Bloog Wirtualna Polska
Są 1 253 892 bloogi | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Zdjęcia w galeriach.


Zaduszki

piątek, 31 października 2008 11:42


Jest tylko jeden taki dzień w roku
gdzie przy mogiłach stoimy do zmroku,
w złocie chryzantem, przy blasku zniczy
biegnących godzin nikt z nas nie liczy.

Przejrzysta mgiełka grobami się snuje
mistyczny nastrój dokoła panuje
obecność czyjąś czujemy wokół
kochanych osób przybyłych z obłoków.

Z odległych do nas przybyli światów
by pobyć z nami wśród zniczy i kwiatów,
by w ciche się nasze słuchać rozmowy,
zatęsknić za życiem straconym tak młodym.

Grobowa cisza panuje dokoła
nikt głośno nie mówi ani nie woła
i nawet dzieci ucichły krzyki,
wpatrzonych w na wietrze tańczące płomyki.

A każdy z ludzi poważny skupiony
w swej księdze życia przewraca strony,
radości i smutki przeżywa na nowo
w tęsknocie za bliską straconą osobą.

I choćby nam lat upłynęło tysiąc,
wydaje się wszystkim jak by to był miesiąc,
w smutku, tęsknocie błądzą wspomnienia,
tak bardzo daleko od śmierci, cierpienia.

Przeszłości cienie wśród mogił się snują
w powrotną drogę w zaświaty szykują,
tysiące światełek im drogę oświeca,
w gorących modlitwach Bogu poleca

Bo oprócz modlitwy im więcej nie trzeba
by mogły stanąć u progu Nieba

                                                           Znalezione w Internecie



Zaszumiało (14) | Zostaw myśl

Listopadowo

sobota, 25 października 2008 17:00


Gwiazdom rozsypanym w niebieskim oceanie,

w chryzantemowych wiankach, w jodłowych warkoczach

płomienie jaśniejące idą na spotkanie;

płyną nad horyzontem, w łunę się jednoczą

i swoim ciepłym blaskiem ziemię rozświetlają,

modlą się razem z nami i w zadumie trwają.

 

Ogniki zapalone - jasne serca znaki,
płynące cichą nutą boskiego przesłania;
ślady w duszy pisane, pamiętania ptaki,
co nigdy nie odfruną do kraju mijania -
rozświetlają nam serca i łzy osuszają,
modlą się razem z nami i w zadumie trwają


Dzień mija za dniem całkiem niepostrzeżenie. Z dnia na dzień słońca jest coraz mniej. Do tego pomału ogarnia mnie pomału listopadowa nostalgia. Zbliża się pierwszy listopada. Nadchodzący listopad, to także czas smutnych rocznic, zwłaszcza tej najświeższej, zaledwie sprzed roku.

Tak to jeszcze tydzień, ale ja już jutro wyjeżdżam na groby najbliższych, którzy odeszli zbyt szybko. 

To już tyle lat minęło od ich śmierci. Powoli zaciera się w mojej pamięci ich obraz, częściej napływają wspomnienia wydarzenia z czasów mojego dzieciństwa.

Lubiłam spędzać wakacje u moich dziadków.

Babcia starała się mnie nauczyć robić na drutach i szydełkować. A ja, jak to z rogacizną bywa, zaparłam się i nie miałam do tego serca. Dopiero jak odeszła pokochałam te robótki. Dlaczego nie robiłam tego, gdy żyła?  

Najmilsze  wspomnienia z babcią związane są z kuchnią i zapachami które się tam unosiły, ze spacerami wśród pól i łąk….

Razem z dziadkami często jeździliśmy na wieś i na działkę.Ciekawe czy najstarsze drzewko jeszcze tam rośnie? Czy też nowi właściciele je wycieli?

Dziadek…. Czasem żałuję, że nie słuchałam zbyt dokładnie jego opowieści. Dziś nikt mi już tego nie opowie.  

To był tak piękny i beztroski czas… Minęło już tyle lat.

Te wspomnienia krążą mi dziś po głowie.



Zaszumiało (18) | Zostaw myśl

Październikowo

czwartek, 23 października 2008 7:48


Kolorowy, tkający ciepły szal z babiego lata październik powoli zbliża się do końca.

Jeszcze jest ciepło, ale ranki mają inny, specyficzny zapach. Zapach chłodu, mgiełki, spadających liści i ostatnich owoców leżących w koszyku.  

Za oknem pogoda, która kojarzy się raczej z wrześniem, a nie z  połową października. I choć poranki są szare i mgliste, a wieczory już  bardzo zimne, to w dzień rozpogadza się i słoneczko pięknie grzeje. Myślę jednak, że to ostatnie takie piękne dni i wkrótce nadejdą  jesienne chłody....Oby tylko bez deszczu, pluchy i wiatru...
Park teraz stał się płomienny od wielkich żółtych kasztanów oraz brązowiejących jaworów, dębów, klonów - czerwonych jak krew. Opadły z głośnym pacnięciem kasztany i żołędzie. Kwitną marcinki, astry, chryzantemy... Ciągle jeszcze jest ciepło, ale noce i ranki coraz chłodniejsze. Liście łagodnie spadają w dol., huśtając się w ciepłym powietrzu.

