myśli

wtorek, 01 listopada 2011 6:52
 Znicze
Kwitną zniczami
ciemne chodniki.
Jesienne kwiaty,
błędne ogniki,
palą się znicze.
Dziesiątki, setki,
tysiące zniczy...
Nikt ich nie zliczy.
(...)
Palą się znicze.
Przechodzą ludzie,
schylają głowy.
Wśród żółtych liści
listopadowych
palą się znicze
D. Wawiłow

Lubię Dzień Wszystkich Świętych - spacery po cmentarzu wśród blasku płomieni i zapachu jesieni.

To święto jest jedyne w swoim rodzaju, ma swój niepowtarzalny klimat. W ten dzień można trochę zwolnić, zamyślić się i niepostrzeżenie dla innych otrzeć łzę... W powietrzu unosi się atmosfera, której nie jestem w stanie opisać. Czasem myś lę, że w duchy zmarłych unoszą się wraz z dymem nad naszymi głowami.

Potrzebny jest mi spacer po cmentarzu, chwila zamyślenia, spotkanie z Tymi, którzy odeszli. Tak naprawdę to często czuję, że są ze mną nadal na codzień.

Chodzimy, zapalmy lampki, modlimy się. Znicze, światełka nadziei, znaki pamięci.

Jest to stare, piękne święto bardzo dobrze obrazujące naszą polską naturę. Naturę bardzo nostalgiczną, przepełnioną szacunkiem dla tradycji.

Zaduszki

Lampka z listkiem
paproci
z ciepłym płomykiem
Lampka, jak
brzoskwiniowy, słoneczny
dar
za miłość,
o której
srebrny świerk nuci,
że... wróci, wróci...
na pewno powróci
Lampka z listkiem
paproci...
wśród rozmarzonych
chryzantem,
i cichych, szarych chmur...
Z. Olech-Redlarska

Możemy ocalić pamięć o tych, którzy odeszli. Możemy zachować ich w naszych sercach, myślach. Czy wystarczy kupić kwiaty, zapalić znicz i odmówić modlitwę? Może nadeszła okazja, aby poświęcić im czasu. Dzień Wszystkich Świętych jest zachętą do zadumy, do przemyśleń o przemijaniu. Może warto zachować tą skrywającą się powoli za mgłą przeszłość? Pamięć o tych co odeszli to także dobra lekcja dla młodszego pokolenia. Aby kiedyś, na naszym grobie paliła się lamka pamięci. Człowiek żyje tak długo, jak długo trwa pamięć o nim.

Nie powinniśmy także w codziennym życiu zapominać o tych, którzy odeszli, którzy nas kochali, którzy wprowadzali nas w sekrety tego świata.

Jednak często wpadamy na cmentarz, zapalamy świeczkę i układamy wiązankę kwiatów i na tym koniec. Czy doprawdy nie stać nas chociaż w tym dniu na chwilę nostalgii, refleksji.?

W tym roku nie udało mi się pojechać na grób moich jednych Dziadków. Muszę przyznać, że brakuje mi tego bardzo. A nawet mam wyrzuty sumienia. Cóż pozostaje mi tylko się pomodlić i wytrwać w postanowieniu, że przy najbliższej okazji wybiorę się tam na pewno.

Wierze jednak, że Oni wiedzą, że każdego dnia mam ich w sercu i ufam, że ważna jest dla nich moja pamięć, że nawet bedąc daleko zapalam dla nich to małe światełko.


Zaduszki
W dniu Zaduszek,
w czas jesieni
odwiedzamy bliskich groby,
zapalamy zasmuceni
małe lampki - znak żałoby.
Światła cmentarz rozjaśniły,
że aż łuna bije w dali,
lecz i takie są mogiły,
gdzie nikt lampki nie zapali.
Władysław Broniewski

Dziś wspominam, idę wolno zamyślona, widzę coraz bardziej zamglone obrazy z przeszłości i słyszę tylko szelest liści...



Zaszumiało (8) | Zostaw myśl

Zdjęcia w galeriach.


niedziela, 25 czerwca 2017

Przemknęło:  401 364  

Ziarenka myśli

« listopad »
pn wt śr cz pt sb nd
 010203040506
07080910111213
14151617181920
21222324252627
282930    

Przeminęło z wiatrem?

Czy to ja??????

Dziewczyna po lepszej (?) stronie życia
Staram się być optymistycznie nastawiona do świata i ludzi, szukać dobrych stron życia choć w moim życiu nie brakuje trudnych chwil.

O moich stronkach

Piszę więc jestem

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Tropiciel myśli

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Gołąbek pocztowy

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Przemknęło

Zajrzało: 401364
Zostawione myśli
  • liczba: 489
  • komentarze: 4599
Galerie
  • liczba zdjęć: 98
  • komentarze: 45
Liczba uśmiechów: 2598
Szumię : 4047 dni

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Bloog.pl

Bloog.pl