Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 267 889 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Zdjęcia w galeriach.


Konie, moje konie

czwartek, 30 stycznia 2014 8:52

 

 

Swoboda
Koń bryzgiem srebrnych dzwonków parska

w zieloną ruń jak wodę miękką
kwiaty przynoszą w barwnych garstkachkonia rok.jpg

świt gęstych rek na sutkach dźwięku
Drzewa są wolne w rudych lasach
przebiega koń przez płynność polan
różowo gra rozbiegiem oczu

balony nozdrz gnie do klan
a kiedy wbiegnie w dźwięczne stepy

w rozlany łan błękitem świeży
stanie wysoko wyzwolony
i wchłonę słońce wolne zwierzę ...
Krzysztof Kamil Baczyński

Ostatnio pisałam ogólnie o rożnych tradycjach związanych z Nowym Rokiem na świecie. Dzisiaj, podobnie jak w zeszłym roku o tej porze, zatrzymam się na początku roku w Chinach.
Nowy Rok to najważniejsze święto w chińskim kalendarzu. To połączenie starożytnych zwyczajów i nowoczesnej zabawy. Ponieważ początek roku w Chinach ustalany jest według kalendarza księżycowego, to jest to święto ruchome. Rozpoczyna się wraz z nowiem księżyca i kończy po 15 dniach w czasie jego pełni. W świetle opartej na kalendarzu księżycowym astrologii chińskiej, ludzie przynależą do 12 znaków zodiaku, a każdy znak rządzi całym rokiem. Rok 2013 był pod panowaniem Węża, a 31 stycznia rozpoczyna się w Chinach rok Konia.
Do obchodów Nowego Roku Chińczycy przygotowują się dużo wcześniej. W ósmy dzień ostatniego miesiąca starego roku cała rodzina przystępuje do generalnych porządków w domu, po to by wygnać z niego wszystkie złe duchy. Wielu Chińczyków stara się też spłacić wszystkie długi i rozwiązać problemy.
W tym czasie ulice miast przyozdobione są na czerwono. Kolor czerwony jest w Chinach kolorem szczęścia, powodzenia i miłości, ochroną przed złem. Chińczycy rozsypani po całym kraju zjeżdżają do rodzinnych domów i ostatniego dnia starego roku spotykają się podczas uroczystej kolacji całą rodziną. Głównym daniem są pierożki jiaozi, w których przyrządzeniu bierze udział cała rodzina. Jiaozi, nadziewane są nietypowym nadzieniem, sporządzonym z jajek i krewetek. Na stole tradycyjnie powinna się też znaleźć ryba. Po wspólnej kolacji Chińczycy udają się do świątyń gdzie modlą się o powodzenie w nowym roku.
2014 rok należy do Konia. Związanym z Koniem żywiołem będzie Drewno. Według chińskiej tradycji rok Drewnianego Konia przyniesie spełnienie długookresowych planów, jak także wiele szans na dalekie podróże i nieoczekiwane przygody.
Niektórzy ludzie będą czuli się końmi, inni jeźdźcami. To czas wyścigu, dlatego nie zwalniamy tempa, pędzimy. Konie to przecież najpiękniejsi biegacze świata. Galopują przez stepy, łąki, a wiatr rozwiewa ich grzywę. Uosabiają siłę i delikatność zarazem. Trudno nie podziwiać ich smukłej sylwetki, płynności ruchów, ognistego temperamentu. Są piękne, szybkie, zwinne, wolne...

 

Mój koń
Niemało koni jest na świecie
Odważnych, lotnych, urodziwych,
Ale takiego nie znajdziecie
Jak mój Kasztanek złotogrzywy.
rok konia.jpg

Kasztanek gwiazdkę ma na czole,
Sprężyste nogi, piękny ogon.
A kiedy niesie mnie przez pole,
Ludzie napatrzyć się nie mogą.

Ileż odbyliśmy podróży,
Ileśmy lądów przejechali,
A on mi zawsze wiernie służył
W Afryce, w Azji, w Australii.

Gdy w pióropuszu Indianina

 

Lekko uniosę się w strzemionach,
Kasztanek, pędząc jak lawina,
Każdą przeszkodę w lot pokona.