W drzewach debatują ptaki, trwają narady przed odlotem.

Jesienne spacery z moim małym Kajtkiem to czas uciekania przed spadającymi kasztanami, brodzenia w liściach i odkrywania wśród nich prawdziwych skarbów: kasztanów, żołędzi, korali jarzębiny i niespotykanych liści. Wszystko to znosimy do domu i już niedługo zaczyna królować armia ludzików i zwierzaczków, a w wazonach panoszą się kompozycje zrobione z kolorowych liści, zaschniętych traw i kwiatów. Na ścianie wieszamy nowy obraz zrobiony przez Kajtka z zaschniętych liści i jarzębinowych korali.

Niedługo wszystko to przeminie.

Kończy się ciepła jesień, nadchodzą szare listopadowe dni. Chciałbym zatrzymać to jesienne, złote słońce, uciec przed nieuchronnym pochmurnym niebem. Niestety nic nie jest nam dane na zawsze. Zresztą wówczas byłoby nudno…



Zaszumiało (10) | Zostaw myśl

Jeszcze październik

poniedziałek, 20 października 2008 14:39

 Październik

To zwykle czas babiego lata, kiedy w łagodnym cieple słońca pajączki snują swoje srebrzyste nici, a wiatr niesie je nad polami, zaczepiając o gałęzie drzew. Najprawdopodobniej w średniowieczu utrwaliło się przekonanie, że te pajęcze nici są pozdrowieniami od błogosławionych dusz. Dlatego też uważano, że nie należy wyrzucać pająków z domu ani tym bardziej zabijać ich, gdyż są pośrednikami pomiędzy niebem a ziemią, dzięki którym zmarli bliscy dają nam znać, że o nas myślą i pamiętają. Październik był też miesiącem poświęconym naj świętszej Marii, w czasie którego odmawiano modlitwy różańcowe. Z tego powodu w wielu krajach Europy uważano go za wyjątkowo sprzyjający zawieraniu związków małżeńskich. Jako szczególnie szczęśliwe dni wskazywano 4 lub 10 października, kiedy hołd oddawano Matce Boskiej Różańcowej. Twierdzono, że pary, które wówczas się połączą, zawsze pozostaną sobie wierne. Nad 21 października opiekę sprawowała św. Urszula. Według legendy miała być córką króla Brytów i wraz z innymi kobietami została schwytana i zgładzona przez pogańskich piratów. Uznawano ją za patronkę chroniącą kobiety przed namolnymi zalotnikami i tymi, którzy chcieliby im uczynić krzywdę, nastawać na ich cnotę lub w inny sposób odebrać im cześć. Osoby, które w swoim życiu doznały takich przykrości lub czuły się w jakiś sposób zagrożone takimi działaniami, modliły się do św. Urszuli w dniu jej święta i zapalały świece przed ołtarzem. 21 października obchodzono też dzień św. Korduli, patronki chroniącej kobiety przed samotnością. Dzięki modlitwom do niej można było nawet w niemłodym wieku znaleźć dozgonnego towarzysza. Na jej pomoc mogły liczyć niezamożne wdowy w kwiecie wieku, które szukały kogoś, kto wspierałby je w trudnym codziennym życiu i zaopiekował się dorastającym potomstwem. Dlatego też w dzień św. Korduli w kościołach licznie stawiały się samotne kobiety i ich rodziny, modląc się w intencji znalezienia partnera życiowego.

Ostatni dzień października w krajach celtyckich był oddany we władanie duchom, demonom i czarownicom. Zanim święto to stało się pretekstem do maskarad i straszenia sąsiadów, traktowano je bardzo poważnie jako dzień, w którym magiczna energia wyjątkowo silnie oddziałuje na ludzi. Uważano na przykład, że dzieci przychodzące na świat w tym dniu są obdarzone niezwykłymi zdolnościami - potrafią przewidywać przyszłość, wypowiadane przez nich słowa mogą nabierać mocy zaklęcia, w ich rękach różdżka zaczyna wskazywać podziemne cieki wodne i złoża minerałów. Radość z narodzin w ostatnim dniu października przyćmiewała jednak obawa przed wpływem złych mocy na dziecko. Czy uda mu się otrzymać tylko dobre dary od duchów - jak intuicja czy jasnowidzenie, czy też jego duszą zawładnie ciemna strona i posiądzie moc rzucania klątw i złych uroków.



Zaszumiało (7) | Zostaw myśl

Zapomniane kwiaty

czwartek, 16 października 2008 7:54

 Kwiaty mogą nam wiele powiedzieć.

Czasem zastanawiam się, gdzie podziały się

moje kwiaty, te które pamiętam. Teraz najczęściej można kupić kwiaty holenderskie

lub róże chińskie.

A przecież kiedyś każdy kwiat miał swoje znaczenie:

Lilia – nadzieja,

Róża – przebaczenie,

Garść fiołków – zachwyt,

Wrzosy i chryzantemy – przemijanie

Były kwiaty codzienne kupowane na stół w pokoju stołowym, jadalni. Dlatego szkoda, że ubywa tradycji uświęcania naszej codzienności.

