Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 253 897 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Zdjęcia w galeriach.


zima za nos trzyma

środa, 27 stycznia 2010 15:36

Na śniegu

Bielą się pola, oj bielą,

Zasnęły krzewy i zioła

Pod miękką śniegu pościelą...

Biała pustynia dokoła. -

Gdzie była łączka zielona,

Gdzie gaj rozkoszny brzozowy,

Drzew obnażone ramiona

Sterczą spod zaspy śniegowej.

Opadła weselna szata,

Zniknęły wiosenne czary,

Wiatr gałązkami pomiata,

Zgrzytają suche konary.

Tylko świerk zawsze ponury,

W tym samym żałobnym stroju,

Wśród obumarłej natury

Modli się pełen spokoju.

Więc drzewa obdarte z liści

Na jego ciemną koronę

Patrzą się okiem zawiści,

Głowami trzęsą zdziwione...

Próżno głowami nie trzęście,

Wy nagie, bezlistne gaje!

Przemija rozkosz i szczęście,

Boleść niezmienną zostaje.

Asnyk

Zima potrafi być piękna. Dodatkowo wycisza, uspokaja..

Dawno chyba nie odczuwałam takiego stanu. Dobrze mi z tym, na razie przynajmniej.
Lubię świeży puszysty śnieg, który przykrywa całą szarość otaczającego nas świata. Śnieg pochłania wszystko dookoła. Tłumi zapachy i wycisza dźwięki. Czasem  zasłania nam niebo i słońce. Najbardziej zachwycają mnie jednak drzewa ubrane w swoje białe, puchowe kurteczki a czasem Zima bardziej się postara i wydzierga srebrzyste koronki.

Nie zawsze jednak jest tak pięknie. Najgorzej jest brnąć po nieodśnieżonych chodnikach i zapadać się po kolana w tonach białego puchu, zwłaszcza, gdy na spodzie jest sam lód.

Moją czarodziejską miotełkę musiałam zamienić za zwykłą szuflę,  aby pokonać te białe, piękne kopczyki, które uniemożliwiały przejście. Żal mi ich troszkę było, ale cóż wygoda i bezpieczeństwo przede wszystkim. Zastanawiam się co by było, gdyby śnieg sobie tak leżał spokojnie cały czas? Przecież jest z nim tak bajkowo. Każdy odkryta warstwa ziemi już zakłóca ten nieskazitelny obraz.

Jednak najmilej jest wrócić po tej walce ze śniegiem do domu i usiąść z ciepłym kubkiem herbaty przy odkręconym kaloryferze. W takie dni właśnie najchętniej nie wyściubiałabym nosa z domu, nakryła się po uszy ciepłym kocem i raczyła się gorącą herbatką z cytryną i miodem.

Ciepła sobie życzę!



Zaszumiało (11) | Zostaw myśl

Śpiesz się powoli

czwartek, 21 stycznia 2010 15:28
Nie ma czasu

Nie za bardzo wiadomo jakże to się dzieje
że czas wtedy przychodzi gdy go wcale nie ma
i w sam raz tyle tylko ile go potrzeba
nawet we śnie gdy ciało podobne do duszy
kto ma czasu za dużo wszystko czyni gorzej

jeżeli kochasz czas zawsze odnajdziesz
nie mając nawet ani jednej chwili
na spotkanie list spowiedź na obmycie rany
na smutku w telefonie długie pół minuty
na żal niespokojny i na rozeznanie
że dobrzy są mniej dobrzy a źli trochę lepsi
bo w życiu jest tylko morał niemoralny

Jan Twardowski


Jesteśmy pochłonięci rywalizacją, przywaleni obowiązkami, zabiegani.

Powszechnie obowiązuje zasada: „zrób to szybciej!", nie chcąc więc wypaść z obiegu narzucamy sobie zawrotne tempo życia.

Próba połączenia, zgrania spraw domowych i służbowych staje się niewykonalna. Powoduje to, że każdy nasz dzień staje się  gonitwą Wyścig z czasem rozpoczynamy już na pierwszy dźwięk budzika, a do mety przybiegamy padając ze zmęczenia do łóżka, ale z poczuciem winy, że nie wywiązaliśmy się z tego co sobie zaplanowaliśmy.

Biegniemy do pracy, robimy projekty na wczoraj, aby nasza firma wyprzedziła konkurencję, kupujemy nowe samochody, telefony, bo te co mamy są już niemodne.

Ten bieg przez codzienność powoduje, że jemy byle co i jak w pospiechu, nie potrafimy zwolnić i na chwilę przysiąść, aby odpocząć. Cały czas biegniemy dalej. Nawet ważne decyzje podejmujemy pod presją czasu, co nie zawsze wychodzi na dobre, bo jak dowiedziono w pośpiechu większość osób traci rozum.