A kiedy rankiem w drogę rwie się,
Napięty ogon lśni jak struna.
Gdzie tylko zechcę, wnet mnie niesie
Poczciwy koń mój na biegunach.

Igor Sikirycki

Rok Konia to jeden z lepszych okresów według horoskopu chińskiego. To czas wspaniałych przygód, rozpoczynania projektów i realizacji przedsięwzięć. W tym okresie wszelkiego rodzaju działania osiągają większą skuteczność. To czas zdrowego rozsądku i dobrego nastroju, który służy wszystkim.
Czy tak będzie? Bardzo bym chciała, aby właśnie moje długookresowe plany się spełniły. Jednak czy dzisiaj można cokolwiek planować na dłuższy okres? A co do tego pędu, to nie mam ochoty na szybszy bieg. Tak wiem, jestem spod znaku konia i nie powinien być to dla mnie problem, ale jest inaczej. Podobnie jak koń kocham wolność, swobodę, niezależność, przestrzeń, bieg.... Nie lubię jednak wyścigu.
Najbardziej ze wszystkiego pragnęłabym zwolnić i zaznać spokoju. Żyć zgodnie z porami dnia, fazami księżyca, porami roku. Chciałabym, aby moje życie pozbawione było hałasu, korków ulicznych.
Chciałabym czasem zwolnić, podelektować chwilą, dobrą książką, mocną i gorącą herbatą, porozmawiać z kimś bliskim.... Niestety to jest niemożliwe. Zawsze trzeba zabierać się za kolejne zadanie. Nie można ot tak odłożyć je na później.
Nie da się zatrzymać czasu. Jest on dla nas nieubłagalny. Dopiero był poniedziałek, a tu już jest piątek, weekend i od nowa… Zegar wybija sekundy, minuty, godziny. Z dnia na dzień wydaje mi się, że czas pędzi jeszcze szybciej niż wczoraj. Dzień po dniu, tydzień po tygodniu, miesiąc po miesiącu. Ciągle naprzód i naprzód. Czas nie ma się czasu zatrzymać, nawet dla nas.
Dlatego powinniśmy czerpać z życia, z każdego dnia, z każdej chwili tego co najlepsze, za co warto żyć. Niestety z dnia na dzień jesteśmy coraz starsi i zmęczeni otaczającym nas światem.
Czasu nie da się zwolnić, zatrzymać, cofnąć... Może jedynie jest to możliwe tylko we wspomnieniach. jednak i one potrafią być ulotne.
No tak, zatrzymałam się, zamyśliłam, a czas pobiegł już naprzód jak koń w galopie
Z drugiej strony nie należy się dać ponieść koniowi. Koń przecież zbyt szybko się płoszy i łatwo może nas zrzucić.
Wschód słońca w stadninie koni
Słońce nad stadniną,
w końską grzywę chowa twarz,
wstęgą nad łąkami
jeszcze się unosi mgła...
2014 kon.jpg
Stoją napięte
jak strzała gdy drży,
nim cięciwy świst
znów do lotu ją poderwie.

Konie, dumne konie,
zasłuchane w szumy traw,
lekkie i swobodne,
jak na czystym niebie ptak.
Kiedy tak patrzę,

do biegu się rwą
chciałbym uciec stąd,
chciałbym gnać za swą tęsknotą...

Tam, gdzie lśni horyzont,
drga niebieską linią
wprost w otwarte wrota chmur,
siwych chmur,
tam, gdzie w kuźni słońca
dzień powstaje nowy,
gdzie wytycza drogi
rytm - serca rytm.

Konie, dumne konie
w blasku wstającego dnia,
czułe i szalone,
czemu was uwielbiam tak?
Nieraz poniosą,
poniosą jak wiatr,
czasem bywa tak,
jak z dziewczyną...