Były kwiaty dawane bez okazji, kupowane pod wpływem chwili, zachwytu.

Były kwiaty okazjonalne, imieninowe, urodzinowe, świąteczne (np. wielkanocne żonkile)…




Były bukiety osobiste, które tylko my potrafiliśmy skomponować – bukiet drobnych białych kwiatów, wiązanka ułożona z polnych kwiatów podczas spaceru….)

Były kwiaty pamięci kupowane bliskiej osobie bez okazji.

Były kwiaty przebaczenia – które teraz dajemy tak rzadko, chociaż często ranimy innych.

Były kwiaty wiary  w to, że można odmienić los. Kwiat wiary zawsze na nowo rozkwitał.

Może znowu czasem warto podarować o jeden kwiat więcej.



Zaszumiało (14) | Zostaw myśl

Jesień w górach

piątek, 10 października 2008 8:11

Lato zamknięte kluczem ptaków
Zostawia tylko swe wspomnienia
Jesień odważnie stawia kroki
Zaczyna mgłami dyszeć ziemia
 
A w górach nie ma już nikogo
Niebo nas straszy niepogodą
Lato do ciepłych stron umyka
W skłębionych chmurach i strumykach
 
Na niebie mokrym od jesiennej słoty
Koczuje tabor żalu i tęsknoty
A drzewa pogubiły liście
Na wczesne mrozu przyjście
 
Wiatr tylko plącze się dokoła
Na wrzosach pajęczyny wiesza
I zasypiają leśne zioła
Jak smutne słowa tego wiersza
 
     

Październikowa jesień jest niespotykana, zwłaszcza w górach. Ostatnio starałam się nasycić tą niespotykaną grą kolorów rozjaśnioną blaskiem słońca na tle błękitnego nieba. Drzewa malowane są niespotykanymi w mieście ciepłymi kolorami liści. Liście fruną jak motyle i szeleszczą pod stopami. To najpiękniejsze jesienne dźwięki.

Uwielbiam wędrówki wśród drzew, gdzie można dojrzeć szukającą orzechów wiewiórkę lub przez górskie pola, gdzie tylko czasem mignie uciekająca sarenka. Tak bardzo chciałoby się zatrzymać te ulotne chwile na zawsze



Zaszumiało (10) | Zostaw myśl

To już październik

czwartek, 02 października 2008 7:19



    Mimozami jesień się zaczyna
    złotawa, krucha i miła,
   To ty, to ty jesteś  ta dziewczyna,
   która do mnie na ulicę wychodziła

 


Słońce przepędziło poranną gęstą, białą mgłę i ociepliło dzień

Nastał październik z  niezwykłym zapachem zasuszonych palonych ognisk i liści tańczących  na wietrze.

Październik zaskoczył mnie swym nagłym objawieniem. Przecież niedawno był wrzesień. Jeszcze przed chwilą widziałam babie lato, które leniwie unosiło się na fali powietrza i czasem owijało się niczym szal dookoła mojej szyi. Dziś świat nabiera innych barw, cieplejszych barw.

Październik- ciepły, kolorowy początek jesieni. Powietrze jeszcze pełne zapachów, gałęzie uginają się od ostatnich jabłek, gruszek, śliwek.... wołających o słoje.

Las także przebiera się w jesienne barwy. Zaczął od poszycia - suche żółte trawy, rdzawe kapelusze grzybów, powyżej lekko żółciejące liście. Najwyżej oko cieszy się jeszcze zielenią.

Ciepłe powietrze sprawia radość. Słońce przenika przez liście. W ich prześwitach połyskuje jeszcze babie lato.

Niezwykła pogoda jak na tę porę roku, sprawiła, że barwy są pełne słonecznego ciepła. Tak chciałabym je zatrzymać na dłużej. Niestety deszcz i wiatr niedługo rozwieją to na dobre.

Może w górachznajdę natchnienie, które ostatnio mnie opuściło?

Może zachwycę się panującą tam paletą ciepłych barw i zachowam je w pamięci do przyszłego roku?



Zaszumiało (12) | Zostaw myśl

Zdjęcia w galeriach.


sobota, 24 czerwca 2017

Przemknęło:  401 202  

Ziarenka myśli

« październik »
pn wt śr cz pt sb nd
  0102030405
06070809101112
13141516171819
20212223242526
2728293031  

Przeminęło z wiatrem?

Czy to ja??????

Dziewczyna po lepszej (?) stronie życia
Staram się być optymistycznie nastawiona do świata i ludzi, szukać dobrych stron życia choć w moim życiu nie brakuje trudnych chwil.

O moich stronkach

Piszę więc jestem

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Tropiciel myśli

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Gołąbek pocztowy

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Przemknęło

Zajrzało: 401202
Zostawione myśli
  • liczba: 489
  • komentarze: 4599
Galerie
  • liczba zdjęć: 98
  • komentarze: 45
Liczba uśmiechów: 2598
Szumię : 4046 dni

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Bloog.pl

Bloog.pl