Powszechnie obowiązuje zasada „zrób to szybciej". Tysiące maili w jednej chwili pędzą w sieci internetowej, ludzie biegną do pracy....

Kto dzisiaj celebruje posiłki, delektuje się smakiem i aromatem własnoręcznie od podstaw ugotowanych potraw?

Jeżeli udaje się  nam znaleźć czas na urlop, to jedziemy na zorganizowaną wycieczkę, gdzie ponownie gonimy za wrażeniami, aby potem pochwalić się co udało się nam zaliczyć. Wracamy do domu niewyspani i zmęczeni.

Jeszcze gorzej, gdy wolne dni poświęcamy na nadrobienie wszystkich zaległych spraw.

Do sklepu wpadamy przed zamknięciem lub w niedzielę i do koszyka wrzucamy co popadnie. A potem w domu okazuje się, że mamy dwa kilo cukru, a zapomnieliśmy o kostce masła.

Wszystko raczej kupujemy gotowe. Mało rzeczy robimy już własnoręcznie.

Może warto by czasem zamienić się w ślimaka i bez patrzenia na zegarek przeżyć choć jeden spokojny dzień?



Zaszumiało (6) | Zostaw myśl

Królewna Zima

wtorek, 12 stycznia 2010 9:08

Zima
Nasza zima biała
Chustą się odziała.
Idzie, idzie do nas w gości
W srebrnych blaskach cała!
Włożyła na czoło
Księżycowe koło,

Lecą z płaszcza gwiazdy złote,
Gdy potrząśnie połą.
Z lodu berło trzyma,
Tchu ni głosu nie ma.
Idzie, idzie, smutna, cicha,

Ta królowa zima!
Idzie martwą nogą
Wyiskrzoną drogą,
Postanęły rzeki modre,

Do morza nie mogą.
Gdzie stąpi, gdzie stanie,
Słychać narzekanie:
- Oj, biedne my kwiaty, trawy,
Co się z nami stanie! -
Przed nią tuman leci,
Straszy małe dzieci...
A my dalej do komina:
- Nie puścim waszeci!

Konopnicka Maria

Pada od kilku dni . Wielkie bajkowe, puszyste płatki wirują w powietrzu. z zimowego nieba. Śniegowe gwiazdki lekko opadają na ziemię, wcześniej ulegając mocy wiatru, który delikatnie zaprasza je do tańca. Śnieg wymazuje kolory z krajobrazu i okrywa wszystko w miękką białą kołderką. Mnie także... Delikatne niesforne płatki opadają na kaptur kurtki, wkradają się do kieszeni i starają się zajrzeć za kołnierz i szalik.

Na szyi za kołnierzem poczułam mokry zimny, roztapiający się śnieg. Niezbyt przyjemne uczucie, co tam, tak piękna zima pewnie nie potrwa długo, więc łapiemy te chwile.

Białe gwiazdki osiadają na ziemi, drzewach, na wszystkim wokół. Najbardziej zachwyca mnie choinka przykryte zimną pierzynką, którą bez końca mogę obserwować przez okno w moim Domu.

Wszystko wygląda tak nieskazitelnie czysto.
Także wieczory są wyjątkowo bo rozjaśnione wszechobecną dookoła bielą.

Najstarsza, najrozsądniejsza, ale chyba najmniej kochana z córek Króla Słońce panuje nam na dobre. Nikt nie witał jej tak serdecznie jak jej siostry. A przecież i ona kocha całą Ziemię.

 Z takiej zimy cieszą się tylko rolnicy i dzieci. A ja?

Chociaż jestem czarownicą, to chyba marną, bo moja czarodziejska miotła nie radzi sobie z tą ilością śniegu.

Moi mali bratankowie nie mogą się nią nacieszyć. Szaleją na śniegu. Lubię patrzeć na ich zabawę. Tylko do domu przynoszą poprzyklejane do ubrań białe gwiazdeczki, które zamieniają się w kałużę na podłodze.

W tym roku Zima jest wyjątkowa piękna w swojej błyszczącej sukni. Zima chodzi sobie cichutko po polach, sadach, ulicach i przykrywa pozostawione przez Jesień gołe drzewa i rozmokłą ziemię. Nie zapomina o żadnym drzewku, krzaczku...Gdyby nie jej puchowa kołderka wszystko zmarzłoby. A tak wszystko zasypia i będzie tak spało aż do nadejścia najmłodszej z sióstr - Wiosny. Zima doskonale wie, że taki odpoczynek jest potrzebny całej naturze. Cały więc świat zamiera w ciszy i śnie. Nie słychać świergotu ptaków, gwaru strumieni i potoków.

Nie chce się wierzyć, że jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki cała natura ją posłuchała.

Jeszcze zdąży zakwitnąć całą paletą barw i zaszumieć wszystkimi możliwymi odgłosami.