Krzysztof Dzikowski



Zaszumiało (15) | Zostaw myśl

Moje niepokoje

niedziela, 19 stycznia 2014 10:46

niepewnośÄ‡.jpg

Emerytura, cóż to takiego,
czy oznacza koniec wszystkiego.
Cztery ściany pokoju,
dla świętego spokoju?
Koniec plotek przy kawie,
- ja się tak nie bawię!
Portfel cienki, aż płaski.
O rachunki niesnaski.
Koniec zagranicznych wojaży,
koniec spełnionych marzeń.
Cała prawda jak żywa.
Żałosna perspektywa.
emerytura to coś pięknego
można wywalić wszystko do kosza
i zacząć nowe życiowe wątki
znając z autopsji złego początki
że kasy nie ma? A było za wiele?
niech tylko starczy na ''chleb i wodę''
wesoła dusza nie musi kucharzyć
ubierzmy w radość naszą swobodę
znalezione w Internecie
Ostatnio dużo myślałam o mojej przyszłości.
Właśnie dostałam list z ZUS-u. Na szczęście przed otworzeniem go usiadłam, bo wiadomość mogła mnie rzeczywiście zwalić z nóg każdego. Dobrze wiem, że nie tylko ja przeżyłam takie rozczarowanie. Dotyczy to zwłaszcza tych, którzy liczyli na to, że na emeryturze będą zwiedzać świat.
Bardzo chciałabym mieć poczucie, że czeka mnie bezpieczna przyszłość, ale niestety... Chciałabym mieć pewność, że jestem zabezpieczona finansowo. Jednak szczerze pisząc, w dzisiejszych czasach oszczędzanie jest rzeczą trudną. Wszak coraz częściej godzimy się na gorsze stanowiska, płace… Chcemy tylko przetrwać.
Zapewne dla dwudziesto- lub trzydziestolatków emerytura wydaje się odległa i tak mało realna w dniu dzisiejszym. Dla mnie jest to już ostatni dzwonek, żeby zapewnić sobie bezpieczną i stabilną emeryturę.
Nie chciałabym, abym musiała stawać przed wyborami, przed którymi każdego dnia staje wielu emerytów w naszym kraju. Widzę ich codziennie i serce mi się kraje, gdy widzę, przed jakimi wyborami stają. Kupić chleb czy leki? Niestety ten dylemat to już codzienność dla coraz większej grupy osób.Statystyki pokazują,że sprzedaż leków znacznie spadła, a przecież zdrowsi nie jesteśmy.
Rachunki za prąd, gaz, mieszkanie... pochłaniają dużą część emerytury i niewiele zostaje na żywność. A co dopiero mówić o lekarstwach. A starsi ludzie zawsze najpierw uregulują swoje zobowiązania, nawet kosztem niedożywienia lub przestania leczenia. Za swoją wieloletnią, ciężką pracę otrzymują jałmużnę.
A przecież na emeryturze miało być tak pięknie. Tyle było planów, marzeń....
Teraz emeryci nawet nie chodzą do kina, teatru, nie kupują książek. Jedynym oknem na świat jest dla nich ekran telewizora. A tam widzą reklamy tanich wczasów za jedyne 1800zł. Prawie za darmo, prawda?
Dzisiaj piękni emeryci, tryskający humorem dostępni są już tylko w reklamie. Lekarze, leki, opłaty, przy wysokości emerytur to tylko marzenie. I gdzie tu jeszcze myśleć o wycieczkach? A przecież jeszcze pamiętam czasy, kiedy zapewniano nas, że jesień naszego życia spędzimy na dalekich podróżach.
Emeryci muszą radzić sobie sami. Trudno wiązać im koniec z końcem. Często kupują, gdy jest przecena. Jednak są poganiani, aby coś wybrać, od razu bez zastanowienia. Ci co są zaradni, mają silne łokcie i szczęście otrzymują ulgi i przywileje. Ci co pozostają wierni lądują na bruku. Tych co się wahają, są nieporadni, zagubieni i biedni wdeptuje się w błoto. Obowiązuje zasada: radź sobie sam lub giń.
Może się wydawać, że emerytura ma spokojne życie uroki. Przecież żyje wg przypływów lub odpływów, wschodów i za chodów słońca, faz księżyca.... Nie musi dostosowywać się do pękających w szwach harmonogramów. Jednak z drugiej strony każdy myśli, że emeryt ma na wszystko czas i zawsze można go prosić o wszytko, bo przecież ma czas i nigdy nie odmówi. I jakże często korzysta się z tego.

emerytura.jpg

Sprawiedliwość
Gdyby wszyscy mieli po cztery jabłka
gdyby wszyscy byli silni jak konie
gdyby wszyscy byli jednakowo bezbronni w miłości
gdyby każdy miał to samo
nikt nikomu nie byłby potrzebny
Dziękuję Ci że sprawiedliwość Twoja jest nierównością
to co mam i to czego nie mam
nawet to czego nie mam komu dać
zawsze jest komuś potrzebne
jest noc żeby był dzień
ciemno żeby świeciła gwiazda
jest ostatnie spotkanie i rozłąka pierwsza
modlimy się bo inni się nie modlą
wierzymy bo inni nie wierzą
umieramy za tych co nie chcą umierać
kochamy bo innym serce wychłodło
list przybliża bo inny oddala
nierówni potrzebują siebie
im najłatwiej zrozumieć że każdy jest dla wszystkich
i odczytywać całość
Jan Twardowski
Teraz, gdy jeszcze zapoznałam się z listem z ZUS, nie mam już poczucia życiowego bezpieczeństwa. Obawy zapuszczają korzenie w moim sercu. Często wyrywam je z korzeniami, ale one zawsze odrastają i niczym chwast odrastają, oplatają moje serce i zaczynają pasożytować w mojej duszy. Zwłaszcza wieczorem, gdy kładę się spać, gaszę światło, niepokój wraca, niczym natrętny komar i nie pozwala zasnąć.
Chciałabym, aby moje obawy zniknęły. Najchętniej zapakowałabym je do pudła i schowała głęboko w piwnicy. Ale czy to da mi pewność, że nie wrócą, że znowu nie zapukają do moich drzwi?
Szczęście polega na tym, aby w życiu poczuć się bezpiecznie, aby być w punkcie, w którym obawy nie dominują, nie wymaga się podejmowania ryzyka.
Nie wierzę jednak, że cokolwiek w życiu jest stałe. Jutro wszystko może się odwrócić do góry nogami. Wystarczy, że ktoś inny będzie podejmował decyzje i znowu coś w systemie emerytalnym się zmieni.
Przeczytałam, że 68% Polaków ocenia, że do oszczędzania na przyszłą emeryturę mogłaby ich zmotywować podwyżka wynagrodzenia, że nie mamy co na to liczyć w czasach słabnącej, obciążonej podatkami i biurokracją gospodarki.
Polacy powołują się na nasz a narodową zasadę "raz się żyje". Koncentrują się na teraźniejszości, na przyjemnościach, konsumpcji, robieniu szybkich pieniędzy i jeszcze szybszym ich wydawaniu. Myślenie o emeryturze tylko przygnębia. W naszej mentalności emeryt jest czymś gorszym. Ludzie nie chcą się więc wyobrażać w tej roli. Poza tym łudzą się, że "jakoś to będzie". W zasadzie nie wiemy, jak będzie za 20-30 lat, więc myślimy, że jednak nie będzie tak źle.
Osoby samotne, chore, zarabiające niewiele boją się spojrzeć w przyszłość. Ja powoli  też...
Może powinnam znaleźć schron przed światem. Ale czy warto?
W życiu można liczyć tylko na siebie. Jednak co zrobić, gdy i tego zabraknie?
Tak wiem, powinnam byka wziąć za rogi, ale gdzie są te rogi? Lepiej poszukać, bo inaczej życie weźmie mnie za rogi.

 Poczekaj
Nie wierzysz --- mówiła miłość
w to że nawet z dyplomem zgłupiejesz
że zanudzisz talentem
że z dwojga złego można wybrać trzecieemerytura1.jpg

w życie bez pieniędzy
w to że przepiórka żyje pojedynczo

w zdartą korę czeremchy co pachnie migdałem

w zmarłą co żywa pojawia się we śnie
w modnej nowej spódnicy i rozciętej z boku
w najlepsze w najgorsze
w każdego łosia co ma żonę klępę
w dziewczynkę z zapałkami

w niebo i piekło
w diabła i Pana Boga
w mieszkanie za rok
Poczekaj jak cię rąbnę
to we wszystko uwierzysz
Jan Twardowski



Zaszumiało (15) | Zostaw myśl

Nowy Rok

środa, 01 stycznia 2014 9:05

2014.jpg

 

Na nowy rok 

Słyszycie? Północ już bije,
Rok stary w mgły się rozwiewa,
Jak sen przepada...
Krzyczmy: Rok Nowy niech żyje!
I rwijmy z przyszłości drzewa
Owoc, co wiecznie dojrzewa,
A nie opada.
Rok stary jak ziarnko piasku
Stoczył się w czasu przestrzenie;
Czyż go żałować?