W tym roku świat pod panowaniem królewny Zimy jest cichy, delikatny i puchowy... To także czas pełen zadumy, magii i uroku.



Zaszumiało (16) | Zostaw myśl

Jaki bedzie Nowy Rok

poniedziałek, 04 stycznia 2010 16:01

 

Nowy Rok już przekroczył progi naszych drzwi. Do mnie jak wszedł jednak przez okno, które tuż po północy mu otworzyłam.

Warto przyjąć go z uśmiechem i optymizmem, chociaż nigdy nie wiadomo, co może nam przynieść.

Chociaż bardzo chciałam, to nie udało mi się dokładnie zamknąć drzwi za Starym Rokiem. Jak zwykle „Staruszek" nie spieszył się z wyjściem i zamykając drzwi przytrzasnęłam mu końcówkę płaszcza, która będzie mi czasem przypominać, o tym co już minęło. 

Czasem częściej patrzę w przeszłość niż w przyszłość i stwierdzam, że wszystko co dobre już za sobą. Wierzę jednak, że przyjdzie dzień, kiedy  będę patrzeć na wszystko inaczej. Zacznę dostrzegać, że zakończenie Starego Roku może oznaczać też początek nowego, że otwiera się nowy rozdział niezapisanej jeszcze księgi, która jest moje życie. Odżywa nadzieja a wraz z nią wiara, że jeszcze może być pięknie...

Niektóre jednak wspomnienia na zawsze zostaną ze mną. Postaram się je niedługo schować do mojej szuflady, gdzie dołączą do tych, które zostały mi z poprzednich lat.

W tym roku będę tkać nowe wspomnienia, które teraz są teraźniejszością, ale szybko staną się przeszłością. .

Gdy Stary Rok spotyka się z Nowym, to najbardziej uświadamiam sobie naturę szybko umykającego czasu. Nie wiem jak to się dzieje, ale im więcej mam lat, tym czas szybciej ucieka. Bardzo chciałabym wykorzystać upływające chwile jak najlepiej. Niestety nigdy nie starczy mi czasu, aby spędzić cały czas z najbliższymi, przeczytać wszystkie książki... A czy jedno życie wystarczy, aby zrealizować wszystkie postanowienia, marzenia...?

Może tym razem lepiej spowolnieć i zamiast słowa "muszę" lepiej powiedzieć "teraz przez chwilkę nic nie będę robić. Nie będę :

  • zorganizowana,
  • punktualna,
  • planować dnia,
  • stosować diety,
  • uczyć się języka,
  • wcześnie kłaść się spać
  • i wcześnie wstawać...

Teraz posłucham tylko moich myśli, powącham kwiatów, spojrzę na gwiazdy..."?

Przecież najpierw należy zrobić coś dla siebie, aby mieć siłę robić coś dla innych i świata...

Jestem ciekawa czy uda mi się to zrealizować, czy uda mi się dotrzymać słowa danego sobie samej... Zobaczymy za rok...

Początek Nowego Roku jest odpowiednim momentem, aby tlące się iskierki marzeń zamienić w prawdziwy płomień. 

Jest to też czas, który zawsze wyjątkowo uderza poczuciem samotności.  To czas, w którym w sposób szczególny odczuwa się swoją pojedynczość...

Niech to, co dobre, przyjdzie do nas w tym Nowym Roku. Niech to, co dobre zadomowi się u nas na zawsze. Niech iskierki marzeń zapłoną prawdziwym ogniem. Niech towarzyszy nam zdrowie i radość naszych bliskich i nasze.

Niech skończy się zima, która jak co roku dała o sobie znać.

Nic tylko zawinąć się w koc z ulubioną książką. Nawet ręce odmawiają posłuszeństwa.  Zmarznięte palce nie chcą skakać po klawiaturze, chociaż w ten sposób mogą się rozgrzać. Jednak ciepły kubek jest lepszym rozwiązaniem.



Zaszumiało (7) | Zostaw myśl

Zdjęcia w galeriach.


sobota, 24 czerwca 2017

Przemknęło:  401 257  

Ziarenka myśli

« styczeń »
pn wt śr cz pt sb nd
    010203
04050607080910
11121314151617
18192021222324
25262728293031

Przeminęło z wiatrem?

Czy to ja??????

Dziewczyna po lepszej (?) stronie życia
Staram się być optymistycznie nastawiona do świata i ludzi, szukać dobrych stron życia choć w moim życiu nie brakuje trudnych chwil.

O moich stronkach

Piszę więc jestem

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Tropiciel myśli

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Gołąbek pocztowy

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Przemknęło

Zajrzało: 401257
Zostawione myśli
  • liczba: 489
  • komentarze: 4599
Galerie
  • liczba zdjęć: 98
  • komentarze: 45
Liczba uśmiechów: 2598
Szumię : 4046 dni

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Bloog.pl

Bloog.pl