Adam Asnyk

Nie chce mi się wierzyć, ze mamy już Nowy Rok. A przecież jeszcze wczoraj zaczynał się 2013r.

Czy spełniły się moje postanowienia? Chyba nie.... W minionym roku chciałam być tylko szczęśliwa. Niestety ponad połowa roku była dla mnie dużym stresem. Styczeń był jeszcze jako taki, ale od lutego rozpoczął się zjazd do...

Tak jak przewidywałam rok Węża nie będzie dla mnie najlepszy. A przecież chiński Nowy Rok zaczyna się z końcem stycznia lub na początku lutego.

W Chinach Nowy Rok połączony jest z obchodami święta Wiosny. Tam jest to najważniejsze święto w całym roku i aż pierwsze 3 dni chińskiego roku są dniami wolnymi od pracy

Nowy Rok zwykle jest bardzo hucznie świętowany na całym świecie. Niesie ze sobą nie tylko zabawę sylwestrową, ale także pierwszy dzień nowego kalendarzowego roku.

Nowy Rok świętowano już w czasach starożytnych, jednak nie ustalono jednej daty w związku z różnicą w kalendarzach. Obchody Nowego Roku są kultywowane przez różne narody o różnych porach roku.

Nowy Rok w większości świętuje się 1 stycznia. Nie jest to jednak reguła. Tak naprawdę może on różnicować się ze względów wyznaniowych – wiele religii zupełnie inaczej odlicza nowy rok, inaczej też jest on świętowany w różnych krajach.

W wielu kulturach Nowy Rok łączy się z obchodami święta wiosny, które mają swoje korzenie w dawnych babilońskich świętach ku czci Bala i Isztar.

W starożytnym Egipcie Nowy Rok celebrowano pod koniec września, gdy wylewał Nil. Było to niezwykle ważne wydarzenie, gdyż to wokół delty Nilu koncentrowało się życie starożytnych Egipcjan. Ludzie śpiewali, grali na trąbkach, tamburynach, bębnach, w pochodzie zbliżali się przed oblicze Faraona. Obchody trwały aż miesiąc.

Muzułmanie ustalają datę Nowego Roku wg kalendarza księżycowego i przypada ona w marcu lub kwietniu.

Celtycki Sylwester nazywany był samhain, a Nowy Rok świętowano na koniec lata. Obchody trwały dziewięć dni. Podczas samhain nikt nie mógł być samotny – wierzono, że jeśli ktoś nie miał tego dnia towarzystwa, jego dusza zostanie potępiona. W wigilię Nowego Roku obchodzono święto zmarłych. Wierzono, że tego dnia dusze zmarłych przebywają razem z żyjącymi.

Babilończycy rok rozpoczynali wiosną w porze deszczowej, kiedy to natura budziła się do życia, również odradzali się ludzie. Obchody trwały aż 10 dni. Król Babilonii przechodził rytuał upokorzenia. Kapłan bił władcę w twarz, co miało odkupić jego winy, na trzy dni odbierano mu władzę, po tym czasie zostawał rozgrzeszany i organizowano huczne przyjęcie dla podwładnych.

Żydowski Nowy Rok (Rosz Haszana) przypada na pierwszy dzień miesiąca Tiszri (pierwszy dzień siódmego miesiąca). Według hebrajskiego kalendarza 4 września rozpoczął się 5774 rok. W Rosz Haszana nie jada się gorzkich lub kwaśnych posiłków. Powszechnym zwyczajem stało się spożywanie chałki i jabłek maczanych w miodzie. Spożywanie słodkich pokarmów w czasie tego święta ma symbolizować błogosławieństwo i obfitość.

postanowienia.jpg

Stary rok, nowy rok

Kolejny rok znowu minął
Kolejny rok jest już historią
Nowa liczba starą przegoniła
I datę w kalendarzu zmieniła
Każdy z nas jest o rok starszy
Lecz czy dojrzalszy?
Nie jednemu poleci łza
Że tak szybko mija czas
Sentyment w tym dniu wszystkich ogarnie
Coś się kończy coś zaczyna
Tego, co już było nie da się zatrzymać
Przyszedł dzień na podsumowanie
Co dobrego się zdarzyło
A co złego nas spotkało
Z nowymi postanowieniami
I czystymi myślami
Robimy do przodu krok
Z nadzieją, że będzie
To dobry rok

Znalezione w Internecie

Juliusz Cezar ustalił datę rozpoczęcia kolejnego roku na 1 stycznia w 46 r. p.n.e. Wcześniej starożytni Rzymianie obchodzili święto 1 marca. Obrzędy nocy sylwestrowej związane były z rytmem natury, a obchody trwały zwykle dłużej niż jedną noc.

W tradycji chrześcijańskiej święto związane jest z datą śmierci papieża Sylwestra I, który zmarł 31 grudnia 335 roku. Pierwszy raz noc sylwestrowa była obchodzona w 999 roku. Ludzie obawiali się końca świata związanego z wejściem w nowe millenium. Kiedy wybiła północ i nie doczekano zapowiadanej apokalipsy, zaczęto świętować. Ludzie wyszli na ulice, śpiewali, tańczyli. 1 stycznia 1000 roku papież Sylwester II dał wiernym błogosławieństwo „urbi et orbi” („miastu i światu”), co stało się tradycją i funkcjonuje do dzisiaj. Święty Sylwester jest patronem zwierząt domowych. Łacińska nazwa stycznia ‚lanuaris’ pochodzi od imienia rzymskiego boga Janusa, przedstawianego jako postać o dwóch głowach, jedną skierowaną w tył, spoglądającą w przeszłość, drugą w przyszłość.

A ja w którą stronę powinnam spoglądać? tak wiem, trzeba iść do przodu, a nie patrzeć w przeszłość. Ale to nie takie proste

Powiedziałem do człowieka który stał u bramy Nowego Roku "Daj mi światło, abym bezpiecznie mogła wkroczyć w nieznane. A on mi odpowiedział: "Wejdź w mrok i weź za rękę Boga. Będzie to dla Ciebie lepsze, niż światło i bezpieczniejsze niż znana droga"

"Bóg wie" M.L. Haskins

 

Pasjans 1990
W starej szkatułce dwie talie kart
szkatułka z perłowej masy
pokryte kurzem o wielu lat
czekają na lepsze czasy
damy królowie i cały dwór

janus.jpgsen taki śnią najczęściej
że jest tam gdzieś zielony stół
i graczy czyste ręce
Tyle razy na łopatki wyłożeni
W nieudanych pasjansach
Z głębokimi impasami pogodzeni
W brydżach i w preferansach
W starej szkatułce dwie talie kart

szkatułka z perłowej masy
pokryte kurzem o wielu lat
czekają na lepsze czasy
i my czekamy na lepsze dni
na złotą mannę z nieba
która po nocach wciąż się śni
i której tak nam potrzeba
Tyle razy na łopatki wyłożeni
W nieudanych pasjansach
Z głębokimi impasami pogodzeni
W brydżach i w preferansach
Tyle razy na łopatki wyłożeni
W nieudanych pasjansach
W dziwnym tańcu zapłakani, zagubieni
Choć nikt nie prosił do tańca

Andrzej Sikorowski



Zaszumiało (17) | Zostaw myśl

Zdjęcia w galeriach.


sobota, 23 września 2017

Przemknęło:  404 021  

Ziarenka myśli

« styczeń »
pn wt śr cz pt sb nd
  0102030405
06070809101112
13141516171819
20212223242526
2728293031  

Przeminęło z wiatrem?

Czy to ja??????

Dziewczyna po lepszej (?) stronie życia
Staram się być optymistycznie nastawiona do świata i ludzi, szukać dobrych stron życia choć w moim życiu nie brakuje trudnych chwil.

O moich stronkach

Piszę więc jestem

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Tropiciel myśli

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Gołąbek pocztowy

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Przemknęło

Zajrzało: 404021
Zostawione myśli
  • liczba: 491
  • komentarze: 4610
Galerie
  • liczba zdjęć: 98
  • komentarze: 45
Liczba uśmiechów: 2598
Szumię : 4137 dni

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Pytamy.pl

Kobieta